2007-07-08

A A A POLEĆ DRUKUJ FORUM KOMENTARZE: 0

Brytyjscy pracodawcy zachwyceni imigrantami

Brytyjski rząd koncentruje uwagę na pozytywnych dla kraju ekonomicznych skutkach imigracji z nowych krajów Unii Europejskiej, choć nie przewidział jej skali. Umykają mu jednak społeczne koszty tak dużego napływu przybyszów.

Powiedziała Ruth Lea, dyrektor niezależnego ośrodka badawczego CPS (Centre for Policy Studies).

Według brytyjskiego MSW od 1 maja 2004 roku do 31 marca 2007 roku do pracy zarejestrowało się 630 tys. obywateli z ośmiu państw postkomunistycznych (bez Bułgarii i Rumunii), z czego ok. 66 proc. to Polacy.

Imigracja zwiększyła brytyjski Produkt Krajowy Brutto o ok. 0,5 proc. w skali rocznej i wypełniła luki w rynku pracy. Dlatego rząd nie przejmuje się tym, że nie docenił jej skali - twierdzi Lea.

Do społecznych skutków imigracji zalicza m.in. oddolną presję na płace w niektórych sektorach, dodatkowe koszta, z którymi muszą liczyć się władze oświatowe, presję na infrastrukturę w transporcie i tanie mieszkania.

Pracodawcy są zachwyceni młodymi, umotywowanymi imigrantami, których zatrudnienie jest tańsze niż miejscowych pracowników. Klasy średnie także nie będą się skarżyć na imigrację, bo mają szeroki i tani dostęp do rozmaitych usług. Lecz postawa grup społecznych, które konkurują z imigrantami, jest bardzo różna - zwraca uwagę Lea.

Wskazuje, że imigracja nie tylko jest liczbowo pokaźna, lecz nastąpiła w krótkim czasie. W niektórych miejscowościach liczba imigrantów sięga 10 proc. ogółu ludności, co nie może pozostać bez wpływu na lokalny rynek pracy.

Lea jest krytycznie nastawiona do beztroskiej - jej zdaniem - postawy przechwytywania przez W. Brytanię najzdolniejszych, wykwalifikowanych i przedsiębiorczych ludzi z krajów rozwijających się i z nowych państw UE. Uważa, że Brytyjczycy powinni być świadomi, iż w ten sposób szkodzą długofalowemu rozwojowi tych krajów.

Brytyjska ekspert sądzi, że Polacy zintegrują się w społeczeństwie brytyjskim. Przewiduje, że stopniowe otwieranie rynków pracy przez inne kraje UE spowoduje, iż mniej imigrantów z nowych krajów UE będzie przyjeżdżać do W. Brytanii i Irlandii. Sądzi też, iż panująca w W. Brytanii subkultura politycznej poprawności utrudnia publiczną debatę nad imigracją.

Ewentualne spowolnienie gospodarki brytyjskiej może - jej zdaniem - spowodować wzrost napięć społecznych na tle napływu imigrantów. Lea nie przewiduje jednak, by spowolnienie miało nastąpić w ciągu najbliższych dwóch-trzech lat.

Więcej informacji: Brytyjscy pracodawcy

Fotoreportaże

Dodaj komentarz

Autor artykułu:

A A A POLEĆ DRUKUJ FORUM KOMENTARZE: 0

Komentarze

*

*

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl

Pozostałe wiadomości

Tylko u nas

Gorące informacje

Blog

Praca.Wirtualnemedia.pl

SPRAWDŻ,
CO ZYSKUJESZ
Zamów newsletter
Program TV
Telefony

Sonda

Która polska stacja telewizyjna jest najlepsza?