SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

W związku z Halloween na świecie marnuje się tysiące ton dyń

Na świecie w związku z Halloween co roku marnuje się tysiące ton dyń, które zamiast do konsumpcji trafiają na śmietnik - informuje Instytut Ochrony Środowiska. W Polsce skala tego zjawiska nie jest znana, ale uprawa dyni z roku na rok rośnie.

Halloween jest zwyczajem, który w wielu krajach obchodzony jest w wieczór 31 października. Najbardziej popularny jest on w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, czy Kanadzie. Do Polski zwyczaj ten zawędrował w latach 90-tych. Jednym z symboli Halloween jest wydrążona i podświetlona od środka dynia.

Instytut Ochronny Środowiska - Państwowy Instytut Badawczy przywołując przykłady Wielkiej Brytanii oraz USA wskazał, że tylko na Wyspach podczas Halloween marnowanych jest ok. 8 mln dyń.

Instytut wyjaśnił, że w Wielkiej Brytanii z uprawnianych 10 mln dyń - 95 proc. przeznaczonych jest później na lampiony związane z Halloween. W ten sposób marnowanych jest ok. 18 tys. ton dyń.

Badania przeprowadzone na Wyspach wskazują, że 40 proc. konsumentów kupuje dynie do rzeźbienia, a 60 proc. z nich przyznało się, że nie wykorzystuje tych dyń np. do konsumpcji tylko je wyrzuca.

Dodano, że podobny trend panuje w USA, gdzie większość z produkowanych rocznie 900 tysięcy ton dyń zostanie zniszczona, zamiast być wykorzystana jako żywność lub przeznaczona np. na paszę dla zwierząt.

A jak to wygląda w Polsce? Instytut przyznał, że nie badano jeszcze, ile dyń w naszym kraju trafia na śmietnik. Podkreślono jednak, że z roku na rok produkcja rośnie, a dynie są coraz częściej kupowane przez konsumentów.

Instytut przywołał dane GUS z których wynika, że w 2018 r. w Polsce zebrano z pól 71 tys. ton dyń. W 2017 r. było to 45 tys. ton.

IOŚ dodał, że produkcja dyni nie przekracza 1 proc. ogólnej ilości uprawianych w Polsce warzyw. Największy popyt na nią pojawia się w ok. Halloween.

Instytut podkreślił, że marnotrawstwo dyni to nie tylko wyrzucanie pieniędzy na śmietnik, ale także negatywne zjawisko dla środowiska. IOŚ za Departamentem Energii Stanów Zjednoczonych wskazał, że dynie trafiające na wysypisko rozkładają się emitując metan, który obok dwutlenku węgla jest gazem cieplarnianym.

Instytut zaapelował, by świadomie dokonywać zakupów. Zastanowić się jak wykorzystać kupioną dynię, tak, by jak najmniej trafiło później do kosza.

Polacy na Halloween najczęściej kupują dynię konsumpcyjną. Warto wybierać jednak dynię pastewną lub ozdobną, kupić tę hodowaną na pestki, tzw. dynię oleistą – ma ona mniej miąższu, więc mniej później wyrzucimy - wskazała dr inż. Sylwia Łaba z IOŚ.

Przedstawicielka Instytutu dodała, że są dziesiątki przepisów kulinarnych, dzięki którym można przygotować z dyni wartościowy dla zdrowia posiłek. Odpady z dyni należy wrzucić do kompostownika bądź do bio-odpadów. Jeśli trafią do bio-odpadów, to później mogą być one przekształcone razem z podobnymi odpadami w biogaz, który służy np. do produkcji energii elektrycznej.

"Zachęcamy jednak do rozważnego i ograniczonego wykorzystywania tego cennego warzywa do celów dekoracyjnych. Pamiętajmy, że każda nasza decyzja jako konsumenta, ma wpływ na kondycję naszej Planety" - podkreśliła Łaba.

Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) podaje, że na świecie co roku marnuje się 1,3 mld ton żywności nadającej się do spożycia, co stanowi jedną trzecią produkowanej żywności. Według danych Banków Żywności, w Polsce marnujemy ok. 9 mln ton żywności rocznie.

Dołącz do dyskusji: W związku z Halloween na świecie marnuje się tysiące ton dyń

1 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
daromer
Te dynie po to są hodowane żeby być wykorzystanymi w Hallowen. Gdyby nie to święto tysiące farmerów musiało by sobie poszukać innej pracy.Gdyby nie było Hallowen nikt by tych dyń nie hodował.Gdyby nikt ich nie hodował to głodni ludzie na całym świecie i tak by nie mogli z nich skorzystać.To są prawa popytu i podaży.
odpowiedź