SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Ilona Łepkowska: „Korona królów” wciągnięta w tryby walki politycznej, dzięki wrzawie zyskuje tylko reklamę

Zdaniem Ilony Łepkowskiej, konsultantki scenariuszowej „Korony królów”, telenowela została wykorzystana do bieżącej walki politycznej. -  Ten projekt został wkręcony w tryby bieżącej walki politycznej dwóch wrogich plemion - mówi w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl Ilona Łepkowska. Jej zdaniem, zmasowana krytyka tylko promuje serial TVP.

Plan zdjęciowy „Korony królów”, Fot. Marcin Makowski Article

Telenowela historyczna „Korona królów” opowiada o kulisach panowania Kazimierza Wielkiego (w tej roli Mateusz Król), ostatniego z dynastii Piastów. Akcja serialu rozpoczyna się od ostatnich chwil panowania jego ojca Władysława Łokietka (Wiesław Wójcik). W telenoweli grają Halina Łabonarska (Królowa Jadwiga), Marta Bryła (Aldona), Paulina Lasota, Piotr Gawron-Jedlikowski, Marcin Rogacewicz, Wojciech Żołądkowicz, Ireneusz Pastuszak, Andrzej Popiel, Anna Grycewicz, Katarzyna Czapla, Tomasz Sapryk, Jan Wieczorkowski, Robert Gonera i Andrzej Deskur. Za reżyserię odpowiada Wojciech Pacyna, za zdjęcia Krzysztof Pakulski. Scenografię stworzył Andrzej Haliński, a kostiumy Elżbieta Radke. Dekoratorem wnętrz na planie zdjęciowym jest Teresa Gruber. Zdjęcia do serialu trwają od lipca ub.r.

Początkowo premiera serialu na antenie TVP1 miała odbyć się w listopadzie ubiegłego roku, ostatecznie jednak dwa pierwsze odcinki wyemitowano 1 stycznia 2018r. Według danych zebranych wśród klientów Netii, obejrzało je 4,2 mln widzów. Natomiast według telemetrii Nielsena oglądalność wyniosła 3,71 widzów.

„Projekt wkręcony w tryby bieżącej walki politycznej”

W roli konsultantki scenariuszowej „Korony królów” w projekt zaangażowana jest Ilona Łepkowska. W rozmowie z Wirtualnemedia.pl scenarzystka odnosi się m.in. do krytyki, jaka od początku emisji spada na serial. Komentatorzy zarzucają mu m.in. słabe dialogi i grę aktorską, ubogą scenografię czy wiele nieścisłości historycznych.

- Od kilku dni trwa zmasowana napaść medialna na „Koronę królów”. W którymś z mediów przeczytałam nawet, że serial został wymyślony po to, by wzmocnić narrację obecnie rządzącej partii, wedle której jesteśmy otoczeni wrogami, a tylko Węgrzy są przyjaciółmi. Przecież to jest szczyt absurdu! Ten projekt został wkręcony w tryby bieżącej walki politycznej dwóch wrogich plemion. Nie jest to dla mnie przyjemna sytuacja. - mówi Wirtualnemedia.pl Ilona Łepkowska. - Na szczęście wiele internetowych postów zwykłych widzów jest bardzo pozytywnych a oglądalność ustabilizowała się na dobrym poziomie - dodaje scenarzystka.

Krytycy „Korony królów” dostrzegają także w serialu wiele nieścisłości historycznych. Jak wyjaśnia Łepkowska, wiele z nich jest wskazywanych wbrew obowiązującej wiedzy historycznej.

- Całkowicie bezpodstawne są zarzuty wobec pokazania w jednej ze scen modlitwy „Zdrowaś Maryjo”. Ktoś napisał, że powstała w połowie XVI wieku, choć to nieprawda - pierwsze dwie części są cytatem z Nowego Testamentu. Wystarczy to sprawdzić w pierwszym lepszym źródle. Ale zarzut poszedł w eter i wszyscy go podchwycili bez sprawdzania. Kolejna rzec - używane języki. Oczywiście, mogliśmy cały serial zrobić po łacinie, tylko że polski widz nie toleruje w telewizji napisów na ekranie - tłumaczy Wirtualnemedia.pl Ilona Łepkowska.

Konsultantka scenariuszowa produkcji TVP dodaje, że o sposobie ukazania historii w „Koronie królów” decydują przede wszystkim wymogi konwencji telenoweli, skierowanej do masowego widza.

- „Korona królów” to nie jest podręcznik akademicki, ale telenowela, którą ma zrozumieć szeroka widownia. To gatunek, w którym zawsze jest pewna umowność czy uproszczenia. W szpitalu w Leśnej Górze (gdzie rozgrywa się akcja innej telenoweli, przy której pracowała I. Łepkowska „Na dobre i na złe - przyp. red.) pacjenci szybciej zdrowieją, są błyskawicznie diagnozowani i leczeni - czy ktoś się do tego przyczepia? - argumentuje Łepkowska.

Wrzawa to dla tytułu tylko reklama

W rozmowie z naszym portalem scenarzystka stwierdziła, że fala krytyki, jaka spada na „Koronę królów”, tylko pomoże w promocji serialu, a jednocześnie spopularyzuje wiedzę historyczną Polaków.

- Przyznam, że paradoksalnie ta wrzawa przynosi „Koronie królów” taką reklamę, jakiej nie miała żadna telenowela, przy jakiej pracowałam. Każde medium poświęca produkcji więcej uwagi niż bieżącym sprawom politycznym, rekonstrukcji rządu. To jest totalnie absurdalne! Ale jednocześnie to nadzwyczajna promocja, która przyciągnie nową widownię i podniesie nam oglądalność. A przy okazji, może więcej osób zainteresuje się historią naszego kraju - myśli Ilona Łepkowska.

Z dotychczasowych wyników oglądalności produkcji Jedynki zadowolony jest prezes TVP. - Spodziewałem się wyników zbliżonych do „Klanu”, a są prawie dwa razy wyższe. Co prawda oglądalność spada, ale wygląda na to, że widownia się stabilizuje. Od dwudziestego odcinka telenowela robi się fascynująca: akcja się dociera, tempo będzie szybsze. Pierwsze odcinki ekspozycyjne były trudniejsze ze względu na zarysowanie akcji – mówił w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Jacek Kurski.

Budżet jednego odcinka „Korony królów” wynosi ok. 200 tys. złotych. Telewizja Polska planuje kręcić telenowelę przez najbliższych kilkanaście lat.

Dołącz do dyskusji: Ilona Łepkowska: „Korona królów” wciągnięta w tryby walki politycznej, dzięki wrzawie zyskuje tylko reklamę

29 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
widz
o serial tvn Belle Epoque też wszyscy krytykowali, bo zwyczajnie był kiepski, może tu jest tak samo...
54 15
odpowiedź
User
mik
Według mnie jest dobry. Ponieważ pracuję na zmiany to oglądam go na vod.tvp.pl Właściwie wszyscy moi znajomi i pracujący ze mną w szpitalu oglądają ten serial i mówią, że im się podoba. Łepkowska ma rację zrobili z tego serialu sprawę polityczną. Moim zdaniem specjalnie by dowalić Kurskiemu. Nawet gdyby był to wybitny serial to i tak opozycja krytykowałaby
odpowiedź
User
Burbon
o serial tvn Belle Epoque też wszyscy krytykowali, bo zwyczajnie był kiepski, może tu jest tak samo...
Ale tam krytykowano z sensem, a tutaj? Jedni mówią, że nie oddaje wiernie historii, bo Łokietek mówi zbyt zrozumiałą dla widzów polszczyzną, inni że nie dorównuje Grze o Tron, bo nie ma smoków, jedni, że odcinki są za drogi, inni że za mało statystów, jedni, że fajny serial, ale że Kurski jest w tvp, to oni nie oglądają, jedni chcieliby wydać na produkcję tyle ile kosztuje kręcenie Trudnych spraw, ale aby był rozmach Gry o Tron, inni tyle ile na Grę o Tron, ale by produkcja była nie o Piastach, a złych PiStach i walczącymi z nimi o wolną Polskę: Bolesławie III Donosie, Makreli Habsburżance, Franciszku z rodu Timmermans i markizie von Junkerze.
49 79
odpowiedź
User
jurek
Ale to oczywiste, że hejt jest przede wszystkim, bo walczą z tvp i Kurskim, choćby dlatego, że przerwano embargo informacyjne w telewizji. Można krytykować wiadomości czy tvp info, ale podają wiele informacji, które wcześniej nie przedzierały się do telewizji i były tylko w necie. Bo podawano info pasujące mainstreamowi.
50 57
odpowiedź
User
Misiek
Korona Królów czasem śmieszna, z niedociągnięciami, ale i tak lepsza niż wszechobecne paradokumenty. I choćby dla tego warto kibicować temu projektowi. Niech widzowie wytykają błędy, a produkcja na nich się uczy, a wtedy wygrają wszyscy.
65 27
odpowiedź
User
strateg 42
Wyniki z netii wyraźnie pokazują, że serial zyskuje widownię (nawet jeśli są zawyżone, to trendy są realne). Jest to nietypowe, że zyskuje między 3-5 odcinkiem, normalnie powinny być spadki lub stagnacja i ewentualny wzrost z czasem. Ale tu jest gigantyczna reklama. Jak mówią w Hollywood, nie ważne jak o tobie mówią, ważne, aby nie przekręcili nazwiska.
36 20
odpowiedź
User
Sean Connery
Jak komuś się nie podoba, to niech nie ogląda i tyle. Ludziska, to miało takie być i jest tak jak sobie założyli. To ma być Klan czy inne Ranczo osadzone w realiach Polski Piastów. To polski serial tv, nie produkcja Michaela Baya, Clinta Eastwooda czy Mela Gibsona. To lekki i prosty serial przed kolacją.
55 17
odpowiedź
User
AIG
Obejrzałem pierwsze pięć odcinków serialu bez negatywnego nastawienia. Nie dałem się wciągnąć w narrację "dwóch plemion", o których wspomniała Pani Ilona Łepkowska. Nie będę szczegółowo recenzował tych pięciu odcinków, bo to nie miejsce na tego typu analizę. Napiszę krótko, serial jest nudny, aktorzy grają słabo (wyjątek stanowi aktorka, która wcieliła się w rolę żony Władysława Łokietka), co być może wynika z kiepsko napisanych dialogów. Efekt - nie obejrzę następnych odcinków, bo szkoda czasu. Przestaję interesować się komentarzami na ten temat. Pozdrawiam.
45 27
odpowiedź
User
Kuku
200tys za odcinek? To jak za darmo. Tyle tvp peło marnowala na kazdy odcinek bredni lisa i jakoś nikt pretensji nie miał. A koszty realne byly nieporównywalnie mniejsze
40 32
odpowiedź
User
Hektor
Czyli rozómiem że teraz każda klapa pis tv będzie odnotowywana jako wojna polityczna
30 24
odpowiedź
Zobacz więcej w kategorii: Reklamy / Marketing