SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Będzie jednolita cena książki. Izba Wydawców Prasy: Uderzy to w prenumeratorów i wydawców

Polska Izba Książki przygotowała projekt ustawy o jednolitej cenie książki. Zakłada on m.in. nieobniżanie cen książek przez rok po wprowadzeniu na rynek więcej, niż o pięć procent. Wprowadza też zakaz dodawania darmowych książek dla prenumeratorów gazet i czasopism, co nie podoba się Polskiej Izby Wydawców Prasy. - To mocno uderzy i w wydawców i w prenumeratorów - mówi dla Wirtualnemedia.pl Maciej Hoffman, dyrektor generalny IWP.

Article

Prace nad ustawą o jednolitej cenie książki datują się od października 2014 roku. Wówczas środowiska literackie i wydawnicze, skupione wokół Polskiej Izby Książki, rozpoczęły akcję "Polska książka potrzebuje ratunku". Zbierano podpisy pod listem otwartym do rządu i parlamentarzystów, w którym środowiska te postulowały wsparcie rynku książki regulacją zwaną popularnie "ustawą o książce".

Projekt tej ustawy przyjęło w ubiegłym tygodniu Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Nowe prawo nakłada na wydawców i importerów książek obowiązek ustalenia (na 12 miesięcy) jednolitej ceny książki przed wprowadzeniem jej do obrotu. Będzie ona obowiązywała wszystkich tzw. sprzedawców końcowych - księgarzy, księgarnie sieciowe, sklepy wielobranżowe, kioski itp. Jednolita cena ma objąć też wszelkie dodatki sprzedawane wraz z książką, takie jak zdjęcia, taśmy magnetyczne czy inne nośniki utworów muzycznych i audiowizualnych.

Odrębnie uregulowano dopuszczalne rabaty dla instytucji kultury, placówek oświatowych, uczelni, instytutów badawczych i instytutów naukowych Polskiej Akademii Nauk, które mogą osiągnąć poziom 20 proc.

Dodatkowo dopuszczono stosowanie 15 proc. upustów od ustalonej ceny jednolitej dla osób, dokonujących zakupu książek na targach książki.

Regulacją ustawy objęto także podręczniki. Ustawa dopuszcza udzielenie przez sprzedawcę końcowego 15 proc. rabatu na podręczniki w sytuacji, gdy są one kupowane przez stowarzyszenie rodziców uczniów danej szkoły, korzystających z danego podręcznika, którego cele statutowe przewidują podejmowanie działań w tym zakresie.

Projekt zakłada, że przepisów ustawy nie stosuje się co do zasady do sprzedaży książek w ramach ponadgranicznego handlu elektronicznego. Ustawa znajdzie jednak zastosowanie w tym zakresie, jeżeli zamówiona przez internet książka będzie odbierana przez nabywcę we wskazanym przez sprzedawcę końcowego stacjonarnym punkcie odbioru na terenie Polski lub też, gdy wysyłka do nabywcy będzie następowała z terytorium Polski. Ostatnia z wymienionych okoliczności odnosi się do sytuacji, gdy książka, choć zamawiana od podmiotu zagranicznego, jest w rzeczywistości magazynowana przez ten podmiot na terytorium Polski i z tego miejsca wysyłana jest do nabywcy końcowego.

IWP pracuje nad usunięciem niekorzystnego zapisu
Protest Izby Wydawców Prasy budzi inny zapis projektu, mówiący o tym, że wydawca musiałby z góry dokładnie określić, jakie książki i w jakiej cenie otrzyma prenumerator w ramach całego trwania umowy o prenumeratę. Wydawcy z oczywistych względów nie są w stanie tego określić. Maciej Hoffman mówi nam, że w obecnym kształcie projekt mocno uderzyłby głównie w wydawców prasowych, przygotowujących dla swoich prenumeratorów specjalistyczne książki w prezencie, jak np. Infor Biznes. Ale straciliby i prenumeratorzy, pozbawiani bonusów.

- Konsultowaliśmy i wspieraliśmy projekt ustawy na wcześniejszych etapach, jednak ten zapis o zakazie dodawania książek jest dla nas zaskoczeniem. Nowością, która nie pojawiała się na żadnej z poprzednich faz pracy. Dlatego podjęliśmy rozmowy, aby ten paragraf nowego prawa zmodyfikować - mówi nam Maciej Hofman.

Jak dowiedział się portal Wirtualnemedia.pl - doszło już do nieformalnego spotkania Wiesława Podkańskiego (prezesa Izby Wydawców Prasy) z Włodzimierzem Albinem (prezes Polskiej Izby Książki), podczas którego ustalono, że w projekcie jednak znajdzie się poprawka, usuwająca szkodliwy zapis. Projekt jest w tej chwili w fazie konsultacji społecznych - jest więc czas na nanoszenie korekt.

IKW: na ratunek małym księgarniom
Jednolita cena książki obowiązująca przez rok ma chronić małych księgarzy. Wiesław Albin powiedział, że w tej chwili trwa wyniszczająca wojna cenowa, która prowadzi do tego, że rynek książki nie pracuje dobrze, a księgarnie padają. - W latach 90-tych mieliśmy prawie 4 tys. księgarń, teraz mamy 1800 i dotyczy to przede wszystkim małych rodzinnych księgarń, w małych miejscowościach, które są tam rodzajem instytucji kultury, a nie tylko sklepem - powiedział Albin.

Zdaniem prezesa IWK, projektowana ustawa może zahamować upadek księgarń w Polsce, a także zapewnić "biblio różnorodność". - To znaczy: dużo książek niszowych, dla wielu grup ludności - wyjaśnił.

W myśl przygotowywanego prawa, po upływie 6 miesięcy od końca miesiąca, w którym wprowadzono książkę do obrotu, wydawca i importer będą mogli wycofać z rynku cały nakład i ustalić nową jednolitą cenę.

Projekt zakłada też wprowadzenie kary grzywny za naruszenie wprowadzanych przepisów.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Będzie jednolita cena książki. Izba Wydawców Prasy: Uderzy to w prenumeratorów i wydawców

47 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
czytelnik
O ile jestem bardzo krytyczny co do działań aktualnego rządu, to być może akurat ta ustawa może nie być taka zła. Trzeba by zacząć od tego, że istnieje pewne zjawisko patologiczne na polskim rynku książki: ceny sugerowane są celowo ustawiane na wysokim poziomie tylko po to, żeby już pierwszego dnia zaoferować zniżkę na poziomie 25-30%. Być może kiedy ceny będą stałe przez rok od premiery, to zjawisko to zniknie i wydawcy zaczną oferować ceny na poziomie zbliżonym do możliwości klienta. Aktualna sytuacja pomaga ogromnym księgarniom, które mogą sobie pozwolić na wynegocjowanie dużych rabatów startowych, podczas gdy mniejsze księgarnie muszą obejść się smakiem.

Poza tym, księgarnie internetowe wciąż będą mogły walczyć o klienta oferując np. bezpłatną wysyłkę, niezależnie od wartości zamówienia. Innym przykładem może być francuski Amazon, który (co przywołuję z pamięci) zaczął oferować rabaty w postaci zasilenia konta internetowego po zakupie odpowiednią kwotą (np. 20% wartości książki), tak żeby w przyszłości kupujący mógł kupić książkę taniej, niby płacąc cenę okładkową, ale w rzeczywistości mając "rabat lojalnościowy".
20 54
odpowiedź
User
sdf
Gospodarka centralnie sterowana.
64 12
odpowiedź
User
marcin
O ile jestem bardzo krytyczny co do działań aktualnego rządu, to być może akurat ta ustawa może nie być taka zła. Trzeba by zacząć od tego, że istnieje pewne zjawisko patologiczne na polskim rynku książki: ceny sugerowane są celowo ustawiane na wysokim poziomie tylko po to, żeby już pierwszego dnia zaoferować zniżkę na poziomie 25-30%. Być może kiedy ceny będą stałe przez rok od premiery, to zjawisko to zniknie i wydawcy zaczną oferować ceny na poziomie zbliżonym do możliwości klienta. Aktualna sytuacja pomaga ogromnym księgarniom, które mogą sobie pozwolić na wynegocjowanie dużych rabatów startowych, podczas gdy mniejsze księgarnie muszą obejść się smakiem.

Poza tym, księgarnie internetowe wciąż będą mogły walczyć o klienta oferując np. bezpłatną wysyłkę, niezależnie od wartości zamówienia. Innym przykładem może być francuski Amazon, który (co przywołuję z pamięci) zaczął oferować rabaty w postaci zasilenia konta internetowego po zakupie odpowiednią kwotą (np. 20% wartości książki), tak żeby w przyszłości kupujący mógł kupić książkę taniej, niby płacąc cenę okładkową, ale w rzeczywistości mając "rabat lojalnościowy".

A moim zdaniem będzie odwrotnie i przez to nie kupi się nowej książki taniej niż 39 zł. Autorzy liczą, że dostaną więcej pieniędzy, ale prawdopodobnie spowoduje to zmniejszenie sprzedaży, a ich dochody pozostaną na tym samym poziomie co dzisiaj. Jedynym skutkiem będzie zmniejszenie i tak już nikłego poziomu czytelnictwa.
67 5
odpowiedź
User
reps
Być może kiedy ceny będą stałe przez rok od premiery, to zjawisko to zniknie i wydawcy zaczną oferować ceny na poziomie zbliżonym do możliwości klienta.


To znaczy, że będzie taniej? To znaczy, wpiszę tytuł w wyszukiwarkę, i wyskoczą mi niższe ceny niż obecnie?

Aktualna sytuacja pomaga ogromnym księgarniom, które mogą sobie pozwolić na wynegocjowanie dużych rabatów startowych, podczas gdy mniejsze księgarnie muszą obejść się smakiem.


Aha, i wszystko jasne. Nie o klienta tu chodzi. No tak, to niedopuszczalne, żeby czytelnik mógł kupić taniej. Kindle się kurzy, ale trudno, trzeba się będzie przeprosić z chomikiem.
42 3
odpowiedź
User
widz555
Wyższa cena ma pomóc wydawnictwom? Ok, ale na jaką metę? Ktoś, kto lubi czytać zamiast 5 kupi 3 książki. Bilans dla klienta będzie na 0, dla wydawnictwa minus 40%.
Zmuszą tylko bogu ducha winne biblioteki do większych wydatków. Naród robi się niepiśmienny już od dawna i to jest centrum problemu a nie za niska cena.
46 4
odpowiedź
User
raxix
Wow. Narodowi specjaliści w Polskiej Izbie Książki dołączyli do alternatywnej pisowskiej rzeczywistości. Skąd się tacy paranoicy biorą ? To głupcy z natury czy tylko cyniczni instrumentaliści jak w tv - kÓrski. Teraz czekam aż pisowcy z IMiGW pokażą projekt ustawy, by zima nie była zbyt zimna, a lato zbyt gorące ( w końcu kot mógłby się spocić !!!)
28 8
odpowiedź
User
ani grosza
PiS=PRL - cena urzędowa , to jest już nieuleczalna choroba.
28 5
odpowiedź
User
flamenco88
Już słyszę upadek polskiego czytelnictwa i będzie on kroczył z upadkiem wydawnictw, ale tak to jest jak ludzie stają się pazerni.
21 2
odpowiedź
User
e z K
Zahamować upadek księgarń?? Ależ będzie wręcz przeciwnie!
Obecnie przed premierą można kupić książkę taniej - często przeszukujemy księgarnie i porównawczo wybieramy te, gdzie jest taniej.
Potem będą wyniki badań, że nie czytamy?? Już teraz wielu Polaków nie stać na kupno książek a teraz będzie tylko gorzej. Będziemy mniej kupować, bo pensje nie są jakoś bardzo większe a rynek owszem zostanie teraz wsparty, ale nielegalnymi działaniami.
Ustawa nie pomoże małym księgarniom, ale szybciej doprowadzi do ich upadku.
28 1
odpowiedź
User
j
Polacy nie czytają i dlatego upadają księgarnie. Proste chyba. Do tego co mnie obchodzą małe, rodzinne księgarnie w małych miejscowościach skoro ja tam nigdy nie kupowałem i zakupy robię przez internet z użyciem porównywarki cen?
25 4
odpowiedź
Zobacz więcej w kategorii: Reklamy / Marketing
przesuń do góry