SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Koniec KRRiT - Bronisław Komorowski potwierdzi jej rozwiązanie

Witold Kołodziejski, Barbara Bubula, Piotr Boroń, Tomasz Borysiuk, Lech Haydukiewicz - w poniedziałek Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji w tym składzie ma przejść do historii. Jej członkowie będą jednak pełnić swoje funkcje do czasu powołania następców.

Koniec KRRiT - Bronisław Komorowski potwierdzi jej rozwiązanie

Wykonujący obowiązki prezydenta marszałek Sejmu Bronisław Komorowski zapowiedział, że w poniedziałek potwierdzi rozwiązanie KRRiT w obecnym składzie. Skrócenie kadencji tego konstytucyjnego organu jest możliwe po tym, jak sprawozdanie z działalności Rady w 2009 r. odrzuciły Sejm i Senat.

Kadencja KRRiT trwa sześć lat. Rozwiązywana Rada została powołana w 2006 r., w efekcie przygotowanej przez PiS nowelizacji Ustawy o rtv. Przerwano wówczas kadencję Krajowej Rady pod przewodnictwem Danuty Waniek, a nowy skład KRRiT stworzyli: Elżbieta Kruk i Wojciech Dziomdziora (wskazani przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego), Witold Kołodziejski (wskazany przez Senat z rekomendacji PiS), Tomasz Borysiuk i Lech Haydukiewicz (wskazani przez Sejm z rekomendacji Samoobrony i LPR).

Początek kadencji naznaczył wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który na wniosek rzecznika Praw Obywatelskich orzekł, że nowelizacja Ustawy o rtv, która pozwoliła wybrać nową KRRiT była częściowo niezgodna z konstytucją. TK zakwestionował m.in. powoływanie przewodniczącego Krajowej Rady przez prezydenta.

W efekcie przez ok. miesiąc (do czasu ponownego znowelizowania ustawy) KRRiT działała bez przewodniczącego, co uniemożliwiało podejmowanie niektórych działań. Rada m.in. nie mogła się zajmować skargami na nadawców.

Po raz drugi Rada straciła przewodniczącego we wrześniu 2007 r. Elżbieta Kruk zrezygnowała wówczas, by wystartować z listy PiS w nadchodzących wyborach parlamentarnych. Na jej miejsce prezydent wskazał Barbarę Bubulę (polonistkę, byłą radną Krakowa i b. posłankę PiS).

W fotelu przewodniczącego Kruk zastąpił senacki członek Rady Witold Kołodziejski (absolwent filozofii, dziennikarz, b. radny i Przewodniczący Rady Warszawy).

W połowie kwietnia 2007 r. z członkostwa w Radzie zrezygnował Wojciech Dziomdziora (prawnik, specjalizujący się w prawie mediów, prawie prasowym i prawie autorskim). Na jego miejsce prezydent powołał Piotra Boronia (historyk, b. radny Krakowa, b. senator PiS).

Pozostali członkowie Rady to Tomasz Borysiuk (prawnik, b. redaktor i wydawca w TVP1) oraz Lech Haydukiewicz (absolwent geografii, wykładowca w Akademii Pedagogicznej w Krakowie, specjalizujący się w geografii społecznej, demografii oraz zagadnieniami etnicznymi).

Do tej pory nie zdarzyło się, by Krajowa Rada została rozwiązana na skutek odrzucenia jej sprawozdania przez trzy uprawnione do tego organy. Dwa kolejne lata z rzędu (2009 i 2008 r.) sprawozdania KRRiT odrzucały Sejm i Senat, na przerwanie kadencji KRRiT nie zgadzał się jednak prezydent Lech Kaczyński.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Koniec KRRiT - Bronisław Komorowski potwierdzi jej rozwiązanie

5 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
walter
hurrra - nareszcie!!!

koniec tych pisowskich mend!!!!!!
0 0
odpowiedź
User
ricki
Nareszcie, koniec tej pseudokoalicji pis-lpr-lepper. Dawno trzeba było to zrobić tylko dobroduszny Lech K. nie wiedzieć czemu utrzymywał to towarzystwo przy korycie. Ale już dosyć, to przez nich DVB-T u nas kuleje że żal patrzeć.
0 0
odpowiedź
User
Nana
Niewiem dlaczego ale jak ktoś usłyszy coś złego na jakiś temat np tvn to nagle zaczyna tracić na oglądalnści tak samo jak np. Radio ZET zaczeło tracić na słuchalności to wszyscy nagle je krytykują ze wszystkich stron to znaczy że nie jesteśmy solidarni a szczególnie CI którzy się od niego odwrócili.
0 0
odpowiedź
User
MIKA
Nareszcie! Koniec żałosnego "panowania" PiS w TVP. Była to najgorsza i najbardziej upolityczniona TVP, z najgorszym programem , ale najwyższymi apanażami. Mam nadzieję nie mieć więcej niestrawności po Pospieszalskim,Wildsteinie , Lichockiej i publicystyce w gronie tych samych "ekspertów" - Semki , Ziemkiewicza itp., nie przysnę na "Plebanii" "Klanie" i innych debilnych serialach o "społecznych treściach". Murzyni zrobili swoje (marnie) i won!! I nie wracajcie!!
0 0
odpowiedź
User
Hej
Koniec mnie cieszy. Ale martwie sie ze tu nikt nie mam nowego pomyslu. Pomysłu który nie burzy istniejacej rownowagi na rynku telewizji. Pomyslu nie faworyzujacego mediów prywatnych. Pomyslu nie marginalizujacego telewizji publicznej na wzór Polaskiego Radia. Pomysłu nie przedlużającego zycia tzw artystów lub twórców, co w Polsce oznacza dyktat ciagle tych samych wypalonych starców zwiazanych z polskim filmem (tu wystarczy spojrzec kiedy ostatnio jakis Polski film znalazł sie na znaczacym swiatowy festiwalu filmowym). Obowiam sie ze nikt nie ma pomyslu na wizje !!! Czyli Katastrofa !!!
0 0
odpowiedź
Zobacz więcej w kategorii: Reklamy / Marketing