WirtualneMedia.pl

Portal o mediach, reklamie, internecie, PR
Nr 1 w Polsce

Przeczytaj też

Ekspertka KRRiT z uczelni o. Rydzyka: w relacjach TVN24 przemoc bez komentarza, kara to czerwone światło dla wszystkich dziennikarzy

Gorący temat

Snapchat pozwoli dzielić się Discover Stories poza aplikacją - poprzez linki do serwisu www

0

Lichocka, Gadowski i Ziemkiewicz popierają karę KRRiT dla TVN24 - krytykują ją Marczuk, Warzecha i Adamski

2017-12-12 A A A KOMENTARZE: 21 FORUM DRUKUJ POLEĆ

Nałożenie przez KRRiT 1,48 mln zł kary na nadawcę TVN24 poparli m.in. Joanna Lichocka z Rady Mediów Narodowych oraz publicyści Witold Gadowski i Rafał Ziemkiewicz. Natomiast krytycznie oceniają to m.in. wiceminister pracy, rodziny i polityki społecznej Bartosz Marczuk, Marcin Makowski, Łukasz Warzecha i Łukasz Adamski.

Joanna Lichocka i Bartosz Marczuk Joanna Lichocka i Bartosz Marczuk

W poniedziałek Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji poinformowała, że nałożyła 1,48 mln zł kary na TVN za relacje w TVN24 z wydarzeń w dniach 16-18 grudnia ub.r. Według regulatora w stacji propagowano wtedy działania sprzeczne z prawem i sprzyjano zachowaniom zagrażającym bezpieczeństwu.

TVN nie zgadza się z decyzją i zapowiada złożenie odwołania. Nadawca podkreśla, że jego dziennikarze nie namawiali do żadnych działań, tylko możliwie najdokładniej opisywali bieżące wydarzenia, m.in. wszystkie wypowiedzi w tamtych dniach Jarosława Kaczyńskiego i innych czołowych polityków PiS. Według firmy KRRiT decyzję o karze oparła na „skrajnie nieobiektywnym i niestarannym raporcie sporządzonym na zlecenie Rady przez dr Hannę Karp związaną z Telewizją Trwam i Wyższą Szkołą Kultury Medialnej w Toruniu”.

Kara za relacje TVN24 jest jednym z najczęściej komentowanych tematów przez dziennikarzy aktywnych w mediach społecznościowych, przede wszystkim na Twitterze. Większość publicystów zdecydowanie skrytykowała decyzję KRRiT. Uważają oni, że kara ma wątpliwe, mocno subiektywne uzasadnienie, oparte na analizie współpracowniczki Telewizji Trwam (a więc w praktyce konkurenta TVN24). Ponadto może zostać uznana za formę represji wobec stacji niesprzyjającej obecnej władzy i stanowić przestrogę dla innych dziennikarzy starających się kontrolować rządzących. Niektórzy zwrócili uwagę, że ogłoszenie grzywny niefortunnie zbiegło się w czasie z zaprzysiężeniem Mateusza Morawieckiego na premiera.

Ukaranie TVN24 skrytykowali też niektórzy publicyści związani z tytułami uważanymi za przychylne wobec obecnej ekipy rządzącej. - Bardzo szkodliwa decyzja KRRiT, bo kompletnie nierównomierna w stosunku to działania innych mediów. Jak karać to wszystkich po równo, wcześniej udowadniając winę. Selektywne zemsty to zazwyczaj miecz obosieczny - napisał na Twitterze Marcin Makowski z „Do Rzeczy”. - Można nie cierpieć TVN i mieć liczne uwagi. Ale kara tej wielkości bez podania żadnego konkretnego zarzutu, za relacjonowanie sprawy tak politycznie drażliwej - mówiąc delikatnie - niepokojąca - stwierdził Łukasz Warzecha z tego samego tygodnika.

Publicysta „Sieci” Łukasz Adamski w felietonie na wPolityce.pl dziwił się radości niektórych komentatorów z kary dla TVN24. - Nie dlatego, że jestem miłośnikiem tej stacji. Uważam, że jest to telewizja stronnicza i nieobiektywna. Nie jest to tylko zarzut do TVN, ale do większości mediów w Polsce. Czy TVN24 manipuluje bardziej niż inni? Możliwe, że tak. Czy jednak stronniczość mediów prywatnych jest czymś nowym? - zapytał.

Zwrócił też uwagę, że skoro obecnie karze się TVN24, po zmianie władzy grzywny z podobnych powodów mogą być nakładane na prawicowe media. - Nie chodzi już nawet o karanie za pisanie o zamachu w Smoleńsku. Przecież głoszenie takiej tezy może zostać uznane za „sprzeczne z polską racją stanu”. Dlaczego? Bo pcha nas do wojny z Rosją, a „polską racją stanu są dobre relacje z Rosją”. Czyż nie można tak zinterpretować ten przepis? A co z pisaniem o „islamizacji Europy przez Afrykanów”? Czy nie jest to „dyskryminacja rasowa i religijna”? Czy ostry tekst przeciwko zwolennikom legalizacji małżeństw homoseksualnych nie jest „nawoływaniem do nienawiści?” - wyliczył Adamski.

Podobnie widzi to Bartosz Węglarczyk z Onetu. - Wszyscy dziennikarze, którzy popierają nałożenie kary na TVN24, podpisują wyrok na siebie, jak tylko zmieni się władza. Zapewniam, że znajdzie się pani Karp po drugiej stronie - stwierdził na Twitterze.

- Kara 1,5 mln zł dla TVN to kretynizm. Wizerunkowe uderzenie w ekipę PiS. Jeśli ktoś tego szybko nie odwróci, będzie trzeba tłumaczyć się długo na całym świecie - ocenił Igor Janke, przez wiele lat dziennikarz, a obecnie partner w firmie doradczej Bridge.

Faktycznie we wtorek o ukaraniu nadawcy TVN24 poinformowało wiele zagranicznych serwisów internetowych. Natomiast Guy Verhofstadt, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, stwierdził, że karanie prywatnej stacji za relacjonowanie protestów jest absolutnie nie do zaakceptowania. Dodał, że z tego powodu Parlament Europejski zamierza przyspieszyć wdrażanie przyjętej w listopadzie rezolucji dotyczącej przestrzegania praworządności w Polsce.

- W Polsce sytuacja rządów prawa się pogarsza. Według Komisji Weneckiej wszystkie elementy systemu sądownictwa są poważnie zagrożone. Rząd PiS próbuje zakładać kaganiec wolnym mediom, co jest sprzeczne z europejskimi zasadami, wartościami i ideą demokracji - ocenił Verhofstadt na Twitterze.

Krytycznie o grzywnie dla TVN24 wyraził się również Bartosz Marczuk, od dwóch lat wiceminister pracy, rodziny i polityki społecznej, a wcześniej przez wiele lat dziennikarz (m.in. „Rzeczpospolitej” i „Wprost”). - Media mają nie tylko prawo, ale powinność krytykować / kontrolować / rozliczać rząd. To sól wolności. KRRiT powinna się zastanowić - napisał.

Za zajęcie takiego stanowiska Marczuka doceniło wielu dziennikarzy. - Wreszcie mądry i słuszny głos z rządu na temat kary nałożonej na TVN przez #KRRiT. Oby był bardziej słyszalny niż głos ludzi mediów. Bo po prostu tak nie może być... ! - skomentował Andrzej Gajcy z Onetu. - Ważny i potrzebny głos z rządu na temat kary dla TVN. Brawo - napisał Grzegorz Nawacki z „Pulsu Biznesu”. - Minister Marczuk bardzo się naraża swojemu obozowi politycznemu - zauważyła Dominika Wielowieyska z „Gazety Wyborczej”.

Przeciwnego zdania niż Marczuk jest natomiast Joanna Lichocka, posłanka PiS i członek Rady Mediów Narodowych, a wcześniej przez wiele lat dziennikarka (związana m.in. z „Gazetą Polską”, „Rzeczpospolitą” i TVP).

- Uważam, że KRRiT miała prawo podjąć taką decyzję. Szkoda, że po latach różnych manipulacji i kłamstw - zwłaszcza na po katastrofie w Smoleńsku, gdzie m in ta stacja stosowała przemoc medialną ukarana została dopiero teraz. Bezkarność rozzuchwala - oceniła na Twitterze. - Kara dla TVN nie ma nic wspólnego z ograniczaniem wolności słowa. Przeciwnie, kara jest uzasadniona, bo TVN w relacji nie informował, tylko walczył jako strona dążąca do ulicznego przewrotu. To sygnał, że państwo działa. Oburzają się działacze, którym rokosz się nie udał - dodała.

- Rozumiem że masz dowody na to co mówisz. Nie tylko ekspertyzę pani od egzorcyzmów ale coś twardego. Jako poseł i b. Wieloletnia dziennikarka informacyjne nie powinnaś chyba wygłaszać takich tez bez pokrycia dowodowego - zapytał posłankę Jacek Czarnecki z Radia ZET. - Jacku, jak wiesz od lat bojkotuję TVN za jego kłamstwa, manipulacje i szczucie w czasie Smoleńska. Mam wiele na to przykładów, zajrzyj do mojego filmu „Pogarda” - odpowiedziała mu Joanna Lichocka.

Zadowolenie z kary nałożonej na TVN24 wyrazili też Rafał Ziemkiewicz z „Do Rzeczy” i Witold Gadowski, współpracujący m.in. z „Gazetą Polską”. - Widzę, że to niepopularne, ale nie oburza mnie kara dla TVN24. To goebbelsowska szczujnia skupiona na skłócaniu, podburzaniu i judzeniu Polaków narzędziami emocjonalnej manipulacji i dezinformacją. Sprawia wrażenie wymyślonej i sterowanej przez FSB - ocenił Ziemkiewicz. - Kara dla TVN - bardzo dobrze. Tylko za niska za mało zaboli tych propagandystów postpeerelu - skomentował Gadowski.

- Jedni nie widzą problemu w atakowaniu dziennikarzy TVP Info i podpalaniu biur poselskich. Drudzy cieszą się z kary dla TVN. Obie sytuacje są szkodliwe i brak potępienia agresji świadczy o kompletnej aberracji - napisała Dominika Ćosić, korespondentka TVP w Brukseli. - Nie buduj fałszywych symetrii. TVN została ukarana przez uprawniony do tego organ w ramach obowiązującego prawa, może odwołać się do sądu. KRRiTV wielokrotnie orzekała różne kary i nikt wokół tego nie robił histerii - odpowiedział jej Rafał Ziemkiewicz.

 

Autor: tw

Wiecej informacji: KRRiT, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, TVN24, Joanna Lichocka, Bartosz Marczuk, Rafał Ziemkiewicz, Witold Gadowski, Łukasz Warzecha, Łukasz Adamski

Komentarze (21) Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl

  reklama

POPULARNE

Zobacz więcej

Newsletter

Praca - WirtualneMedia