Magdalena Czaja odchodzi z San Markos

Szefowa rady nadzorczej agencji San Markos, Magdalena Czaja, żegna się z firmą. Skupi się na pracy jako coach i trenerka rozwoju osobistego.

jd
jd
Udostępnij artykuł:
Magdalena Czaja odchodzi z San Markos
Magdalena Czaja

- Ponad 10 lat temu zostałam poproszona o współprowadzenie Instytutu Metody Tippinga w Polsce (Radykalne Wybaczanie), zjeździłam świat ucząc się od ludzi, których uważam za ekspertów w dziedzinie znajdowania, budowania i poprawiania relacji... Doświadczenia moje i ludzi, których prowadziłam zaowocowały powstaniem Metody Lovefiting™- temu właśnie poświęconej. Ostatecznie postanowiłam zostawić agencje w dobrych rękach i poświęcić się mojej pasji całą sobą - napisała w mediach społecznościowych Magdalena Czaja.

Magdalena Czaja od 2000 roku zarządzała  agencją San Markos. Od ponad roku była przewodniczącą rady nadzorczej firmy, koncentrując się na wspieraniu działań new business. Jest wiceprzewodniczącą Komisji Etyki Reklamy.

Czaja jest twórczynią autorskiej metody Lovefiting, której celem jest pomoc w znajdowaniu, budowaniu i doskonaleniu relacji partnerskich. Jest absolwentką Uniwersytetu Warszawskiego, Szkoły Głównej Handlowej na Wydziale Marketingu i Zarządzania oraz Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji