Marta Bełza dołącza do Synertime, awansuje Żaneta Hiszpańska

Do zespołu agencji Synertime dołączyła Marta Bełza, była dziennikarka „Gazety Wyborczej”. Jako senior account executive będzie pełnić rolę lidera samodzielnego zespołu. Z kolei związana od trzecj lat z agencją Żaneta Hiszpańska awansowała na stanowisko account managera.

bg
bg
Udostępnij artykuł:
Marta Bełza dołącza do Synertime, awansuje Żaneta Hiszpańska

Marta Bełza przez blisko 6 lat, do 2013 roku, była dziennikarką „Gazety Wyborczej” w Olsztynie. Zajmowała się głównie tematyką polityczną i społeczną. Po przejściu do branży PR przygotowywała kompleksowe strategie komunikacji dla klientów z różnych branż, współpracowała z organizacjami pozarządowymi oraz prowadziła konsultacje społeczne.

W Synertime objęła stanowisko senior account executive. Będzie odpowiedzialna za prowadzenie projektów związanych z FMCG, CSR-em, start upami oraz kulturą.

Żaneta Hiszpańska jest związana z agencją Synertime od 2013 roku. Szerokie doświadczenie zawodowe zdobywała w pracy przy projektach z zakresu brand PR, CSR i PR-u korporacyjnego. Jako account manager odpowiada za kompleksową obsługę PR stałych klientów agencji z sektorów helathcare, żywności i żywienia, IT oraz turystyki. Pełni rolę lidera 6-osobowego zespołu.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji