SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Mateusz Morawiecki ruszył z codziennymi transmisjami na żywo

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że do wyborów na jego koncie na Facebooku będzie codziennie pojawiać się transmisja na żywo. Szef rządu w ramach akcji nazwanej "Kamera u premiera" odpowie wtedy na wybrane pytania obywateli. - Nowy format na profilu premiera ma się podobać wyborcom PiS. I to takim, którzy korzystają z mediów społecznościowych niezbyt sprawnie i intensywnie - uważa dr Łukasz Przybysz z Uniwersytetu Warszawskiego. 

Mateusz Morawiecki, fot. Facebook Mateusz Morawiecki, fot. Facebook

Cykl „Kamera u premiera” ma się ukazywać do wyborów 15 października. W relacjach live, premierowo w godzinach późnowieczornych, Mateusz Morawiecki ma podsumowywać dzień oraz odpowiadać na pytania internautów. 

Pierwsza transmisja live na profilu Mateusza Morawieckiego odbyła się we wtorek 8 lipca.

– Ze swojej strony deklaruję pełną dostępność podczas naszej kampanii. Chcę rozmawiać z wami o Polsce, o tym, co was nurtuje, jakie są wasze propozycje na przyszłość, jakie są marzenia, pragnienia, obawy, refleksje, uwagi – wszystkie, które na temat Polski chcielibyście mi przekazać. Będę za to bardzo wdzięczny – zadeklarował w pierwszym odcinku Morawiecki.

W pierwszym odcinku odpowiadał na pytania o dostępność żłobków i przedszkoli, debatę z Manfredem Weberem i o wybory. Ten i kolejne odcinki trwały po mniej niż 10 minut.

 

"Ma się podobać wyborcom PiS"

W ocenie ekspertów, nowy format został skrojony pod bazę wyborczą PiS i służy komunikacji raczej tylko z tą grupą.

- Nowy format na profilu premiera ma się podobać wyborcom PiS. I to takim, którzy korzystają z mediów społecznościowych niezbyt sprawnie i intensywnie - uważa dr Łukasz Przybysz, ekspert marketingu politycznego z Wydziału Dziennikarstwa Informacji i Bibliologii Uniwersytetu Warszawskiego. - Głównym celem tych przekazów jest ugruntowanie przekonań tych, którzy już i tak są przekonani do racji premiera Morawieckiego. To jest gra na ugruntowanie swojego elektoratu. To może być tylko dodatek do kampanii, jak dopływ jakiejś dużej rzeki, ale maleńki. Oczywiście sztab premiera chce pokazać, że polityk jest we wszystkich rodzajach mediów, w jakich są jego wyborcy. Game changerem jednak bym tego nie nazwał - ocenia ekspert w rozmowie z Wirtualnemedia.pl.

Dr hab. prof. UW Dariusz Tworzydło, prezes agencji Exacto, wskazuje, że Mateusz Moarawiecki według badania PSMM Monitoring & More jest liderem komunikacji w mediach społecznościowych w swoim obozie politycznym.

- Sądzę, że próbuje on obecnie wzmacniać przekaz i poszukiwać nowych jego form. Rusza kampania wyborcza, zatem jest to także działanie adekwatne do sytuacji. Codzienny live jest zadaniem trudnym. To wymaga dyscypliny i determinacji. Skoro osobom odpowiedzialnym za działania komunikacyjne premiera udało się taki nowy format wprowadzić, to widać, że także Mateuszowi Morawieckiemu na tym zależy. Prawdopodobnie z badań, którymi dysponują wynika, że tu jest spora grupa wyborców do zagospodarowania lub luka, którą należało wypełnić - analizuje w komentarzu dla Wirtualnemedia.pl Dariusz Tworzydło.

Michał Sobiło, dyrektor zarządzający Icon Strategies w rozmowie z Wirtualnemedia. zaznacza, że choć pomysł jest sam w sobie dobry, to nie nowatorski. Kuleje w nim jeszcze scenografia.

- W live Premiera Morawieckiego zabrakło odpowiedniej aranżacji tła, a także właściwej pozycji głównego bohatera przed kamerą. Nie jest tajemnicą, że szef rządu nie jest osobą zbyt ekspresyjną i odnoszę wrażenie, że nie czuł się komfortowo w tej pozycji. Użyto poza tym niekorzystnego dla Premiera kadru. To łatwiejsza część przedsięwzięcia, bo organizatorzy mają na nie pełen wpływ. I tu moim zdaniem pozostaje wiele do życzenia - ocenia ekspert.

To słaby element formatu także według dr Łukasza Przybysza. - Nie jest to przekaz dynamiczny, w stylu jest bardzo klasyczny dla obecnego premiera. Warto zwrócić uwagę, że filmy są osadzone w nieciekawym otoczeniu, nie są profesjonalnie przygotowane, ale zapewne takie mają być dla podniesienia autentyczności - ocenia nasz rozmówca.

Szef Icon Strategies zwraca też uwagę na treści przekazywane podczas wystąpień. - Premier zdecydował się na interakcje z zainteresowanymi. Wybór pytań w tej formule zawsze będzie prowokował wiele wątpliwości. Podczas live padło ich wiele, jednak usłyszeliśmy głównie o wrogu – Donaldzie Tusku i jego niemieckich zwierzchnikach, a więc główny przekaz, który możemy znać z innych środków przekazu. Odnoszę wrażenie, że wybór pytań nie był przypadkowy - uważa Michał Sobiło.

Wyborca musi mieć poczucie relacji z politykiem

Barbara Krysztofczyk, ekspertka ds. marketingu politycznego i trenerka wystąpień publicznych, podziela opinie innych rozmówców, że cykl "Kamera u Premiera" nie przyciągnie raczej do partii rządzącej nowych wyborców. - PiS ma wciąż w Polsce na tyle duży elektorat, że wystarczy, by udało mu się zmobilizować „swoich". A cieszący się zaufaniem i szacunkiem prawicowych wyborców premier jest do tego zadania wyborowym zawodnikiem, którego warto wystawiać w politycznej grze o wybory jak najczęściej - sądzi Barbara Krysztofczyk.

- Pierwsze wystąpienie wyszło całkiem nieźle. Krótkie, a konkretne. W miarę na luzie, ale bez pajacowania. Jedyne do czego bym się przyczepiła to sposób siedzenia – krocze na pierwszym planie to jednak nie jest coś co wypada pokazywać premierowi. W takim ustawieniu kamery widz ma wrażenia jakby znajdował się pomiędzy nogami Morawieckiego. Rozumiem chęć nawiązania bliskich relacji z wyborcami, ale chyba jednak nie aż tak bliskich. Na szczęście poprawiono to już w kolejnych odcinkach - podsumowuje  Barbara Krysztofczyk.

- W marketingu politycznym często sprawdzają się proste, sprawdzone chwyty: pikniki, uściski dłoni, spotkania bezpośrednie. Im bardziej wyborca będzie miał poczucie bliskiej relacji z politykiem, tym większa szansa, że odda na niego swój głos - zwraca uwagę w komentarzu dla Wirtualnemedia.pl Krysztofczyk.

Profil wybory PiS

Z sondażu CBOS wynika, że wyborca PiS to statystycznie: osoba o poglądach prawicowych (83 proc. deklaracji), powyżej 65. roku życia (39 proc.), emeryt (41 proc.), z dochodami od 2000 do 2999 zł miesięcznie (26 proc.). Wśród badanych deklarujących głosowanie na PiS 57 proc. deklaruje udział raz w tygodniu w praktykach religijnych,  49 proc. mieszka na wsi.

Jak przekazał CBOS, w komunikacie wykorzystano zagregowane dane z dwóch kolejnych badań: „Aktualne problemy i wydarzenia” (398), 5–18 czerwca 2023 roku, oraz „Aktualne problemy i wydarzenia” (399), 3–16 lipca 2023 roku (łączna liczba potencjalnych wyborców N=1064).

Dołącz do dyskusji: Mateusz Morawiecki ruszył z codziennymi transmisjami na żywo

37 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
510 ANT 75
Audycje dla masochistów... Słuchanie wykwitów intelektualnych tego po wielokroć sądownie certyfikowanego kłamcy normalnego odbiorcę po prostu przerasta. Nawet po pijaku...
0 0
odpowiedź
User
TVPiS
Tylko same kłamstwa na żywo
0 0
odpowiedź
User
gość
Facet stara się , mimo silnych wątków związanych z toczona od lat wojna plemienną przekazać jakiś program , jakiś pomysł. Coś ze tego można zrozumieć .Jak to się ma do zacietrzewionego gościa z Sopotu , który nie ma żadnego programu , po za programem zemsta ?
0 0
odpowiedź