Multimedia ma 113 tys. klientów telewizji cyfrowej, wzrost o 21 proc.

113 tys. abonentów telewizji cyfrowej i IPTV miała na koniec II kwartału br. sieć kablowa Multimedia Polska. Oznacza to, że w ciągu roku liczba klientów tej usługi wzrosła o 21,4 proc., czyli najbardziej wśród wszystkich usług operatora.

pp
pp
Udostępnij artykuł:

Łącznie liczba abonentów telewizji analogowej i cyfrowej Multimediów wyniosła na koniec czerwca br. ok. 666 tys. - było to o 2,8 proc. więcej niż rok wcześniej. Łatwo można zatem policzyć, że z usługi DTV bądź IPTV korzystało 17 proc. wszystkich klientów usługi telewizyjnej w tej sieci.

Wzrost liczby abonentów dostępu do internetu w Multimedia Polska wyniósł 11,3 proc. Na koniec II kwartału z usługi internetowej operatora korzystało ok. 337 tys. klientów.

Z kolei liczba abonentów usług telefonicznych (łącznie z pośrednimi usługami głosowymi i aparatami wrzutowymi) wyniosła ok. 232 tys., co oznacza wzrost w skali roku wynoszący 12 proc.

Ogółem na dzień 30 czerwca br. z usług sieci Multimedia Polska korzystało 673,8 tys. klientów, czyli o 0,8 proc. więcej niż rok wcześniej.

Spółka w raporcie podała także, iż na koniec II kw. posiadała prawie 311 tys.  abonentów, którzy korzystali z więcej niż jednej usługi, w tym ok. 93 tys. abonentów pakietu Triple Play.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy dziennikarz w Radiu 357. To były korespondent Polskiego Radia

Nowy dziennikarz w Radiu 357. To były korespondent Polskiego Radia

Sport.pl+ także na papierze. Jako magazyn o mundialu

Sport.pl+ także na papierze. Jako magazyn o mundialu

OpenAI bliżej giełdy

OpenAI bliżej giełdy

Zmiana na czele Katolickiej Agencji Informacyjnej. Nowym szefem były rzecznik Jasnej Góry

Zmiana na czele Katolickiej Agencji Informacyjnej. Nowym szefem były rzecznik Jasnej Góry

Republika ujawniła rozmowy Giertycha. Sąd: Rachoń bez tajemnicy dziennikarskiej

Republika ujawniła rozmowy Giertycha. Sąd: Rachoń bez tajemnicy dziennikarskiej

Zero do potęgi, czyli Stanowski między Chajzerem i Braunem [OPINIA]

Zero do potęgi, czyli Stanowski między Chajzerem i Braunem [OPINIA]