Orange: 1100 miejscowości w zasięgu LTE, 4300 stacji bazowych

Orange Polska poinformował, że w zasięgu sieci LTE operatora znajduje się obecnie 1100 miast i miejscowości powyżej 1 tys. mieszkańców.

km
km
Udostępnij artykuł:

Jak podaje Orange, na terenie kraju działa 4300 stacji bazowych umożliwiających klientom operatora dostęp do mobilnego internetu w standardzie LTE.

W zasięgu tej technologii w sieci Orange jest obecnie ponad 50 proc. Polaków, a do końca tego roku operator zamierza nim objąć blisko 65 proc. populacji kraju. Natomiast w przypadku mobilnego internetu w technologii UMTS (3G) ma to być blisko 99 proc.

Ostatnio Orange chwalił się rozszerzeniem zasięgu LTE w drugiej połowie maja. Wówczas znajdowało się w nim 818 miejscowości, a liczba stacji bazowych sięgała 3000 (więcej na ten temat).

Z LTE w Orange można korzystać w ofertach internetu mobilnego dla klientów indywidualnych i biznesu oraz w wybranych ofertach abonamentowych i na kartę. W ofercie operatora znajduje się kilkadziesiąt smartfonów, tabletów, routerów i modemów współpracujących z LTE.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Ludzie mediów o nowej roli Pawła Kapusty. "To nie jest pan od tabelek w Excelu"

Ludzie mediów o nowej roli Pawła Kapusty. "To nie jest pan od tabelek w Excelu"

Tu zapiszesz się na majowy Brand New(s). W programie AI, retail media, YouTube i sharenting

Tu zapiszesz się na majowy Brand New(s). W programie AI, retail media, YouTube i sharenting

TV Republika i Niezalezna ujawniły, gdzie mieszkają dzieci "bohaterów" afery pedofilskiej

TV Republika i Niezalezna ujawniły, gdzie mieszkają dzieci "bohaterów" afery pedofilskiej

Spółka e-marketingowa Agory dalej na minusie. Chociaż urosła pod koniec roku

Spółka e-marketingowa Agory dalej na minusie. Chociaż urosła pod koniec roku

Jesienią kolejny sezon programu Macieja Orłosia w TVP1

Jesienią kolejny sezon programu Macieja Orłosia w TVP1

KRRiT sypie karami, by chronić dzieci. Telewizje płaciły za emisje "Furiozy" i "Johna Wicka"

KRRiT sypie karami, by chronić dzieci. Telewizje płaciły za emisje "Furiozy" i "Johna Wicka"