„Pani Domu” liderem, „Naj” w dół o 33 proc.

W I kwartale 2010 roku liderem sprzedaży ogółem wśród tygodników poradnikowych była „Pani Domu”, która jednocześnie zanotowała największy wzrost. Najbardziej w dół poszybowała sprzedaż „Naj”.

pp
pp
Udostępnij artykuł:

Sprzedaż ogółem Pani Domu" (Edipresse Polska) w pierwszych trzech miesiącach br. wyniosła 344 920 egz. i była o 27,1 proc. wyższa niż rok wcześniej - wynika z danych Związku Kontroli Dystrybucji Prasy opracowanych przez portal Wirtualnemedia.pl.

Drugą lokatę zajął tygodnik "Chwila dla Ciebie” (Wydawnictwo Bauer), którego sprzedaż wzrosła o 3,6 proc. do 310 687 egz.

Na trzecim miejscu uplasował się „Naj”, wydawany przez G+J Polska, który miał w I kw. br. sprzedaż ogółem na poziomie 140 057 egz., co oznacza spadek aż o 33 proc. Od czerwca br. pismo ma zostać przekształcone w miesięcznik.

W samym marcu br. kolejność tytułów była taka sama. Liderem była „Pani Domu” ze sprzedażą ogółem na poziomie 328 375 egz. (wzrost o 34,4 proc.), na drugim miejscu znalazła się „Chwila dla Ciebie” (297 173 egz., wzrost o 3,1 proc.), a na trzecim - „Naj” (136 966 egz., spadek o 32,2 proc.). 

 

Mediateka — katalog branżowych firm

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Awaria Revoluta. Problemy z płatnościami i przelewami

Awaria Revoluta. Problemy z płatnościami i przelewami

Nie żyje inżynier transmisji z Polsatu. Pożegnał go Rymanowski

Nie żyje inżynier transmisji z Polsatu. Pożegnał go Rymanowski

Naczelny "Newsweeka" wytyka zdjęcie z całym wstępniakiem. Prokurator usunęła wpis

Naczelny "Newsweeka" wytyka zdjęcie z całym wstępniakiem. Prokurator usunęła wpis

Coraz więcej Polaków chce zniknąć z internetu. Piszą do Google

Coraz więcej Polaków chce zniknąć z internetu. Piszą do Google

Zanim wybierzesz format, odpowiedz na jedno pytanie: co ma się wydarzyć dzięki tej kampanii?
Materiał reklamowy

Zanim wybierzesz format, odpowiedz na jedno pytanie: co ma się wydarzyć dzięki tej kampanii?

Usunięto odcinek Didaskaliów. Wyżga: nie złapałem kontekstu, przepraszam

Usunięto odcinek Didaskaliów. Wyżga: nie złapałem kontekstu, przepraszam