SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Producent Cisowianki odcina się od żądania przez Warsaw Media House usunięcia tekstów o apelu Razem. „Kończymy z nią współpracę”

Firma Nałęczów Zdrój zrywa współpracę z agencją Warsaw Media House, która wysłała w ostatnim czasie do niektórych redakcji, m.in. portalu Wirtualnemedia.pl, żądanie usunięcia tekstów. Chodziło o artykuły z czerwca ub.r. opisujące apelu Partii Razem, żeby bojkotować Cisowiankę ze względu na działalność wiceprezesa Nałęczów Zdroju w organizacji antyaborcyjnej.

Article

W drugiej połowie czerwca ub.r. tak jak wiele innych mediów opisaliśmy apel Partii Razem o bojkot wody Cisowianka. Ugrupowanie uzasadniło, że wiceprezes produkującej tę wodę firmy Nałęczów Zdrój działa w organizacji antyaborcyjnej.

Spółka natychmiast zadeklarowała, że jest neutralna światopoglądowo i nie ingeruje w prywatne poglądy swoich pracowników. Natomiast wielu internautów, m.in. dziennikarzy, uznało bojkot za nieuzasadniony i zadeklarowało, że na przekór będą teraz pić więcej Cisowianka.

W środę otrzymaliśmy w tej sprawie mail (wysłany z adresu gmailowego) od pracownicy agencji Warsaw Media House. Zażądała ona, żeby artykuł o apelu Razem w ciągu trzech dni został usunięty. Dlaczego? Jest „obraźliwy, nieprawdziwy, naruszający dobre imię oraz godzący w dobra osobiste Nałęczów Zdrój S.A.”.

W mailu powołano się na art. 212 ust. 1 Kodeksu Karnego („Każdy, kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności”) oraz art. 14 ust. 1 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną („nie ponosi odpowiedzialności za przechowywane dane ten, kto udostępniając zasoby systemu teleinformatycznego w celu przechowywania danych przez usługobiorcę nie wie o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności, a w razie otrzymania urzędowego zawiadomienia lub uzyskania wiarygodnej wiadomości o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności niezwłocznie uniemożliwi dostęp do tych danych”).

- Sygnalizujemy przy tym, że w przypadku braku usunięcia wpisów w zakreślonym powyżej terminie, podejmiemy działania mające na celu skierowanie sprawy na drogę postępowania sądowego - zaznaczono. Nie wskazano natomiast, które konkretnie treści w tekście lub komentarzach pod nim według agencji naruszają dobra osobiste firmy Nałęczów Zdrój.

W odpowiedzi na maila poprosiliśmy Warsaw Media House o przesłanie skanu pełnomocnictwa udzielonego przez Nałęczów Zdrój oraz wskazanie treści w tekście, które uznano za obraźliwe (artykuł tak jak inne nasze teksty został napisany bezstronnie, bez odredakcyjnych ocen i komentarzy). Pracownik Warsaw Media House telefonicznie zapewniał nas, że agencja ma takie pełnomocnictwo, ale do czwartku go nie przesłano.

Podobne żądania wobec innych serwisów

Pod koniec kwietnia analogiczne pismo od Warsaw Media House otrzymał ekspert marketingowy Jacek Kotarbiński, który apel Partii Razem o bojkot Cisowianki opisał na swoim blogu, a w środę - serwis Bezprawnik.pl, którzy też napisał o tym bojkocie.

Z obu stron nie usunięto tekstów. - Wysłaliśmy pozdrowienia prezesowi Nałęczów Zdrój w kontekście aferki z wpisem o Tigerze. Kancelaria prawna nadal nie odpowiedziała na moje pytanie o konkretne wskazanie „obraźliwych treści” w notce. Ciekawa historia - skomentował Kotarbiński 30 kwietnia na Facebooku.

 

Nałęczów Zdrój: Warsaw Media House wykroczyła poza umocowanie, kończymy z nią współpracę

O zweryfikowanie, czy współpracuje z Warsaw Media House, zapytaliśmy również Nałęczów Zdrój. Producent w czwartek przesłał nam stanowisko, w którym potwierdził, że nawiązał współpracę z agencją „w związku z ciągłą dostępnością w wielu serwisach i portalach internetowych materiałów powielających nieprawdziwe i godzące w dobre imię marki Cisowianka treści, rozpowszechnione wcześniej przez Partię Razem”.

Firma zaznaczyła, że we wrześniu ub.r. w trakcie procesu z Partią Razem uzyskała zabezpieczenie, w którym sąd nakazał partii usunięcie materiałów naruszających dobre imię Cisowianki. W związku z tym wpis zachęcający do bojkotu marki zniknął z facebookowego fanpage’a Razem. Tym samym nie jest już wyświetlany na zewnętrznych stronach, na których był osadzony, również  na Wirtualnemedia.pl.

- Agencja miała za zadanie sprawdzić możliwości ich usunięcia, aby zapewnić rzeczywistą skuteczność decyzji sądu. Niestety swoim nieuprawnionym działaniem, wykraczającym poza zakres umocowania, Warsaw Media House naruszyła warunki umowy w związku z czym nasz dział prawny podejmuje działania mające na celu zakończenie zlecenia - wyjaśniono w stanowisku Nałęczów Zdroju.

- Żadne z wezwań wystosowanych przez Warsaw Media House Sp. z o.o. Sp. k. nie jest i nie może być traktowane jako działanie podejmowane w imieniu Nałęczów Zdrój S.A. Prosimy uznać otrzymane od Warsaw Media House pisma za niebyłe - podkreśliła firma.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Producent Cisowianki odcina się od żądania przez Warsaw Media House usunięcia tekstów o apelu Razem. „Kończymy z nią współpracę”

16 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
yhy
No i odgrzebali sprawe, o ktorej juz nikt nie pamietal...
38 0
odpowiedź
User
Fux
Gównoburza gimbazy, tyle w temacie.
11 3
odpowiedź
User
Wer
Janusze PR-u
28 0
odpowiedź
User
Rob Roy
Początek artykułu i zajawka - bez ładu i składu. Tylko pismak wie w czym rzecz. Tak jakby gotował błoto. Nie wiadomo - o co tu, do jasnej Anielci, chodzi.,, To kto na nas napadł...?"
A z innej beczki :,, okropna afera".
Kiedyś wodę elektryzowano, żeby pomagała na wszystko. I na ból zęba, na ciąże, na nowotwór i inne przypadłości dając zarobić duże pieniądze różnej maści hochsztaplerom.
Ale żeby wodę upolitycznić???
Czego się nie robi aby wyjść z politycznego niebytu?
Takie groteskowe ruchy -,, tylko u nasz... ".
Polityczna woda ,,Cisowianka"... - Zostań cię z nami. Wracamy po reklamach...!
7 3
odpowiedź
User
Albert
Agencja zareagowała nieprofesjonalnie, to jasne. Z dziennikarskiego punktu widzenia, materiał w WM ma jednak bardzo złą konstrukcję i z początku nie wiadomo o co chodzi. Czy to WM zrywa również współpracę... a wystarczył prosty "lead" o tym, że Nałęczów Zdrój zerwał umowę na promocję swojej marki z agencją Warsaw Media House. Dalej już rozwinięcie i wyjaśnienie sprawy.
18 1
odpowiedź
User
Joanna Karbol
Najłatwiej w takich przypadkach zrzucić wszystko na juniorską obsadę agencji. Dużo trudniej o refleksję, co tak naprawdę do tego doprowadziło... poniżej kilka wskazówek jeśliby ktoś jednak chciał robić komunikację kryzysową jak należy:
1. Niskie fee dla agencji = juniorski team obsługujący projekt, bez doświadczenia w takich sytuacjach i bez znajomości medium, z którym ma do czynienia.
2. Brak budżetu na prawnika = pisma pisze Kasia, Gosia, Stasia na podstawie inspiracji z The Suits. Stara się bardzo, ale to po prostu nie może się udać.
3. Nie informowanie agencji przez klienta, że coś takiego się dzieje w okół firmy, a co za tym idzie brak wcześniejszego przygotowania komunikacji kryzysowej = pisane na kolanie pseudo prawnicze pismo i próba siły z mediami.

Skutkiem tego jest ośmieszenia agencji, stany lękowe Kasi, Ani, Basi i Stasi oraz konieczność zmiany nazwy agencji (WMH zrób to lepiej natychmiast :)).
18 2
odpowiedź
User
walter
dali dupy ;)
4 0
odpowiedź
User
marketer
dobry case na szkolenia;)
5 1
odpowiedź
User
ja
Ale gdyby Bezprawnik o tym nie napisał, to Wirtualne Media siedziałyby cicho...
9 1
odpowiedź
User
aaaaaaaa
aaaaaaaaaaaaaaaaaaa
4 0
odpowiedź
Zobacz więcej w kategorii: Reklamy / Marketing