SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Publicysta rezygnuje z miesięcznika „Znak” i broni Jarosława Gowina

Po usunięciu Jarosława Gowina z redakcji miesięcznika „Znak” z pisma odchodzi w ramach protestu prof. Stanisław Grygiel.  - Motywacja stojąca u podstaw naszej decyzji o usunięcia Jarosława Gowina rozminęła się z pana jej odbiorem - komentuje Dominika Kozłowska, redaktor naczelna miesięcznika „Znak".

Dominika Kozłowska, redaktor naczelna miesięcznika „Znak" Article

Minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin został kilka dni temu usunięty z zespołu redakcyjnego miesięcznika „Znak”. Był z nim związany od ponad 20 lat.
 
- Ostatnie działania obozu rządzącego, wspierane przez wicepremiera i ministra Jarosława Gowina, zmierzające do pozbawienia niezależności władzy sądowniczej, stoją w sprzeczności z imponderabiliami, którym środowisko „Znaku” było i pozostaje wierne - tak uzasadniono decyzje o wykluczeniu.

Na znak solidarności z ministrem Gowinem, a także protestując przeciw jego usunięciu, o wykluczenie z zespołu „Znaku” poprosił publicysta tego pisma, prof. Stanisław Grygiel.

- Decyzja wykluczenia Pana Jarosława Gowina z Redakcji miesięcznika „Znak” podjęta przez jej członków jest dla mnie znakiem (nie pierwszym!) zaprzeczenia wielkiej tradycji europejskiego i chrześcijańskiego pojmowania wolności człowieka, a także pierwotnej tradycji „Znaku” - napisał w liście do Dominiki Kozłowskiej, redaktor naczelnej miesięcznika.  - Nie zawsze zgadzałem się z poglądami Pana Jarosława Gowina. Nigdy jednak nie zdecydowałbym się potraktować go tak, jak potraktowała go obecna redakcja „Znaku” - kończy swój list prof. Grygiel.

Z postawionymi zarzutami nie zgadza się Dominika Kozłowska, redaktor naczelna miesięcznika „Znak".

- Pański list przeczytaliśmy ze smutkiem. To, co pisze Pan o godności osoby i o wolności sumienia, jest dla nas niezwykle ważne. Łączy nas przywiązanie do drogi, którą ponad 70 lat temu wytyczyli założyciele pisma z Hanną Malewską na czele. Mamy w związku z tym wrażenie, że motywacja stojąca u podstaw naszej decyzji o usunięcia Jarosława Gowina z Zespołu „Znaku” rozminęła się z Pana jej odbiorem - pisze Kozłowska. Dalej przytacza argumentację na rzecz wykluczenia Gowina ze składu redakcyjnego: stopniowe rozchodzenie się dróg ministra i redakcji, a w końcu sprzeczne z ideami pracowników „Znaku” głosowanie w sprawie reformy sądownictwa. - Nasza decyzja wypływała więc z troski o dobro wspólne i o poszanowanie instytucji gwarantujących podstawowe wolności obywatelskie - dodaje Dominika Kozłowska.

Jarosław Gowin w latach 1995-2005 był redaktorem naczelnym „Znaku”. 

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Publicysta rezygnuje z miesięcznika „Znak” i broni Jarosława Gowina

14 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
T.R.
Smutne. Czytałem Znak w latach 80. i 90. Potem zobaczyłem że Kościół Katolicki stał się partyjny polityczny i że rządzi w nim Rydzyk. Teraz KK stał się przybudówką PiS czego skutkiem jest współudział Gowina w niszczeniu TK, SN i niezależnego sądownictwa. I nawet lasów.
17 34
odpowiedź
User
Tr
Po pierwsze nikt owego periodyku nie czyta. Po dtugie kim jest p.Kozlowska? Nawet w Krakowie jej nie kojarzą. Ma swoje 5 MINUT. Ale nawet to nic jej nie da.Do Gowina nie doskoczy.
42 15
odpowiedź
User
Wot
Dominika Kozłowska jest wspolodpowiedzialna za akcje przekazmy sobie znak pokoju. Kiedy to razem z Wiezia chciala tworzyc narrację dla homoseksualistow w kosciele. Warto poszukac kto to finansowal. A kard. Dziwisz i Episkopat ostro za to napomnieli nowoczesnych katolikow ze Znaku. A byc ostro napomnianym przez Dziwisza to naprawdę sztuka 😃
43 13
odpowiedź
User
Jadek
Brawo profesorze! Takie paniutki jak Kozłowska nic nie wiedzą o świecie i życiu całe swoje spędzając na posadkach płatnych z podatków lub pod skrzydłami protektorow. Wkrótce pewnie pójdzie do Tyg Pow i do agory
40 15
odpowiedź
User
Dobra Zmiana
Kozłowska nie jest znana w Krakowie? To komentarz trolla z bardzo głębokiej prowincji.


Jeśli dla profesora wartością jest niszczenie państwa dla własnego interesu, to faktycznie dobrze, że się wypisuje z czasopisma
17 36
odpowiedź
User
hd
Domyślam się, że szanowny profesor za komuny też nie protestował, bo szanował "wolność człowieka" z jakiej korzystali niewolący Polskę zamordyści.
10 24
odpowiedź
User
mm
Smutne. Czytałem Znak w latach 80. i 90. Potem zobaczyłem że Kościół Katolicki stał się partyjny polityczny i że rządzi w nim Rydzyk. Teraz KK stał się przybudówką PiS czego skutkiem jest współudział Gowina w niszczeniu TK, SN i niezależnego sądownictwa. I nawet lasów.

Bo w lasach mają sabaty czarownice dlatego należy je wyciąć w pień.
3 11
odpowiedź
User
Qba
Taaaak. Nie znam pani Kozlowskiej i nie żałuję. Szczegolnie kiedy przeczytałem jej wywiad w Polityce przed SDM. Deklarowala ze wyjeżdża na ten czas z Krakowa. Cool katoliczka. 😆
25 6
odpowiedź
User
Contral
Niedawno Jarosław Gowin w wywiadzie dla "Gościa Niedzielnego" mówił, że tym specjalnie się nie przejął, bo dawno nie publikował dla "Znaku" i że dzisiejszy miesięcznik "Znak" nie ma nic wspólnego z tym lat 80-tych.
24 5
odpowiedź
User
Krasawica
Niekoniecznie trzeba i niekoniecznie można zgadzać się z panem Gowinem (ja - bardzo umiarkowanie, jeśli w ogóle), ale wyrzucanie z redakcji za inne poglądy niż poglądy redaktor naczelnej to trąci nie tylko PRL-em, ale i - sorka - faszyzmem. Bardzo przykro to pisać, ale właśnie takie praktyki stosowali Niemcy w 1933 r. . Cóż, ,,Znak" czasu.
29 5
odpowiedź
Zobacz więcej w kategorii: Reklamy / Marketing