SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Robert Mazurek tłumaczy podobieństwo felietonu z „W Sieci” do wpisu Boskamatka.pl o „pierwszej niewolnicy RP”

W bieżącym numerze „W Sieci” znalazł się felieton Roberta Mazurka krytykujący to, że żona prezydenta Polski nie otrzymuje wynagrodzenia. Tekst zawiera podobne spostrzeżenia i ma identyczny tytuł jak wpis Anny Kowalczyk na blogu Boskamatka.pl zamieszczony prawie dwa tygodnie temu. - Nigdy nie czytałem tego bloga, określenie „pierwsza niewolnica RP” usłyszałem od Andrzeja Dudy - tłumaczy Mazurek.

Robert Mazurek, fot. Darek Golik Article

Anna Kowalczyk artykuł „Pierwsza niewolnica RP” opublikowała na swoim blogu Boskamatka.pl w poniedziałek 25 maja, dzień po zwycięskiej dla Andrzeja Dudy drugiej turze wyborów prezydenckich. Dziennikarka (ostatnio, w drugiej połowie ub.r., była redaktor naczelną serwisu Mamadu.pl - więcej o tym) zainspirowała się wpisem twitterowym socjolożki Anny Dryjańskiej, która stwierdziła, że „pierwsza dama nie ma za swoją pracę pensji ani składek. Nieodpłatna praca kobiet usankcjonowana przez Państwo na samym szczycie”.

Kowalczyk zwróciła uwagę, że żona prezydenta Polski, podobnie jak małżonki innych głów państw, ma bardzo dużo obowiązków. Jednak kiedy Jolanta Kwaśniewska kilka lat temu zaapelowała, by zacząć płacić jej wynagrodzenie, została skrytykowana. Autorka Boskamatka.pl takie nastawienie zrzuciła na karb społecznego oczekiwania, żeby urzędnicy państwowi zarabiali jak najmniej.

Obecnie minimum pięć lat bezpłatnej pracy czeka żonę Andrzeja Dudy, dotychczas pracującą jako nauczycielka języka niemieckiego w liceum. - To czysty wyzysk. To wielki wstyd. Na samym szczycie państwowego świecznika - skrytykowała Anna Kowalczyk.

Jej wpis szybko podchwyciły inne media. W zeszłym tygodniu stał się podstawą materiałów w kilku telewizyjnych i radiowych programach informacyjnych i publicystycznych, omawiano i komentowano go też w wielu tytułach prasowych i serwisach internetowych.

Z kolei w bieżącym numerze „W Sieci” (trafił do sprzedaży w poniedziałek) znalazł się felieton Roberta Mazurka też zatytułowany „Pierwsza niewolnica RP”. Publicysta zwrócił uwagę, że problem braku wynagrodzenia dla prezydentowej jest bardzo widoczny właśnie teraz, ponieważ żony poprzednich prezydentów Polski nie były wcześniej aktywne zawodowo. - Sprawa jest poważniejsza i symboliczna. Przecież w polskim prawodawstwie obowiązuje zasada, że za pracę należy się zapłata, prawda? Ba, wylicza się jej minimalną wysokość, żeby chronić pracownika przed wyzyskiem. A tu nagle, na samym szczycie władzy toleruje się sytuację pracy de facto niewolniczej - stwierdził dziennikarz.

Mazurek również doszedł do wniosku, że taka sytuacja wynika ze społecznej nieakceptacji dla wysokich kosztów funkcjonowania instytucji państwowych. - W panującej dyktaturze tabloidów nie możemy się wychylić, nie możemy kupić porządnego samolotu, ogrodzić Sejmu i w ogóle wydać grosza na tych darmozjadów - napisał. Jednocześnie pochwalił pomysł, żeby także w przeciętnych rodzinach część składek emerytalnych pracujących mężów trafiała na konto żon prowadzących gospodarstwo domowe.

Na podobieństwo felietonu Roberta Mazurka do jej tekstu Anna Kowalczyk zwróciła uwagę w czwartek na Twitterze. - #GardzęBlogerami nawet jak tydzień wcześniej trzęsą siecią tekstem z tą samą tezą a nawet tytułem - skomentowała. Podkreśliła też, jak groteskowe stało się w tej sytuacji stwierdzenie publicysty w felietonie, że „sprawą teoretycznie mogłyby się zajmować feministki, trudno się jednak ustrzec wrażenia, że je interesuje kobieta tylko między kolanami a pasem, a najważniejsza jest - jak to uroczo określają - problematyka reprodukcji”.

 

Do tych zastrzeżeń w czwartek wieczorem odniósł się Robert Mazurek. - Rozumiem, że nie każdy wie, co to cykl wydawniczy i że mój felieton mógł powstać wcześniej niż blog, którego - o wybaczcie arogancję - nigdy nie czytałem (BTW, skoro jako dziennikarz polityczny/winiarski muszę znać blogi o matkach, to czy one też musza czytać moje felietony?) - napisał na Twitterze. - A mało oryginalny tytuł zawdzięczam znanemu plagiatorowi Andrzejowi Dudzie, który podzielił się ze mną treścią swej rozmowy z żoną i opowiedział o jej sytuacji. Zresztą nie z nim jednym, z Wojciechem Kolarskim (szefem biura europoselskiego Dudy - przyp.red.) też o tym gadałem - dodał publicysta.

Z Andrzejem Dudą Mazurek przeprowadził w minionym tygodniu rozmowę do „Plusa Minusa”, weekendowego wydania „Rzeczpospolitej”. W opublikowanym wywiadzie nie pojawił się temat braku wynagrodzenia dla prezydentowej.

W piątek po południu, już po pojawieniu się naszego artykułu, Andrzej Duda odniósł się do podobieństwa notki blogowej i felietonu prasowego zapytany o to na Twitterze. - Przyznaję, że to określenie („pierwsza niewolnica RP” - przyp.red.) znałem, ale nie wiedziałem, że to z bloga. Podała mi je moja Żona, opisując komentarze w mediach. Mogłem tak powiedzieć w luźnej rozmowie, głowy nie dam. Ale o blogu nie wiedziałem - opisał prezydent elekt swoją rozmowę z Robertem Mazurkiem. - Szczegółów nie znam, ale czy nie warto przyjąć, że wszyscy mieli dobre intencje? I potraktować całą sytuację jako zwykle nieporozumienie. Konflikt chyba nie służy tu nikomu :-/ - dodał.

 

W marcu br. średnia sprzedaż ogółem „W Sieci” wynosiła 75 697 egz. (według danych ZKDP - zobacz wyniki wszystkich tygodników opinii). Boskamatka.pl ma zbyt małą odwiedzalność, by została ona określona w Megapanelu PBI/Gemius, natomiast według statystyk Google Analytics blog przez ostatnie 30 dni zanotował 39,7 tys. unikalnych użytkowników i 57,5 tys. wyświetleń. Wśród wszystkich serwisów dla rodziców najpopularniejsze są Kobieta.onet.pl/dziecko, Dzieci.pl i stosowna część forum na Gazeta.pl (zobacz szczegóły).

Dołącz do dyskusji: Robert Mazurek tłumaczy podobieństwo felietonu z „W Sieci” do wpisu Boskamatka.pl o „pierwszej niewolnicy RP”

18 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Mlody wilk
Jak cie zlapia za reke to moz ze to nie teoja reka
34 11
odpowiedź
User
Beholder
ważne, że Duda się poskarżył, a Mazurek usłużnie napisał felieton
57 18
odpowiedź
User
sas
Kawśniewska też pracowała zawodowo, to prawnik, pan Mazur nie sprawdził tego?
55 15
odpowiedź
User
tata
Nie płacą prezydentowej? A co Komorowskiej płacili? Coś się Mazurek tak nagle przejął? I ogrodzeniem sejmu, i samolotami? Czyżby nie było to obiektywne, a miało związek z tym, że do władzy zbliżają się twoi kolesie? Zaraz zaczniesz pisać, że w mediach publicznych za mało płaca. Dlaczego? Bo już przebierasz i ty, i twoja sfora, nóżkami, żeby tam pobiec po jesiennych wyborach. Ty lepiej idź do wojska na szkolenie. Masz zadatki na oficera. Politycznego.
51 19
odpowiedź
User
Mst
O rany, te komentarze wyżej to juz ci hejterzy od Kopacz? Musicie się bardziej starać, bo na razie zabawną groteskę i wioskę robicie. Po pierwsze Mazurek nie Mazur, po drugie kompletnie nie zajarzyliście o co chodzi w tym tekście i w czym problem. No i chyba trochę przesadzacie z tymi bluzgami i wyzwiskami. Wiecie to działa odstręczająco raczej, więcej finezji - taka rada dla was:P
16 13
odpowiedź
User
KOMOR Z WSI
Oj hejterzy od Dudusia coś śpią tutaj
5 10
odpowiedź
User
ender140
Co za bzdura. Czytałem oba artykuły i są zupełnie inne, łączy je tylko tytuł i poparcie płacenia pierwszej damie za pracę. To tak, jakby powiedzieć, że Bad Boys z Willem Smithem to plagiat Bad Boys z Seanem Pennem, bo łączy je tytuł i oba są filmami akcji.
8 8
odpowiedź
User
Ruska Buda
oj niepokornym ciężko przyznać się do plagiatu.
15 9
odpowiedź
User
Balsamo Astralli
Czyżby "niezależny", "obiektywny", trzymający się z dala od władzy dziennikarz Mazurek został dziennikarzem reżimowym? Patrzcie, jak to szybko się zmienia... Przyszedł Duda i już liżemy dupę. Robert, a może za dużo tego wina, co? Podobno regularne picie rozmiękcza charakter.
19 10
odpowiedź
User
tom39
Kręcisz Panie Mazurek ! Zresztą na tym zdjęciu źle Ci z oczu patrzy , widać , że się akurat tego dnia "nie chciało" może się było na kacu, a nuż nikt nie zauważy. Tak to było i po co ta ściema.
6 6
odpowiedź
Zobacz więcej w kategorii: Reklamy / Marketing