Scripps ma już 100 proc. akcji TVN, spółka zniknie z giełdy

Scripps Networks Interactive dokonał zakupu brakujących 1,24 proc. akcji TVN. Tym samym amerykański koncern kontroluje już 100 proc. akcji telewizyjnej spółki i podjął oficjalną decyzję o wycofaniu jej z giełdy.

pp
pp
Udostępnij artykuł:

1,24 proc. akcji TVN, znajdujących się jeszcze na rynku, spółki z grupy Scripps Networks Interactive nabyły w ramach przymusowego wykupu po cenie 20 zł za papier.

Podczas zwołanego we wtorek 29 września br. nadzwyczajnego walnego zgromadzenia akcjonariuszy spółki podjęto uchwałę w sprawie zniesienia dematerializacji akcji TVN (to kwestia techniczna, zamiast zapisów elektronicznych będą one w formie dokumentu). Zdecydowano też o wycofaniu z Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie akcji dotąd tam notowanych.

Jak wcześniej podawaliśmy, spółka ma zniknąć z warszawskiego parkietu, gdzie była notowana od 2004 roku, do końca tego roku. W związku z przejmowaniem akcji TVN przez Scripps, firma już 9 września br. zniknęła z indeksów giełdowych, a 23 września br. został zawieszony obrót jej akcjami na giełdzie.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wiele serwisów streamingowych może podrożeć. Wszystko przez kodek

Wiele serwisów streamingowych może podrożeć. Wszystko przez kodek

Nadawca publiczny ogranicza liczbę emisji FM na rzecz DAB+ i streamingu

Nadawca publiczny ogranicza liczbę emisji FM na rzecz DAB+ i streamingu

Kolejna wersja kanału Arte. Pojawi się m.in. w naziemnej telewizji cyfrowej

Kolejna wersja kanału Arte. Pojawi się m.in. w naziemnej telewizji cyfrowej

Regulator cofnął koncesję stacji telewizyjnej. Były kandydat na prezydenta grzmi

Regulator cofnął koncesję stacji telewizyjnej. Były kandydat na prezydenta grzmi

Kim naprawdę jest twórca OpenAI? Ustalenia dziennikarzy "The New Yorker"

Kim naprawdę jest twórca OpenAI? Ustalenia dziennikarzy "The New Yorker"

Republika mydła i powidła. Czy stacja Sakiewicza wie, czego chcą jej widzowie? [OPINIA]

Republika mydła i powidła. Czy stacja Sakiewicza wie, czego chcą jej widzowie? [OPINIA]