SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Freedom House: media w Polsce pluralistyczne, te publiczne i o. Rydzyka otwarcie popierają rząd

W tegorocznym raporcie organizacji Freedom House o stanie demokracji Polska uzyskała 84 pkt na 100, o jeden mniej niż rok wcześniej. Przy ocenie rynku medialnego zwrócono uwagę, że media publiczne otwarcie popierają obóz rządzący i mocno krytykują opozycję.

fot. Pixabay fot. Pixabay

W analizie poziomu wolności i niezależności mediów Polska w tegorocznym raporcie Freedom House uzyskała trzy na cztery punkty. Podkreślono, że rynek medialny w naszym kraju jest pluralistyczny i w większości należy do prywatnych podmiotów.

Zwrócono przy tym uwagę, że trzy lata temu z mediów publicznych zniknęły opinie odmienne od przekazu rządzących. - TVP promuje przekaz rządu dotyczący tematów od pokojowych protestów antyrządowych, które są przedstawiane jako próby zamachu stanu, do krytycznych organizacji pozarządowych, portretowanych jako agenci opozycji lub obce siły - stwierdzono.

Freedom House dodał, że instytucje i firmy państwowe przeniosły budżety reklamowe z mediów krytycznych wobec władzy do tych wspierających ją. Podobna zmiana nastąpiła w przypadku prenumerat prasy przez podmioty państwowe.

Działania KRRiT i prokuratury wobec TVN

W raporcie przypomniano, że na początku ub.r. przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji cofnął rekordowe 1,48 mln zł kary nałożonej na TVN za naruszenia przepisów w relacjach w TVN24 z początku protestu w Sejmie w drugiej połowie grudnia 2016 roku. Przy czym Janusz Kawecki, jeden z członków KRRiT, skrytykował tę decyzję i ogłosił zdanie odrębne.

Zaznaczono też, że kolei prokuratura zaczęła sprawdzać, czy autorzy reportażu w „Superwizjerze” TVN o grupie neonazistów organizujących rocznicę urodzin Hitlera przy realizacji materiału nie propagowali ustroju faszystowskiego.

W listopadzie ujawniono zeznania jednego z oskarżonych, który twierdził, że dostał od nieznanej osoby pieniądze na przygotowanie tego wydarzenia z prośbą, żeby zaprosił wskazaną dziewczynę (była to działająca incognito dziennikarka „Superwizjera”). Opublikowano też zdjęcia operatora Piotra Wacowskiego, jak podczas urodzin Hitlera wykonuje faszystowski gest pozdrowienia.

Pod koniec listopada prokuratura chciała wezwać Wacowskiego na przesłuchanie w charakterze podejrzanego, ale po fali krytycznych komentarzy wycofała się z tego. Oceniono, że wezwanie było przedwczesne, przeniesiono też sprawę do Prokuratury Regionalnej w Katowicach, która nadal prowadzi postępowanie w sprawie podżegania do zorganizowania spotkania ku czci Hitlera.

Prokurator krajowy Bogdan Święczkowski poinformował, że TVN nie przekazał śledczym pełnego materiału (tzw. surówki) nakręconego podczas obchodów rocznicy urodzin Hitlera. Firma początkowo tłumaczyła się feriami zimowymi, a potem przekazała, że nie udało się odnaleźć tych nagrań.

Za to dyrektor programowy TVN Edward Miszczak na początku stycznia br. komentując tę sprawę, stwierdził: „‘Surówka’ nie zaginęła, tylko każde medium posługuje się należnymi mu możliwościami”. W związku z tą wypowiedzią ma zostać wezwany przez prokuraturę na przesłuchanie.

Rządzący krytykują zagraniczne media

W raporcie Freedom House zaznaczono, że politycy z kierownictwa PiS często mówiąc o przygotowywanych od dawna przepisach mających wprowadzić dekoncentrację kapitałową w mediach, nieraz określaną też jako repolonizacja.

Przy czym obóz rządzący zrezygnował z uchwalenia takich regulacji w obecnej kadencji parlamentu, o czym politycy PiS wspominali jesienią ub.r. Prace analityczne w tym zakresie prowadzono w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które przygotowało różne warianty rozwiązań prawych.

Sceptyczni wobec powodzenia dekoncentracji są nawet dziennikarze przychylni obecnej władzy. - Nie da się zrobić ustawowej repolonizacji w tych warunkach, w których jesteśmy. Uważam, że to ślepa ścieżka i nic z tego dobrego nie będzie - ocenił w listopadzie ub.r. Michał Karnowski, członek zarządu Fratrii ds. redakcyjnych. Zaznaczył, że ważniejsza jest zmiana mechanizmów wydawania środków na reklamy za pośrednictwem domów mediowych.

Freedom House przypomniał, że przedstawiciele władz często krytykują też obecność na polskim rynku medialnym firm zagranicznych, zwłaszcza z Niemiec. Najwięcej takich wypowiedzi było po niekorzystnych dla rządu publikacjach Onetu należącego do szwajcarsko-niemieckiego koncernu Ringier Axel Springer Media. W październiku ub.r. portal ujawnił podsłuchaną kilka lat temu rozmowę z udziałem obecnego premiera Mateusza Morawieckiego.

Na początku listopada szef rządu stwierdził, że media należące do niemieckich koncernów bardzo uaktywniły się w czasie kampanii samorządowej. Skrytykował przy tym fakt, że duża część mediów w Polsce ma zagranicznych właścicieli. - To skutek dziecięcej choroby III RP, gdzie wielu osobom wmawiano, że kapitał nie ma narodowości i nie ma znaczenia, kto jest właścicielem mediów - ocenił.

Rydzyk wspiera rząd i dostaje dotacje

W raporcie Freedom House analizowano też, czy decyzje polityczne obywateli są niezależne od wojska, struktur kościelnych i biznesowych. Przyznano za to maksymalną liczbę punktów, ale zaznaczono, że Kościół katolicki w Polsce nadal ma wpływy polityczne, np. mocno wspierał zakaz handlu w niedziele, który zaczęto wdrażać w marcu ub.r.

- Potężny ksiądz Tadeusz Rydzyk, sojusznik PiS-u, używa swoich mediów, żeby wspierać przekaz rządowy. Uzyskał też hojne dotacja państwowe dla swoich organizacji oraz dostęp do wysoko postawionych decydentów - opisano.

W ostatnich latach najważniejsi politycy rządzący biorą udział w organizowanych w grudnia obchodach rocznicy startu Radia Maryja. Dwa miesiące temu obecni tam byli premier Mateusz Morawiecki oraz wielu ministrów, wiceministrów i parlamentarzystów, odczytano też list od prezydenta Andrzeja Dudy. Natomiast o. Tadeusz Rydzyk wytknął PISF-owi dotację na „Kler”, oraz skrytykował Ruch za zaległości finansowe wobec „Naszego Dziennika”.

W Polsce najgorzej z sądownictwem

W analizie Freedom House najniżej oceniono w Polsce niezależność systemu sądowniczego (jeden na cztery pkt) oraz transparentność działań rządu (dwa z czterech pkt).

Nasz kraj uzyskał łącznie 84 pkt na 100, o jeden mniej niż rok wcześniej, i znalazł się w śród państw określonych jako wolne. Na czele rankingu są Norwegia, Szwecja i Finlandia (po 100 pkt), które wyprzedzając Holandię i Kanadę (po 99 pkt), a także Luksemburg, Urugwaj, Australię i Nową Zelandię (po 99 pkt).

Najgorzej oceniono natomiast sytuację w Syrii (0 pkt), Tybecie (1 pkt), Erytrei, Sudanie Południowym i Turkmenistanie (po 2 pkt).

Dołącz do dyskusji: Freedom House: media w Polsce pluralistyczne, te publiczne i o. Rydzyka otwarcie popierają rząd

11 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Wojtek
Aby stwierdzić, czy RM popiera rząd, trzeba najpierw uważnie posłuchać. Mi wychodzi, że jest dokładnie odwrotnie. RM jest finansowane ze składek słuchaczy, więc może być niezależne. Przypominam, że pieniądze publiczne idą na geotermię, szkołę, czyli wszystko wg przepisów. Najwyżej można mieć zastrzeżenia co do szkoleń medialnych dla prokuratorów (w szkole, a nie w radiu), ale konkurencja mogła po prostu przedstawić korzystniejszą ofertę.

Pod drugiej stronie jest podobnie. W TOK FM występuje krytyka obecnej opozycji parlamentarnej i pozaparlamentarnej. Co najwyżej nie słychać pochwał rządu.
0 0
odpowiedź
User
Rozbawiony
No jasne, jeszcze 4 lata temu media publiczne były bardzo krytyczne wobec ówczesnego rządu! Tyle warte są opinie Freedom House.
0 0
odpowiedź
User
Ronny
A podobno w miejsce publicznych reklamodawców mieli wejść prywatni, mało tego pseudoeksperci mówili, że wręcz będą walić drzwiami i oknami a teraz wszedzie dookoła żale i płacz, że kasy mało, że reżim nie daje etc... Wolny rynek..
0 0
odpowiedź