GAVDI Polska otwiera oddział na Śląsku i powiększa zespół konsultantów

GAVDI Polska, firma specjalizująca się w zakresie informatycznego wsparcia zarządzania zasobami ludzkimi w oparciu o system SAP HCM, poinformowała o otwarciu nowego oddziału firmy zlokalizowanego w Katowicach. Powstanie kolejnej placówki związane jest z rozwojem zespołu konsultingowego GAVDI.

Redakcja Wirtualne Media
Redakcja Wirtualne Media
Udostępnij artykuł:

Nowopowstałe biuro firmy na Śląsku jest już czwartym, po Warszawie, Wrocławiu i Poznaniu, oddziałem GAVDI. Mieści się w Katowicach w budynku Jesionowa Business Point przy ul. Jesionowej 22. Decyzja o otwarciu nowej placówki w stolicy Górnego Śląska została podjęta w związku z dynamicznym rozwojem zespołu firmy, który obecnie liczy już 50 osób.

Otwarcie czwartego już oddziału, jest kolejnym krokiem milowym w naszym rozwoju. Rosnące zainteresowanie przedsiębiorstw profesjonalnymi rozwiązaniami IT wspierającymi zarządzanie kluczowym dla nich zasobem – pracownikami, zaowocowało koniecznością powiększenia naszego zespołu, a co za tym idzie, otwarciem biura w kolejnej lokalizacji.  Województwo śląskie należy do najsilniejszych gospodarczo regionów Polski. Wybór Katowic -  miasta będącego jego sercem, był dla nas naturalną decyzją. – mówi Teresa Olszewska, Prezes Zarządu GAVDI Polska S.A

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji