Gorący temat

Bauer wydaje “Dobry Tydzień”. Tygodnik o gwiazdach i religii

WIĘCEJ


Do Jana

andro Data ostatniej zmiany: 2010-12-14 19:07:05

Do Jana

2010-12-10 19:29:23 - andro

Drogi Panie Janie wracając do pańskich wywodów wychodzi, że niepotrzebnie
woził Pan swojego wieprza do rzeźnika bo i tak dostanie to co wszysy w
sklepach, czyli : E iles tam, żelatynę,haminę AC>D>E>F> i te inne G. O
wiele prosciej byłoby w biedronce zrobić zakupy bo towar ten sam a zachodu
niewiele. Rozumiem, szpan przed sąsiadami. Jednak może trafić sie taki jak
ja i rozpozna kto Pan zacz, pozdrawiam. andro-hodowca swinek na własne
przetwory( rok w rok).





Re: Do Jana

2010-12-10 19:47:07 - panta_rei

Dnia 10.12.2010 andro napisał/a:

Polecam uwadze (znaczy przeczytać, zrozumieć i zastosować)!

www.outlook.pl/articles/others/outlook_express_poprawna_konfiguracja.htm
www.grzegorz.net/oe/config.php

Pozdrawiam!
--
Sławomir Frąc- Braniewo LRU #271189 *Polska Grupa Freesco*
N:54°22'18 E:19°49'31 jid:panta_rei(at)jabber.org
Wasz Windows tego nie potrafi...:P
********** Sygnaturka na licencji GNU GPL wersja 2 *************



Re: Do Jana

2010-12-11 00:48:24 - Jan Werbinski

Użytkownik andro napisał w wiadomości
news:4d027182$0$22793$65785112@news.neostrada.pl...
> Drogi Panie Janie wracając do pańskich wywodów wychodzi, że niepotrzebnie
> woził Pan swojego wieprza do rzeźnika bo i tak dostanie to co wszysy w
> sklepach, czyli : E iles tam, żelatynę,haminę AC>D>E>F> i te inne G. O
> wiele prosciej byłoby w biedronce zrobić zakupy bo towar ten sam a
> zachodu niewiele. Rozumiem, szpan przed sąsiadami. Jednak może trafić sie
> taki jak ja i rozpozna kto Pan zacz, pozdrawiam. andro-hodowca swinek na
> własne przetwory( rok w rok).

Kupuję świniaka u rodzinki. Każdy świniak ma zastrzyki ze szczepionkami i
zjada paszę. Oni tego nie ukrywają. Po co?
Wędliny robi się z użyciem saletry itp, ale to nie to samo co w sklepach.
Sam smak mówi bardzo wiele. Po drugie tutaj nie chodzi o to, żeby było dużo
kilogramów po nastrzykiwaniu. Kto spróbował domowych wędlin, ten wie o co
chodzi. Ja od wielu wielu lat nie kupuję wędlin w sklepach.

--
Jan Werbiński O0oo....._[:]) bul, bul, bul
Prywatna www.janwer.com/
Nasza siec www.fredry.net/




Re: Do Jana

2010-12-11 02:36:24 - kogutek

> U¿ytkownik andro napisa³ w wiadomo¶ci
> news:4d027182$0$22793$65785112@news.neostrada.pl...
> > Drogi Panie Janie wracaj±c do pañskich wywodów wychodzi, ¿e niepotrzebnie
> > wozi³ Pan swojego wieprza do rze¼nika bo i tak dostanie to co wszysy w
> > sklepach, czyli : E iles tam, ¿elatynê,haminê AC>D>E>F> i te inne G. O
> > wiele prosciej by³oby  w biedronce zrobiæ zakupy bo towar ten sam a
> > zachodu niewiele. Rozumiem, szpan przed s±siadami. Jednak mo¿e trafiæ sie
> > taki jak ja i rozpozna kto Pan zacz, pozdrawiam. andro-hodowca swinek na
> > w³asne przetwory( rok w rok).
>
> Kupujê ¶winiaka u rodzinki. Ka¿dy ¶winiak ma zastrzyki ze szczepionkami i
> zjada paszê. Oni tego nie ukrywaj±. Po co?
> Wêdliny robi siê z u¿yciem saletry itp, ale to nie to samo co w sklepach.
> Sam smak mówi bardzo wiele. Po drugie tutaj nie chodzi o to, ¿eby by³o du¿o
> kilogramów po nastrzykiwaniu. Kto spróbowa³ domowych wêdlin, ten wie o co
> chodzi. Ja od wielu wielu lat nie kupujê wêdlin w sklepach.
>
> --
> Jan Werbiñski       O0oo....._[:]) bul, bul, bul
> Prywatna www.janwer.com/
> Nasza siec www.fredry.net/
>
Dlaczego uzywają szkodliwej i wycofanej z przemysłu saletry a nie peklosoli,
czyli soli z dużo bezpieczniejszym środkiem nitrującym.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: niusy.onet.pl



Re: Do Jana

2010-12-11 09:57:23 - Jan Werbinski

Użytkownik kogutek napisał w wiadomości
news:0edf.0000014c.4d02d598@newsgate.onet.pl...
> Dlaczego uzywają szkodliwej i wycofanej z przemysłu saletry a nie
> peklosoli,
> czyli soli z dużo bezpieczniejszym środkiem nitrującym.

Nie wiem czego używają teraz. Pisałem o świniobiciach przed laty.

--
Jan Werbiński O0oo....._[:]) bul, bul, bul
Prywatna www.janwer.com/
Nasza siec www.fredry.net/




Re: Do Jana

2010-12-11 10:56:54 - Jagna W.

Jan Werbinski napisał

> Nie wiem czego używają teraz. Pisałem o świniobiciach przed laty.

Spoko, używa się dokładnie tego samego.
Smacznych wędlinek życzę :)
Mój dziadek jak zabijał świnię, to wykorzystywał ją praktycznie w całości
do samego końca (proszę się nie doszukiwać drugiego dnia ;-), więc były i
wędliny i kiełbasy w jelitowych osłonkach i goloneczki i głowizna i nawet
chyba z uszu coś się robiło, ale głowy teraz nie dam.

Pozdrawiam
JW




Re: Do Jana

2010-12-11 12:57:16 - krys

Jagna W. wrote:

i nawet
> chyba z uszu coś się robiło, ale głowy teraz nie dam.

Salceson. Pakowany w swiński żołądek.

J. zjadłabym, ale nie domowego się brzydzę;-)




Re: Do Jana

2010-12-11 10:53:21 - Jagna W.

kogutek napisał w wiadomości
news:0edf.0000014c.4d02d598@newsgate.onet.pl...

> Dlaczego uzywają szkodliwej i wycofanej z przemysłu saletry

A kto Ci powiedział, że wycofanej?
Azotany cały czas z powodzeniem są stosowane jako środki konserwujące w
przemyśle wędliniarskim.
Szkodliwej? Tak samo jak peklosól :)

> a nie peklosoli, czyli soli z dużo bezpieczniejszym środkiem nitrującym.

Peklosól ma_dokładnie_te same azotany, co saletra i dodatkowo zwykłą sól.
Różnica w działaniu jest jedynie taka, że jak peklujesz saletrą, to sam
musisz pilnować proporcji tak, żeby nie przedawkować. W peksoli masz
fabrycznie ustalone proporcje azotanów i soli, więc nawet jeśli się
walniesz w odmierzaniu, to co najwyżej mięso nie będzie się nadawało do
zjedzenia (będzie za słone), więc siłą rzeczy się nie zatrujesz :) Przy
saletrze trzeba uważać, ale jeśli się człowiek trzyma ściśle przepisu, to
spokojnie da się to zrobić. W końcu ludzie nie od wczoraj peklują mięso :)

Pozdrawiam
JW




Re: Do Jana

2010-12-11 11:09:34 - Panslavista


Jagna W. wrote in message
news:idvhqa$17pq$1@news.mm.pl...
> kogutek napisał w wiadomości

Różnica polega na tym, że stosowano saletrę potasową, a w peklosoli
saletrę amonową dlatego, że saletrę potasową z dobrym skutkiem można
zastosowac do pirotechniki, oraz użyć jako półproduktu do produkcji innych
hukowych zastosowań.





Re: Do Jana

2010-12-11 13:52:57 - Jan Werbinski

Użytkownik Panslavista napisał w wiadomości
news:4d034de4$0$27046$65785112@news.neostrada.pl...
>
> Jagna W. wrote in message
> news:idvhqa$17pq$1@news.mm.pl...
>> kogutek napisał w wiadomości
>
> Różnica polega na tym, że stosowano saletrę potasową, a w peklosoli
> saletrę amonową dlatego, że saletrę potasową z dobrym skutkiem można
> zastosowac do pirotechniki, oraz użyć jako półproduktu do produkcji innych
> hukowych zastosowań.

Dawno temu ewakuowałem moją podstawówkę przy użyciu saletry z cukrem. :)

--
Jan Werbiński O0oo....._[:]) bul, bul, bul
Prywatna www.janwer.com/
Nasza siec www.fredry.net/




Re: Do Jana

2010-12-12 01:55:26 - Dariusz K. Ładziak

Użytkownik Panslavista napisał:
> Jagna W. wrote in message
> news:idvhqa$17pq$1@news.mm.pl...
>> kogutek napisał w wiadomości
>
> Różnica polega na tym, że stosowano saletrę potasową, a w peklosoli
> saletrę amonową dlatego, że saletrę potasową z dobrym skutkiem można
> zastosowac do pirotechniki, oraz użyć jako półproduktu do produkcji innych
> hukowych zastosowań.

Amonową tym bardziej - tylko w miarę czysta być musi (i peklosól odpada
- kupa roboty z rozdzielaniem przez rekrystalizację) i inicjatora dosyc
ostrego wymaga. W zasadzie saletra amonowa jest kompletnym, skończonym
materiałem wybuchowym stechiometrycznie rozkładającym się na azot i
wodę. Dodatki typu nafta, węgiel aktywny czy pył aluminiowy maja jedynie
zabezpieczać przed wilgocią i ułatwiać inicjacje detonacji.
Nawozowa też średnio się nadaje - ma dużo mączki wapiennej żeby się nie
zbrylała - to od czasu jak kiedyś w Niemczech się na hałdzie zbryliła -
próbowali skruszyć dynamitem. No cóż...

--
Darek




Re: Do Jana

2010-12-11 16:50:09 - kogutek

> kogutek napisa³ w wiadomo¶ci
> news:0edf.0000014c.4d02d598@newsgate.onet.pl...
>
> > Dlaczego uzywaj± szkodliwej i wycofanej z przemys³u saletry
>
> A kto Ci powiedzia³, ¿e wycofanej?
> Azotany ca³y czas z powodzeniem s± stosowane jako ¶rodki konserwuj±ce w
> przemy¶le wêdliniarskim.
> Szkodliwej? Tak samo jak peklosól :)
>
> > a nie peklosoli, czyli soli z du¿o bezpieczniejszym ¶rodkiem nitruj±cym.
>
> Peklosól ma_dok³adnie_te same azotany, co saletra i dodatkowo zwyk³± sól.
> Ró¿nica w dzia³aniu jest jedynie taka, ¿e jak peklujesz saletr±, to sam
> musisz pilnowaæ proporcji tak, ¿eby nie przedawkowaæ. W peksoli masz
> fabrycznie ustalone proporcje azotanów i soli, wiêc nawet je¶li siê
> walniesz w odmierzaniu, to co najwy¿ej miêso nie bêdzie siê nadawa³o do
> zjedzenia (bêdzie za s³one), wiêc si³± rzeczy siê nie zatrujesz :) Przy
> saletrze trzeba uwa¿aæ, ale je¶li siê cz³owiek trzyma ¶ci¶le przepisu, to
> spokojnie da siê to zrobiæ. W koñcu ludzie nie od wczoraj pekluj± miêso :)
>
> Pozdrawiam
> JW
>
Popularnie zwana saletra to ( cytat za wikipedią) Azotan(III) SoduNaNO3
Azotan(III) sodu stosuje się przy tworzeniu organicznych pochodnych kwasu
azotowego(III), barwników, oraz jako dodatek do żywności oznaczony symbolem
E250. E250 służy w przemyśle spożywczym jako substancja utrwalająca
czerwono-różową barwę mięsa oraz zapobiega rozwojowi bakterii powodujących
botulizm, Clostridium botulinum. Dzienne spożycie nie powinno przekroczyć 0,06
mg na kg masy ciała, niemowlętom do 6 miesiąca życia nie powinien być podawany w
ogóle. Przekroczenie tej dawki może spowodować hiperaktywność i inne efekty uboczne.

E250 jest potencjalnie rakotwórczy, a w połączeniu z innymi związkami
chemicznymi w warunkach panujących w żołądku może tworzyć rakotwórcze
nitrozoaminy. W wielu krajach dodawanie go do żywności jest zabronione

To drugie dopuszczone do żywności to Azotan(V) Sodu NaNO2. Zwany popularnie
nitrytem albo środkiem nitrującym. To E251.
Może sprawdzaj zanim coś napiszesz. Bo bzdur napisałeś i problem będzie jak ktoś
w to uwierzy. Tak samo te dwa związki chemiczne się nazywają. Różnią się tylko
jednym atomem tlenu. I jeden jest dużo mniej szkodliwy od drugiego. Dlatego w
przemyśle nie można go używać od ponad 50 lat. To drugie też jest szkodliwe,
zwlaszcza jak mieso nie pzrejdzie wlasciwej obrobki termicznej. Problem polega
na tym ze o problemie na pewno nie wie jaiś zeznik z przyuczenia. Ojce tak
robili i dlugo zyli. A sto lat temu dlugo to bylo 45 - 50 lat.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: niusy.onet.pl



Re: Do Jana

2010-12-11 18:16:28 - Jagna W.

kogutek napisał

> Popularnie zwana saletra to ( cytat za wikipedią) Azotan(III) SoduNaNO3
> Azotan(III) sodu stosuje się przy tworzeniu organicznych pochodnych kwasu
> azotowego(III), barwników, oraz jako dodatek do żywności oznaczony
> symbolem
> E250.

No sorki, ale albo Twoja Wiki kłamie albo Ty nie umiesz czytać.
pl.wikipedia.org/wiki/Azotan(V)_sodu

Ale to nie koniec głupot.

> Może sprawdzaj zanim coś napiszesz. Bo bzdur napisałeś i problem będzie
> jak ktoś
> w to uwierzy.

Bzdury na razie piszesz Ty (pominąwszy, że płci nawet nie potrafisz
rozróżnić).
Sprawdź może dokładniej wszystkie informacje, bo wszystko Ci się
pochrzaniło.

I teraz najciekawsze:
pl.wikipedia.org/wiki/Azotan(III)_sodu
Azotan III sodu, czyli inaczej azotYn sodu NaNO2
czyli środek o symbolu E250

i .... SURPRISE!!!!

www.wyroby-domowe.pl/peklosol-1kg-p-94.html
Peklosól, skład chemiczny:
NaCl + Azotyn sodu ( NaNO2 )

Natomiast sama saletra sodowa to faktycznie NaNO3, azotAn sodu, środek
konserwujący E251 i tu jedynie mogę się zgodzić, że niesłusznie napisałam,
że peklosól to to samo, co saletra, przy czym i tak nie ma to
naj-mniej-sze-go znaczenie, ponieważ oba środki są tak samo dopuszczone do
użycia (to, że są rakotwórcze to insza inszość). Patrz niżej ...

> Różnią się tylko jednym atomem tlenu. I jeden jest dużo mniej szkodliwy
> od drugiego. Dlatego w
> przemyśle nie można go używać od ponad 50 lat.

Prawdpodobnie jedynie w Twoim matrixie.
wybredni.pl/news/35/azotyny-i-azotany-informacje-podstawowe

I jeszcze jedna niespodzianka:
Maksymalne dopuszczalne spożycie (ADI) jest to ilość substancji, która
spożyta dziennie przez zdrową osobę dorosłą nie powoduje ujemnych skutków
dla zdrowia.
ADI dla azotanów wynosi 0-3,7 mg NO3/kg masy ciała/dzień (czyli dla
tradycyjnej saltery)
a dla azotynów jedynie 0-0,07 mg NO2/kg masy ciała/dzień (czyli dla
azotynów, jakie są w peklosoli)

Ergo - jeśli potrafisz myśleć, to sam wywnioskujesz co jest w
rzeczywistości bardziej niebezpieczne.

Pozdrawiam
JW




Re: Do Jana

2010-12-13 11:04:05 - Misiek


Użytkownik Jagna W. napisał w wiadomości
news:ie0bp5$em7$1@news.mm.pl...
> kogutek napisał
>

Hmm tak czytam i czytam i sie nadziwic nie moge. saletry spozywczej
(cokolwiek by to znaczylo, czy azotan sodu czy azotyn sodu) nie widzialem w
sklepie od jakichs .. 5 lat. W mierjsce tego pojawila sie wlasnie peklosol
(jako gotoqwa mieszanka do peklowania miesa).
Coz, trzeba bedzie zagooglowac i poczytac dokladnie o tych cudach :-)
Wiem jedno - mies peklowanych nie powinno sie piec ani na grilu ani na
otwartym ogniu (czytaj - ogniska, wszelkiego rodzaju rozna i ruszta).




Re: Do Jana

2010-12-13 11:14:39 - krys

Misiek wrote:

>
> Użytkownik Jagna W. napisał w wiadomości
> news:ie0bp5$em7$1@news.mm.pl...
>> kogutek napisał
>>
>
> Hmm tak czytam i czytam i sie nadziwic nie moge. saletry spozywczej
> (cokolwiek by to znaczylo, czy azotan sodu czy azotyn sodu) nie widzialem
> w sklepie od jakichs .. 5 lat.

Słabo szukasz. Półtora roku temu kupowałam synkowi do wybuchów;-)(do tej
pory chyba gdzies leży niewybuchnięta). Teraz nie patrzyłam, ale chyba
specjalnych problemow z zakupem nie byłoby.
J.



Re: Do Jana

2010-12-13 20:25:56 - Jagna W.

krys napisał w wiadomości
news:4d05f210$0$20992$65785112@news.neostrada.pl...

> Słabo szukasz. Półtora roku temu kupowałam synkowi do wybuchów;-)(do tej
> pory chyba gdzies leży niewybuchnięta). Teraz nie patrzyłam, ale chyba
> specjalnych problemow z zakupem nie byłoby.

Jest, jest, najczęściej na wioskach, w sklepach typu szwarc, mydło i
powidło. I saletra do tego ;-)

Pozdrawiam
JW




Re: Do Jana

2010-12-13 17:52:24 - Bożena

Misiek <> wrote in message
news:4d05ef90$0$20997$65785112@news.neostrada.pl...
|
| Wiem jedno - mies peklowanych nie powinno sie piec ani na grilu ani na
| otwartym ogniu (czytaj - ogniska, wszelkiego rodzaju rozna i ruszta).

Dlaczego?
Pytam poważnie.

Bożena.





Re: Do Jana

2010-12-14 19:03:11 - Jagna W.


Użytkownik Bożena napisał w wiadomości
news:ie5j02$8o0$1@news.onet.pl...
> Misiek <> wrote in message
> news:4d05ef90$0$20997$65785112@news.neostrada.pl...
> |
> | Wiem jedno - mies peklowanych nie powinno sie piec ani na grilu ani na
> | otwartym ogniu (czytaj - ogniska, wszelkiego rodzaju rozna i ruszta).
>
> Dlaczego?
> Pytam poważnie.

Dlatego, że azotyny pod wpływem ognia i bardzo wysokiej temperatury
przekształacają się w szkodliwe nitrozoaminy.

Pozdrawiam
JW




Re: Do Jana

2010-12-14 19:18:29 - Bożena

Jagna W. <> wrote in message news:ie8bkt$aik$1@news.mm.pl...
|
| Użytkownik Bożena <> napisał w wiadomości
| news:ie5j02$8o0$1@news.onet.pl...
| > Misiek <> wrote in message
| > news:4d05ef90$0$20997$65785112@news.neostrada.pl...
| > |
| > | Wiem jedno - mies peklowanych nie powinno sie piec ani na grilu ani na
| > | otwartym ogniu (czytaj - ogniska, wszelkiego rodzaju rozna i
ruszta).
| >
| > Dlaczego?
| > Pytam poważnie.
|
| Dlatego, że azotyny pod wpływem ognia i bardzo wysokiej temperatury
| przekształacają się w szkodliwe nitrozoaminy.

Jagno, o tym słyszałam. W wypowiedzi Miśka zainteresował mnie ten otwarty
ogien. Jaka ma być ta temperatura? Czy tylko obróbka na otwartym ogniu
jest niebezpieczna czy np. w piekarniku w temp. ok. 250-300C także?

Bożena.





Re: Do Jana

2010-12-14 19:45:33 - Jagna W.

Bożena napisał w wiadomości
news:ie8cdf$ker$1@news.onet.pl...

> Jagno, o tym słyszałam. W wypowiedzi Miśka zainteresował mnie ten
> otwarty
> ogien. Jaka ma być ta temperatura? Czy tylko obróbka na otwartym ogniu
> jest niebezpieczna czy np. w piekarniku w temp. ok. 250-300C także?

Im wyższa, tym większe prawodpodobieństwo, ale nie tylko temperatura ma
wpływ na powstawanie nitrozoamin.
Tutaj kilka słów na ten temat:
wyrobydomowe.blox.pl/2010/09/Azotan-i-azotyn-a-nitrozoaminy-Zagadnienia.html
Generalnie trzeba poszperać w sieci, bo informacje na ten temat są niekiedy
dość sprzeczne :)

Pozdrawiam
JW




Re: Do Jana

2010-12-16 12:57:27 - Bożena

Jagna W. wrote in message
news:ie8e4c$1r26$1@news.mm.pl...
| Bożena napisał w wiadomości
| news:ie8cdf$ker$1@news.onet.pl...
|
| > Jagno, o tym słyszałam. W wypowiedzi Miśka zainteresował mnie ten
| > otwarty
| > ogien. Jaka ma być ta temperatura? Czy tylko obróbka na otwartym ogniu
| > jest niebezpieczna czy np. w piekarniku w temp. ok. 250-300C także?
|
| Im wyższa, tym większe prawodpodobieństwo, ale nie tylko temperatura ma
| wpływ na powstawanie nitrozoamin.
| Tutaj kilka słów na ten temat:
|
wyrobydomowe.blox.pl/2010/09/Azotan-i-azotyn-a-nitrozoaminy-Zagadnienia.html
| Generalnie trzeba poszperać w sieci, bo informacje na ten temat są
niekiedy
| dość sprzeczne :)

Czyli de facto nic nie wiadomo i nic konkretnego nie możesz powiedzieć.
Ale i tak dzięki.

Bożena.





Re: Do Jana

2010-12-11 16:53:28 - kogutek

> U¿ytkownik Panslavista napisa³ w wiadomo¶ci
> news:4d034de4$0$27046$65785112@news.neostrada.pl...
> >
> > Jagna W. wrote in message
> > news:idvhqa$17pq$1@news.mm.pl...
> >> kogutek napisa³ w wiadomo¶ci
> >
> >    Ró¿nica polega na tym, ¿e stosowano saletrê potasow±, a w peklosoli
> > saletrê amonow± dlatego, ¿e saletrê potasow± z dobrym skutkiem mo¿na
> > zastosowac do pirotechniki, oraz u¿yæ jako pó³produktu do produkcji innych
> > hukowych zastosowañ.
>
> Dawno temu ewakuowa³em moj± podstawówkê przy u¿yciu saletry z cukrem. :)
>
> --
> Jan Werbiñski       O0oo....._[:]) bul, bul, bul
> Prywatna www.janwer.com/
> Nasza siec www.fredry.net/
>
Odwazny jesteś. Z nim to o pogodzie strach pisać. Poczekaj i zobaczysz ze jego
kolezanka znowu haka na Ciebie przyszykuje.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: niusy.onet.pl



Re: Do Jana

2010-12-11 19:48:34 - E.

kogutek pisze:

>> Dawno temu ewakuowałem moją podstawówkę przy użyciu saletry z cukrem. :)

> Odwazny jesteś. Z nim to o pogodzie strach pisać. Poczekaj i zobaczysz ze jego
> kolezanka znowu haka na Ciebie przyszykuje.
>
Hakerka Ikselka ;)

E.

PS. Już się przedawniło ;)



Re: Do Jana

2010-12-11 19:47:08 - kogutek

> kogutek napisa³
>
> > Popularnie zwana saletra to ( cytat za wikipedi±) Azotan(III) SoduNaNO3
> > Azotan(III) sodu stosuje siê przy tworzeniu organicznych pochodnych kwasu
> > azotowego(III), barwników, oraz jako dodatek do ¿ywno¶ci oznaczony
> > symbolem
> > E250.
>
> No sorki, ale albo Twoja Wiki k³amie albo Ty nie umiesz czytaæ.
> pl.wikipedia.org/wiki/Azotan(V)_sodu
>
> Ale to nie koniec g³upot.
>
> > Mo¿e sprawdzaj zanim co¶ napiszesz. Bo bzdur napisa³e¶ i problem bêdzie
> > jak kto¶
> > w to uwierzy.
>
> Bzdury na razie piszesz Ty (pomin±wszy, ¿e p³ci nawet nie potrafisz
> rozró¿niæ).
> Sprawd¼ mo¿e dok³adniej wszystkie informacje, bo wszystko Ci siê
> pochrzani³o.
>
> I teraz najciekawsze:
> pl.wikipedia.org/wiki/Azotan(III)_sodu
> Azotan III sodu, czyli inaczej azotYn sodu NaNO2
> czyli ¶rodek o symbolu E250
>
> i .... SURPRISE!!!!
>
> www.wyroby-domowe.pl/peklosol-1kg-p-94.html
> Peklosól, sk³ad chemiczny:
> NaCl + Azotyn sodu ( NaNO2 )
>
> Natomiast sama saletra sodowa to faktycznie NaNO3, azotAn sodu, ¶rodek
> konserwuj±cy E251 i tu jedynie mogê siê zgodziæ, ¿e nies³usznie napisa³am,
> ¿e peklosól to to samo, co saletra, przy czym i tak nie ma to
> naj-mniej-sze-go znaczenie, poniewa¿ oba ¶rodki s± tak samo dopuszczone do
> u¿ycia (to, ¿e s± rakotwórcze to insza inszo¶æ). Patrz ni¿ej ...
>
> > Ró¿ni± siê tylko jednym atomem tlenu. I jeden jest du¿o mniej szkodliwy
> > od drugiego. Dlatego w
> > przemy¶le nie mo¿na go u¿ywaæ od ponad 50 lat.
>
> Prawdpodobnie jedynie w Twoim matrixie.
> wybredni.pl/news/35/azotyny-i-azotany-informacje-podstawowe
>
> I jeszcze jedna niespodzianka:
> Maksymalne dopuszczalne spo¿ycie (ADI) jest to ilo¶æ substancji, która
> spo¿yta dziennie przez zdrow± osobê doros³± nie powoduje ujemnych skutków
> dla zdrowia.
> ADI dla azotanów wynosi 0-3,7 mg NO3/kg masy cia³a/dzieñ (czyli dla
> tradycyjnej saltery)
> a dla azotynów jedynie 0-0,07 mg NO2/kg masy cia³a/dzieñ (czyli dla
> azotynów, jakie s± w peklosoli)
>
> Ergo - je¶li potrafisz my¶leæ, to sam wywnioskujesz co jest w
> rzeczywisto¶ci bardziej niebezpieczne.
>
> Pozdrawiam
> JW
>
No popatrz jaka ta komuna niedobra byla. Zakazała a ujnia pozwala. To ze czegoś
można zjeść wiecej nie znaczy ze mniej szkodliwe. Tylko że więcej tego trzeba
użyć. Woda w dużych ilościach tez bywa szkodliwa. Utopić się można na przykład.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: niusy.onet.pl



Re: Do Jana

2010-12-11 20:03:49 - Jagna W.

kogutek napisał

> No popatrz jaka ta komuna niedobra byla. Zakazała a ujnia pozwala.

Ani komuna nie zakazała, ani unia nie pozwoliła. Te środki_nigdy_nie były
wycofane z użycia (a wiem to, bo moja ciotka przez lata pracowała jako
technolog w zakładach przetwórstwa mięsnego i nie omieszkałam się
skonsultować :-).
Nie wiem, skąd zaczerpnąłeś informację, że od 50 lat są zakazane. Na pewno
nie w Polsce.

> To ze czegoś można zjeść wiecej nie znaczy ze mniej szkodliwe.

Nigdzie tego nawet nie sugerowałem, wręcz przeciwnie - wyraźnie napisałam,
że oba są potencjalnie szkodliwe.
Natomiast przypomnę Twoje słowa:
... używają szkodliwej i wycofanej z przemysłu saletry a nie peklosoli,
czyli soli z dużo bezpieczniejszym środkiem nitrującym
które są_ewidentnie_nieprawdziwe, bo to właśnie saletra jest bardziej
bezpieczna od peklosoli. Jedyną zaletą peklosoli jest to, o czym pisałam we
wcześniejszym poście, czyli taka proporcja składników, by w przypadku
przedawkowania, mięsto nie nadawało się do jedzenia ze względu na zbyt
wysokie nasolenie.

Pozdrawiam
JW




Re: Do Jana

2010-12-12 02:33:18 - kogutek

> kogutek napisa³
>
> > No popatrz jaka ta komuna niedobra byla. Zakaza³a a ujnia pozwala.
>
> Ani komuna nie zakaza³a, ani unia nie pozwoli³a. Te ¶rodki_nigdy_nie by³y
> wycofane z u¿ycia (a wiem to, bo moja ciotka przez lata pracowa³a jako
> technolog w zak³adach przetwórstwa miêsnego i nie omieszka³am siê
> skonsultowaæ :-).
> Nie wiem, sk±d zaczerpn±³e¶ informacjê, ¿e od 50 lat s± zakazane. Na pewno
> nie w Polsce.
>
> > To ze czego¶ mo¿na zje¶æ wiecej nie znaczy ze mniej szkodliwe.
>
> Nigdzie tego nawet nie sugerowa³em, wrêcz przeciwnie - wyra¼nie napisa³am,
> ¿e oba s± potencjalnie szkodliwe.
> Natomiast przypomnê Twoje s³owa:
> ... u¿ywaj± szkodliwej i wycofanej z przemys³u saletry a nie peklosoli,
> czyli soli z du¿o bezpieczniejszym ¶rodkiem nitruj±cym
> które s±_ewidentnie_nieprawdziwe, bo to w³a¶nie saletra jest bardziej
> bezpieczna od peklosoli. Jedyn± zalet± peklosoli jest to, o czym pisa³am we
> wcze¶niejszym po¶cie, czyli taka proporcja sk³adników, by w przypadku
> przedawkowania, miêsto nie nadawa³o siê do jedzenia ze wzglêdu na zbyt
> wysokie nasolenie.
>
> Pozdrawiam
> JW
>
Możemy się tak przekonywać do końca Swiata i się nie przekonamy. W pewnym
momencie zechcesz zebym podal jakies przepisy. A one mnie nie interesują. Z
pierwszej reki wiem ze jeden z tych preparatow jest bardziej szkodliwy niz
drugi, a ten mniej szkodliwy jest w peklosoli. Wisi mi co w niej jest. Moga byc
szczyny pingwina. Ktos komu wierze tak powiedzial. Od niego pochodzi rowniez
informacja ze za Gomolki wycofali z przemyslu saletre i zastapili ja nitrytem.
Bo zuzuwa sie go o wiele niej, bo jest skuteczniejszy, bo szybciej pekluje bo
jest mniej szkodliwy. A to że gdzies go mieszaja i spzredaja jako gotowa
mieszanke to dla mnie duza zaleta. Bardzo trudno bylo by mi odmierzac miligramy
i gramy.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: niusy.onet.pl



Re: Do Jana

2010-12-13 20:02:05 - Jagna W.

kogutek napisał w wiadomości
news:0edf.0000017c.4d04265e@newsgate.onet.pl...

> Możemy się tak przekonywać do końca Swiata i się nie przekonamy.

Oj Kogutku, Kogutku :)
Wcale Cię nie zamierzam przekonywać, bo guzik mnie obchodzi, czym
konserwujesz mięso. Możesz dodawać nawet wspomnianych szczyn pingwina :)
Natomiast zarzuciłeś mi, że piszę bzdury, co jest nieprawdą, bo
wypunktowałam Ci dokładnie, w którym miejscu sam się pomyliłeś, sam podałeś
nieprawidłowe definicje i sam wpadłeś we własny dołek broniąc czegoś, co w
rzeczywistości jest bardziej niebezpieczne. Zdarza się - ja też nie jestem
nieomylna, ale jak mi ktoś czarno na białym udowodni, że chrzanię głupoty,
to się do tego przyznaję bez bicia. Tobie jak widać ciężko i co gorsza
dalej idziesz w zaparte. No cóż - jakoś to przeżyję :)

> W pewnym momencie zechcesz zebym podal jakies przepisy. A one mnie nie
> interesują. Z
> pierwszej reki wiem ze jeden z tych preparatow jest bardziej szkodliwy
> niz
> drugi, a ten mniej szkodliwy jest w peklosoli.

To Twój problem komu wierzysz - czy przepisom i faktom czy pierwszej
ręce, bo to Ty się najwyżej otrujesz (oby nie!).
Ale głosząc publicznie swoje prawdy objawione podkreśl, że są to jedynie
informacje przekazywane na zasadzie plotki, niepoparte żadnymi konkretami.

> Ktos komu wierze tak powiedzial. Od niego pochodzi rowniez
> informacja ze za Gomolki wycofali z przemyslu saletre i zastapili ja
> nitrytem.

Masz więc okazję, by tę osobę uświadomić, że niestety żyje w błędzie.
Albo - co też możliwe - Ty ją po prostu opacznie zrozumiałeś.

> Bo zuzuwa sie go o wiele niej, bo jest skuteczniejszy, bo szybciej
> pekluje
> bo jest mniej szkodliwy.

Czyli co - Wikipedia, którą tak ochoczo zacytowałeś nagle zaczęła kłamać?
:)
Owszem, szybciej pekluje i jest skuteczniejszy, bo działa od razu (azotany,
czyli saletra, dopiero muszą się rozłożyć do azotynów), ale nieprawdą jest,
że jest mniej szkodliwy. Podawałam Ci wartości ADI dla poszczególnych
substancji - z tymi faktami też zamierzasz polemizować?

> A to że gdzies go mieszaja i spzredaja jako gotowa
> mieszanke to dla mnie duza zaleta. Bardzo trudno bylo by mi odmierzac
> miligramy i gramy.

I temu nie zaprzeczam, nawet to podkreśliłam, ze peklosól ma tę przewagę,
że nie trzeba się pitolić z proporcjami.
Tyle, że nie ma to nic wspólnego z kwestią szkodliwości.

Pozdrawiam
JW




Re: Do Jana

2010-12-14 02:01:48 - kogutek

> Misiek <> wrote in message
> news:4d05ef90$0$20997$65785112@news.neostrada.pl...
> |
> | Wiem jedno - mies peklowanych nie powinno sie piec ani na grilu ani na
> | otwartym ogniu (czytaj - ogniska, wszelkiego rodzaju rozna i ruszta).
>
> Dlaczego?
> Pytam powa¿nie.
>
> Bo¿ena.
>
>
Gdzies o tym w necie czytalem. Jakieś zwiazki chemiczne sie robia. I nie sa to
witaminy. Dlatego wedzenie dymem w plynie jest duzo bezpieczniejsze, w zasadzie
najbezpieczniejsze. Najgorsze jest wedzenie w beczkach i ich pochodnych
ogrodowych wedzarnich. Nie ma tam żadnej kontroli temperatury, do tego proces
wytwarzania dymu zachodzi w zbyt wysokiej temperaturze i w dymie sa bardzo
szkodliwe zwiazki chemiczne.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: niusy.onet.pl



Re: Do Jana

2010-12-14 11:24:20 - Bożena

kogutek wrote in message
news:0edf.00000209.4d06c1fc@newsgate.onet.pl...
|> Misiek <> wrote in message
| > news:4d05ef90$0$20997$65785112@news.neostrada.pl...
| > |
| > | Wiem jedno - mies peklowanych nie powinno sie piec ani na grilu ani na
| > | otwartym ogniu (czytaj - ogniska, wszelkiego rodzaju rozna i
ruszta).
| >
| > Dlaczego?
| > Pytam powa¿nie.
| >
| > Bo¿ena.
| >
| >
| Gdzies o tym w necie czytalem. Jakieś zwiazki chemiczne sie robia. I nie
sa to
| witaminy. Dlatego wedzenie dymem w plynie jest duzo bezpieczniejsze, w
zasadzie
| najbezpieczniejsze. Najgorsze jest wedzenie w beczkach i ich pochodnych
| ogrodowych wedzarnich. Nie ma tam żadnej kontroli temperatury, do tego
proces
| wytwarzania dymu zachodzi w zbyt wysokiej temperaturze i w dymie sa bardzo
| szkodliwe zwiazki chemiczne.

Kogutku, ale to nie w tym kosciele dzwony dzwonia.
Rozmawiamy o stycznosci peklowanych mies z otwartym ogniem. Wedzenie ma
się do tego jak piernik do wiatraka.

Bożena.





Re: Do Jana

2010-12-14 22:25:07 - panta_rei

Dnia 14.12.2010 Bożena napisał/a:


Polecam uwadze, jeśli masz litość dla czytających ;)

www.outlook.pl/articles/others/outlook_express_poprawna_konfiguracja.htm
www.grzegorz.net/oe/config.php

Pozdrawiam!
--
Sławomir Frąc- Braniewo LRU #271189 *Polska Grupa Freesco*
N:54°22'18 E:19°49'31 jid:panta_rei(at)jabber.org
Wasz Windows tego nie potrafi...:P
********** Sygnaturka na licencji GNU GPL wersja 2 *************



Re: Do Jana

2010-12-14 18:43:00 - kogutek

> kogutek wrote in message
> news:0edf.00000209.4d06c1fc@newsgate.onet.pl...
> |> Misiek <> wrote in message
> | > news:4d05ef90$0$20997$65785112@news.neostrada.pl...
> | > |
> | > | Wiem jedno - mies peklowanych nie powinno sie piec ani na grilu ani na
> | > | otwartym ogniu (czytaj - ogniska, wszelkiego rodzaju rozna i
> ruszta).
> | >
> | > Dlaczego?
> | > Pytam powa¿nie.
> | >
> | > Bo¿ena.
> | >
> | >
> | Gdzies o tym w necie czytalem. Jakie¶ zwiazki chemiczne sie robia. I nie
> sa to
> | witaminy. Dlatego wedzenie dymem w plynie jest duzo bezpieczniejsze, w
> zasadzie
> | najbezpieczniejsze. Najgorsze jest wedzenie w beczkach i ich pochodnych
> | ogrodowych wedzarnich. Nie ma tam ¿adnej kontroli temperatury, do tego
> proces
> | wytwarzania dymu zachodzi w zbyt wysokiej temperaturze i w dymie sa bardzo
> | szkodliwe zwiazki chemiczne.
>
> Kogutku, ale to nie w tym kosciele dzwony dzwonia.
> Rozmawiamy o stycznosci peklowanych mies z otwartym ogniem. Wedzenie ma
> siê do tego jak piernik do wiatraka.
>
> Bo¿ena.
>
>
Jesli tak uwazasz to obejrzyj sobie wedzarnie na allegro. W wielu mieso jest
narazone na bezposrednie dzialanie ognia i dymu o wysokiej temperaturze.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: niusy.onet.pl



Re: Do Jana

2010-12-14 18:54:29 - Jagna W.

kogutek napisał w wiadomości
news:0edf.00000236.4d07aca4@newsgate.onet.pl...

> Jesli tak uwazasz to obejrzyj sobie wedzarnie na allegro. W wielu mieso
> jest
> narazone na bezposrednie dzialanie ognia i dymu o wysokiej temperaturze.

Proces wędzenia polega tylko i wyłącznie na obróbce dymem, a nie ogniem.
Wędzarnia, w której mięso styka się bezpośrednio z ogniem to jakaś pomyłka
i nie powinno się absolutnie nazywać takiego ustrojstwa wędzarnią.
A wracając do tematu - mięsko peklowane jak najbardziej nadaje się do
wędzenia.

Pozdrawiam
JW




Re: Do Jana

2010-12-14 19:07:05 - Bożena


kogutek wrote in message
news:0edf.00000236.4d07aca4@newsgate.onet.pl...
|> kogutek wrote in message
| > news:0edf.00000209.4d06c1fc@newsgate.onet.pl...
| > |> Misiek <> wrote in message
| > | > news:4d05ef90$0$20997$65785112@news.neostrada.pl...
| > | > |
| > | > | Wiem jedno - mies peklowanych nie powinno sie piec ani na grilu
ani na
| > | > | otwartym ogniu (czytaj - ogniska, wszelkiego rodzaju rozna i
| > ruszta).
| > | >
| > | > Dlaczego?
| > | > Pytam powa¿nie.
| > | >
| > | > Bo¿ena.
| > | >
| > | >
| > | Gdzies o tym w necie czytalem. Jakie¶ zwiazki chemiczne sie
robia. I nie
| > sa to
| > | witaminy. Dlatego wedzenie dymem w plynie jest duzo bezpieczniejsze, w
| > zasadzie
| > | najbezpieczniejsze. Najgorsze jest wedzenie w beczkach i ich
pochodnych
| > | ogrodowych wedzarnich. Nie ma tam ¿adnej kontroli temperatury, do
tego
| > proces
| > | wytwarzania dymu zachodzi w zbyt wysokiej temperaturze i w dymie sa
bardzo
| > | szkodliwe zwiazki chemiczne.
| >
| > Kogutku, ale to nie w tym kosciele dzwony dzwonia.
| > Rozmawiamy o stycznosci peklowanych mies z otwartym ogniem. Wedzenie
ma
| > siê do tego jak piernik do wiatraka.
| >
| > Bo¿ena.
| >
| >
| Jesli tak uwazasz to obejrzyj sobie wedzarnie na allegro. W wielu mieso
jest
| narazone na bezposrednie dzialanie ognia i dymu o wysokiej temperaturze.

Kogutku, powtórzę jeszcze raz dużymi literami, może będzie bardziej
zrozumiałe - NIC nie wędzimy i NIE ROZMAWIAMY o wędzeniu.
Nie ma znaczenia, czy masz rację, czy nie masz - Twoje wypowiedzi nie
dotyczą tematu rozmowy. Dyskusja o wędzeniu była jakiś czas temu w innym
wątku, tam możesz się wypowiadać do woli. Z mojej strony na ten temat EOT.

Jeśli masz coś do powiedzenia na temat tego, co się dzieje podczas
styczności _peklowanych_ mięs z otwartym ogniem (czyli grilowanie,
ognisko, rozno itp.), to powiedź, a jak nie, to bardzo proszę, nie zaśmiecaj
wątku.

Bożena.





Tylko na WirtualneMedia.pl

Zaloguj się

Logowanie

Nie masz konta?                Zarejestruj się!

Nie pamiętasz hasła?       Odzyskaj hasło!

Galeria

PR NEWS