SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Amerykańskie gwiazdy w filmie kręconym w Łodzi

Polska coraz częściej staje się plenerem dla amerykańskich filmów. Zawdzięczamy to m.in. firmie Movieroom, która już po raz kolejny ściąga amerykańską ekipę do Łodzi.

W rywalizacji o filmowców z Hollywood ciągle wygrywają Czesi i Słowacy. To tam jadą twórcy takich superprodukcji, jak chociażby "Mission: Impossible". Nam nie udało się zatrzymać Stevena Spielberga, który przez jakiś czas chciał zrealizować "Monachium" we Wrocławiu. Niemniej, powoli przekonujemy do siebie innych twórców. Szczególnym zainteresowaniem cieszy się Łódź, podała "Gazeta Wyborcza".

Miasto to zyskało dużo na współorganizowaniu festiwalu filmowego Camerimage. Impreza cieszy się prestiżem na całym świecie. Co roku przyjeżdżają na nią największe sławy operatorskie, a coraz częściej także reżyserskie i aktorskie. Czasami wpadają tylko na chwilę i szybko uciekają, kiedy indziej zaczynają powracać. Tak było w przypadku Davida Lyncha, który w końcu postanowił wykorzystać Łódź jako tło do "Inland Empire". Teraz miasto odwiedzi sam Michael Madsen, jeden z ulubionych aktorów Quentina Tarantino. Być może towarzyszyć mu będą Matthew Perry ("Przyjaciele"), Lew Temple i Bill Moseley, Leslie Easterbrook oraz Estella Warren, a także jedna z młodych polskich aktorek (jeżeli spełni wymogi językowe). Aktorzy ci wystąpią w horrorze "The House" według książki Teda Dekkera. Zdjęcia ruszą w Łodzi już w lipcu.

Film produkuje firma Movieroom, którą tworzą Marek Śledziewski, Wojciech Frykowski i Max Ryan. W ubiegłym roku zachęcili oni Amerykanów do nakręcenia w Łodzi i Warszawie horroru "Thr3e" według innej powieści Dekkera. Za kamerą "The House" stanie zresztą ten sam, co wówczas reżyser, a mianowicie Robby Henson. Nie zmieni się także część polskiej ekipy, w tym scenograf Wojciech Żogała i kostiumolog Małgorzata Braszka. Za kamerą "The House" stanie jednak inny operator. Przy "Thr3e" pracował Sebastian Miłaszewski, a teraz za stronę wizualną odpowiadać będzie Marcin Koszałka.

W "The House" Łódź będzie udawała amerykańskie miasto - gdzieś w Alabamie. Fabuła jest dość prosta. Maniakalny morderca zwabia grupę niewinnych osób do domu na odludziu. W ten sposób rozpoczyna się gra o życie. Ekipa pracować będzie na Rudzie Pabianickiej, a kilka scen zrealizowanych zostanie w dawnym Unionteksie. Tytułowy dom wybrał sam autor książki podczas pobytu w Łodzi.

"The House" powstaje we współpracy z 20th Century Fox. Wcześniejszy horror "Thr3e" będzie miał swoją premierę w amerykańskich kinach. Film jest już zmontowany. Trwa jego udźwiękawianie. Uroczysta premiera odbędzie się w... Łodzi.

Chwilowo przesunięte na bliżej nieokreślony termin zostają zdjęcia do innej łódzko-międzynarodowej produkcji Movieroom, a mianowicie "Dzwonnika z Notre Dame". Ale i ten film ma w końcu trafić do produkcji.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Amerykańskie gwiazdy w filmie kręconym w Łodzi

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl