SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Atak mediów na SLD?

"TVN24 to jest przeinwestowana firma -kłopoty finansowe". Lewandowski podważa "Fakty"

Były minister zdrowia, obecnie szef mazowieckiego SLD Mariusz Łapiński, uważa, że mamy do czynienia z masowym atakiem mediów prywatnych na SLD, który ma na celu obalenie premiera Leszka Millera.

Łapiński wystąpił na zorganizowanym w sobotę pierwszym przed czerwcowym kongresem Sojuszu seminarium tematycznym, które poświęcone jest m.in. sytuacji wewnętrznej w partii i przestrzeganiu norm etycznych.

Swoje przemówienie poświęcił jednak w całości odbywającemu się, jego zdaniem, atakowi mediów prywatnych na Sojusz i etyce mediów.

Łapiński przywołał artykuł "Rzeczpospolitej" pt. "Leki za milion dolarów". Napisano w nim, że Waldemar Deszczyński, który był szefem gabinetu Łapińskiego, miał w 2002 roku żądać milionów dolarów łapówki od koncernu farmaceutycznego w zamian za umieszczenie jego leków na liście refundacyjnej.

- Wczoraj Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego ustami swojej rzeczniczki stwierdziła, że nie ma żadnej korupcji. Nie ma żadnego zarzutu przeciw panu Deszczyńskiemu. Sprawa została przekazana do prokuratury, by zweryfikowała postępowanie sprawdzające ABW. Jestem spokojny, że sprawa nie zostanie podjęta przez prokuraturę, bo nie ma żadnego przestępstwa - ocenił Łapiński.

Natomiast - według niego - media starają się pokazać SLD jako partię nieetyczną, zaangażowaną w różne afery. Według Łapińskiego, opisując sprawę Deszczyńskiego media próbują stworzyć kolejną aferę Rywina. - To jest ten scenariusz, który uprawiają dziś przeciw nam media prywatne - uważa Łapiński.

- Mamy dziś do czynienia z brutalnym atakiem mediów na SLD. Jeśli my dzisiaj czegoś z tym nie zrobimy to po prostu zostaniemy rozjechani przez media prywatne - dodał.

W jego ocenie, w tle jest walka o nowelizację ustawy o rtv i "wielkie pieniądze z reklam". - Ponieważ my bronimy telewizji publicznej i tego, żeby nie zabrać jej pieniędzy. No to media prywatne, które utrzymują się z reklam, chcą te pieniądze zabrać telewizji publicznej po to, żeby one mogły zarabiać na tym - mówił Łapiński.

Według niego, "TVN24 to jest przeinwestowana firma, ma poważne kłopoty finansowe, dlatego chętnie by te pieniądze z reklam mogła zabrać".

- A wiecie, jak TVN24 nas atakuje. Ale to nie wszystko, jak popatrzycie na to, po prostu jest to jeden scenariusz realizowany od pewnego czasu, mający doprowadzić do jednego - do obalenia premiera - powiedział Łapiński.

Dodał, że działacze SLD nie powinni "dać się zwariować, bo taka jest brutalna rzeczywistość". - Pani Olejnik co chwila pytała się, czy premier odszedł i kiedy powinien odejść, każdego kto przychodził do jej 'Kropki nad i' i do 'Gościa w Radiu Zet - powiedział Łapiński.

Według niego, "mamy taki scenariusz, który jest dzisiaj realizowany, żeby utrącić naszego premiera bo blokuje na przykład ich ustawę o radiofonii i telewizji". - Czyli widzimy taki scenariusz - wszystkie te afery mają iść w kierunku premiera, żeby go zaatakować i doprowadzić do dymisji. Jeżeli my będziemy na to spokojnie patrzyli, to po prostu się to stanie. Będziemy mieli bardzo wielkie kłopoty - uważa Łapiński.

Jego zdaniem, działacze SLD powinni zastanowić się jak bronić się "przed takimi dzikimi działaniami mediów" i jakie kroki podjąć w sprawie etyki mediów. - To jest czwarta władza. Władza to jest odpowiedzialność. A nie może być tak, że nie ma odpowiedzialności za słowo - dodał.

Tymczasem za "niezwykle agresywny atak polityczny" Bogdan Lewandowski (SLD) uznał relację "Faktów" TVN z piątkowego przesłuchania ministra sprawiedliwości Grzegorza Kurczuka przed sejmową komisją śledczą badającą sprawę Rywina.

Jak poinformował poseł na zakończenie sobotniego posiedzenia komisji, TVN podała, iż "posłowie SLD, poza posłem Bogdanem Lewandowskim, nie zadawali pytań podczas przesłuchania" Kurczuka.

"Tę informację dziennikarz `Faktów` opatrzył komentarzem, że można domyślać się dlaczego posłowie SLD tak uczynili. Intencja tego stwierdzenia jest zupełnie oczywista" - oświadczył Lewandowski.

Podkreślił, że poseł Jan Rokita (PO) "wyczerpał materię sprawy" przesłuchania ministra. "Odpowiedzialny, profesjonalny dziennikarz powinien wiedzieć, że celem komisji nie jest konkurs na ilość pytań, które zadają poszczególni członkowie komisji" - dodał.

"Jeśli zatem przywołana relacja nie była wynikiem błędu, że nastąpiło połączenie informacji z nieuprawnionym komentarzem, to mieliśmy do czynienia z niezwykle agresywnym atakiem politycznym" - oświadczył poseł SLD.

Podkreślając rolę informacyjną TVN, poseł powiedział, że chce uniknąć skargi do KRRiT. Wyraził zarazem nadzieję, że kierownictwo stacji dokona analizy sposobu relacjonowania prac komisji śledczej w "Faktach" i w przyszłości podobny incydent już się nie powtórzy.

Zdaniem innych członkow komisji, Jana Rokity i Tomasza Nałecza zarzuty Lewandowskiego s± nieprawdziwe.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Atak mediów na SLD?

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl