SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Błąd Michnika

Samoobrona pozywa Michnika - Michnik Samoobronę

Michnik, a także wiceprezes spółki Agora Helena Łuczywo, zastępcy redaktora naczelnego Gazety Piotr Stasiński i Juliusz Rawicz oraz autor artykułu "Ustawa za łapówkę, czyli przychodzi Rywin do Michnika" Paweł Smoleński zorganizowali w środę w siedzibie Agory konferencję prasową.

Wyjaśnili, że pretekstem do niej jest postawienie Lwu Rywinowi przez prokuraturę zarzutu płatnej protekcji, a także pismo do redakcji z Klubu Parlamentarnego Samoobrony przysłane przez - jak go określił Rawicz - "Pana Stonogę" (Zbigniew Stonoga z otoczenia szefa Samoobrony Andrzeja Leppera).

"Dokument pochodzi mianowicie z klubu parlamentarnego Samoobrony. Otóż z klubu parlamentarnego Samoobrony wpłynął do Prokuratury list pana Stonogi, o którym ja nigdy w życiu do wczoraj nie słyszałem, a który oskarża pana Adama Michnika o to, że namawiał tego pana Stonogę do artykułu autoryzowanego - nie wiemy co to znaczy - który ma skompromitować Leszka Millera. (...) Rzecz - podaje pan Stonoga dokładną datę - rzecz się miała dziać w Nowym Domu Poselskim. Michnik nigdy w życiu nie widział pana Stonogi, a w domu poselskim, jak wczoraj nam powiedział, od kilku lat nie był" - wyjaśnił Rawicz.

"Dokument jest dość idiotyczny, aż trochę wstydzimy się o tym mówić, ale Samoobrona jest dużą siłą polityczną, członek tego ugrupowania jest w sejmowej komisji śledczej, my nie wiemy, o co chodzi więc dmuchamy na zimne i ujawniamy to" - wyjaśnił Rawicz. Michnik dodał: "Z panem Stonogą spotkamy się w sądzie, już tam złożyłem mój akt oskarżenia".

Przez godzinę Michnik oraz jego zastępcy odpowiadali na pytania licznie zgromadzonych dziennikarzy, dotyczące szczegółów powstawania tekstu o sprawie Rywina. Michnik powtarzał, że nie wiedział, iż sprawa zatoczy tak szerokie kręgi i gdyby miał tego świadomość, to być może artykuł zostałby opublikowany wcześniej.

"Gdybym miał dzisiejszą świadomość skutków całej sprawy, to rzeczywiście poszedłbym wtedy do prokuratora i uważam za swój błąd, że tego nie zrobiłem" - przyznał Adam Michnik.

Komentując doniesienia środowej prasy, według której rozmowę Michnika z Rywinem nagrywał nie tylko naczelny Wyborczej, ale także Rywin, Michnik odpowiedział, że "byłby szczęśliwy" gdyby w sprawie tej pojawił się jeszcze jeden wiarygodny - bo pochodzący od podejrzanego - dowód.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Błąd Michnika

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl