SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Co się dzieje ze Szpakowskim?

Wywiad? O, co to to nie. Musiałbym być szczery aż do bólu

Dariusz Szpakowski, znany komentator sportowy TVP, przez niektórych lubiany, przez innych nie, po MŚ w Korei i Japonii odszedł w odstawkę. Teraz kibice dopytują się, co się z nim dzieje. Wielu chce jego powrotu - czytamy w "Tempie".

Tymczasem Szpakowski nadal pracuje na Woronicza. Pisuje tez felietony dla "Super Expressu". Czasami pojawia się w programach porannych "Kawa czy herbata". Ponadto w każdą niedzielę wydaje program "Tylko futbol".

Nie dane mu jest jednak zasiąść ponownie na stanowisku komentatorski, a kiedyś został namaszczony przez śp. Jana Ciszewskiego.

Na razie nie chce się zgodzić na jakikolwiek wywiad.

"Wywiad? O, co to to nie. Musiałbym być szczery aż do bólu, a nie chcę na razie. Może kiedyś. Za tydzień, miesiąc, pogadamy. Na razie pracuję na Woronicza" - powiedział Szpakowski.

Jego kłopoty w TVP rozpoczęły się wraz z przyjściem do publicznej Janusza Basałaja, który został nowym szefem sportu. Pod koniec lipca, Basałaj, w jednym z wywiadów miał powiedzieć, że Dariusz Szpakowski jest do zwolnienia. Dziś szef sportu w TVP nie przyznaje się do tego.

"Cieszę się, że ktoś wyłamał się z tego chóru piszących o tym, że to ja załatwiłem Szpaka. Nie podjąłem tej decyzji" - powiedział Basałaj.

A więc kto?

4 lipca 2002 roku, tuż po MŚ w piłce nożnej, ktoś tajemniczy przepowiedział Szpakowskiemu kłopoty. Na razie nie może powiedzieć kto.

"Niedługo przestaniesz komentować mecze reprezentacji, a potem odsuną cię od futbolu na Woronicza" - miał powiedzieć tajemniczy jegomość.

"Szpak" nie uwierzył w tę wizję.

Są jednak trzy hipotezy, próbujące wyjaśnić, dlaczego Szpakowski zniknął z ekranu - czytamy w "Tempie".

"Pierwsza - Szpakowski naraził się Prezydentowi RP, mówiąc w jednej z korespondencji mundialowych, że Aleksander Kwaśniewski nie przyniósł naszym piłkarzom szczęścia w meczu z Koreą. Można między bajki włożyć? Tak, ale znana jest inna historia, Janusza Zadury, który podczas gali Małyszowej w Wiśle przed trzema laty stracił robotę na Woronicza, gdy pan prezydent powiedział nazajutrz w audycji radiowej, że musiał zmienić kanał TVP na RTL, bo nie mógł dłużej słuchać tego specjalnego wysłannika.

- Druga. Odsunięcie Szpakowskiego zbiegło się w czasie z rezygnacją ze współpracy z TVP Jana Tomaszewskiego. Tomaszewski był i jest zajadłym wrogiem Zbigniewa Bońka. Szpak był natomiast kojarzony z obozem Jerzego Engela, nie popierał zastąpienia starego selekcjonera rzymianinem. A przecież Janusz Basałaj zrobił z Bońkiem największy interes w historii krajowej telewizji, kupując prawa do pokazywania ekstraklasy przez kodowaną stację. Jak więc mógł hołubić ludzi nie będących zwolennikami nowego selekcjonera?

- Trzecia. Janusz Basałaj ma swoim kontrakcie ważnym do roku 2006 zapis o obowiązku kierowania pracami kolegium sportowego TVP i jednocześnie zagwarantowane prawo do komentowania. Szpakowski takiego zapisu w umowie o pracę nie ma".

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Co się dzieje ze Szpakowskim?

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl