SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Dane o deficycie C/A pokazują rosnący wpływ globalnego spowolnieniana Polskę

Deficyt na rachunku obrotów bieżących (C/A) w styczniu na poziomie1,078 mld euro był nieco niższy od średniej oczekiwań analityków,co wyraźnie wskazuje na słabnąca kondycję naszych partnerówzagranicznych. Analitycy zgodnie podkreślają, że przyszłość nierysuje się w różowych barwach, choć powodów do paniki jeszcze niema.

Dane o deficycie C/A pokazują rosnący wpływ globalnego spowolnieniana Polskę

"Zgodnie z oczekiwaniami początek roku przyniósł gwałtownyspadek obrotów towarowych. Szybko kurczący się handel w skaliglobalnej i nadal szybko pogarszające się perspektywy dla strefyeuro powodują, że rok 2009 upłynie pod znakiem spadku zarównoeksportu jak i importu" - powiedział ekonomista Banku BPH AdamAntoniak.

Jego zdaniem, spadek importu był w styczniu głębszy od spadkueksportu, co wpisuje się w scenariusz spadku inwestycji. Pierwszychwzrostów eksportu i importu należy się spodziewać dopiero w IV kw.2009 r. i to w głównej mierze w związku z niską baząodniesienia.

"Przy niższym niż przed rokiem deficycie handlowym i wyraźnieniższym deficycie na rachunku dochodów, ze względu na pogorszeniewyników finansowych przedsiębiorstw bezpośredniego inwestowania,prognozujemy zawężenie deficytu C/A w całym 2009 r. do 4,3% PKB" -oszacował Antoniak.

Z ekonomistą zgadzają się eksperci innych banków, podkreślając,że dane nie odbiegają od oczekiwań, więc ich wpływ na sytuacjęrynkową nie powinien być znaczący. Niemniej dane wyraźnie pokazują,że Polska gospodarka w coraz większym stopniu odczuwa skutkispowolnienia gospodarczego za granicą, w szczególności w strefieeuro, która jest naszym głównym partnerem handlowym.

"Dane podkreślają, że recesja u naszych głównych partnerówhandlowych przekłada się bezpośrednio na spadek polskiego importu,w ślad za importem już trzeci miesiąc z rzędu spada import. Jest toskutkiem faktu, że sporą część polskiego importu stanowi importzaopatrzeniowy, który jest wykorzystywany przy produkcji towarówprzeznaczonych na eksport" - oszacował ekonomista Banku Millennium,Grzegorz Maliszewski.

Analityk dodaje, że fakt, iż import spadł mocniej od eksportusugeruje, że przedsiębiorcy mogli zrewidować w dół swojeoczekiwania dotyczące przyszłej produkcji eksportowej.

"Może to też oznaczać, że spowolnienie gospodarcze przyczyniłosię do spadku popytu krajowego zarówno inwestycyjnego, jak ikonsumpcyjnego. Uprawdopodobniło to nasz scenariusz, który zakładadodatni wpływ eksportu netto na wzrost PKB w 2009 r." - podkreślaMaliszewski.

"Styczniowe dane dotyczące bilansu płatniczego wskazują, żedostosowanie po stronie popytowej następuję szybciej niż wcześniejsądziliśmy. Ostanie znaczące osłabienie złotego silnie zmniejszyłoatrakcyjność importowanych dóbr, przesuwając najprawdopodobniejpopyt w stronę dóbr krajowych" - uważa ekonomistka banku Pekao SA,Agnieszka Decewicz.

Analityczka zakłada, że ile nadchodzące miesiące mogą dalejcharakteryzować się głębszą dynamiką spadku importu ze względu nadalsze procesy dostosowawcze po stronie konsumpcji, to oczekiwanegłębsze spowolnienie gospodarki światowej, a w szczególnościgospodarki Niemiec może się przełożyć się przyspieszenie dynamikispadku również eksportu.

"W kolejnych miesiącach należy oczekiwać utrzymania poprawy narachunku obrotów bieżących, głownie za sprawą spadku deficytuhandlowego. Należy mieć też nadzieję, że w kolejnych miesiącachpoprawi się wykorzystanie środków unijnych, bo póki co staje się tocoraz większą bolączką polskiej gospodarki" - uzupełnia rozważaniakolegów ekonomista banku BGŻ, Mateusz Mokrogulski.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Dane o deficycie C/A pokazują rosnący wpływ globalnego spowolnieniana Polskę

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl