SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Dziesiątki tysięcy na pogrzebie zastrzelonego dziennikarza

Stambuł: dziesiątki tysięcy ludzi przemaszerowało w milczeniu w ogromnym kondukcie pogrzebowym za trumną Hranta Dinka, tureckiego dziennikarza o ormiańskim pochodzeniu.

53-letni dziennikarz został zastrzelony w piątek tuż przed budynkiem swojej gazety. Dink był autorem kontrowersyjnych artykułów w sprawie ludobójstwa Ormian dokonanego przez Turków w czasie I wojny światowej.

Żałobnicy niosący transparenty z napisem „Wszyscy jesteśmy Ormianami” zatrzymali się i zaczęli klaskać w miejscu gdzie Dink został zabity. Z tego miejsca kondukt przeszedł 8 kilometrów do ormiańskiego kościoła prawosławnego, gdzie mszę żałobną odprawił patriarcha. Większa część centrum miasta została zamknięta dla ruchu samochodowego. Na ormiańskim cmentarzu księża odśpiewali psalmy, a w powietrze wypuszczono gołębie.

Wdowa po Dinku, Rakel, przemówiła do zgromadzonych „Żegnamy dziś naszego brata marszem milczenia, bez sloganów i bez pytań o to w jaki sposób dziecko stało się mordercą.”

Wielu z uczestniczących w pogrzebie już uważa Hranta Dinka za męczennika.

Ogun Samast – nastolatek podejrzany o morderstwo dziennikarza – przyznał się do winy. Wraz z nim przesłuchanych zostało sześciu innych podejrzanych. Wśród nich jest znajomy rodziny Samasta Yasin Hayal, który w 2004 roku został skazany na 11 miesięcy więzienia za udział w zamachu bombowym w okolicach restauracji McDonald’s w Trabzonie. Turecka gazeta Hurriyet doniosła w poniedziałek, że Hayal podczas przesłuchania przyznał się, że dał Samastowi broń i pieniądze. Prowadzący śledztwo jak do tej pory nie doszukali się żadnych powiązań pomiędzy Samastem a którąś ze znanych organizacji politycznych.

Pomimo że Armenia i Turcja nie utrzymują stosunków dyplomatycznych, w pogrzebie udział wzięli przedstawiciele ormiańskiego rządu, przywódcy religijni oraz członkowie ormiańskiej diaspory w Turcji. Tureckie media skrytykowały swojego prezydenta, premiera i generałów wojska za nieprzybycie na uroczystości pogrzebowe. Najwyższe władze wysłały tylko swoich przedstawicieli.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Dziesiątki tysięcy na pogrzebie zastrzelonego dziennikarza

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl