SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Eksperci: sprzedaż “Uważam Rze” to sukces

Zdaniem branży wyniki sprzedaży pierwszych numerów tygodnika “Uważam Rze” uznać można za sukces. Trudno jednak przewidzieć, na jakim poziomie ustabilizuje się sprzedaż pisma i jak dużo reklamodawców uda się pozyskać.

Jak informowaliśmy w piątek, średnia sprzedaż pierwszych sześciu numerów “Uważam Rze” (Presspublica) wyniosła ponad 123 tys. egz., a według prognoz wydawcy, szóste wydanie rozeszło się w nakładzie ponad 147 tys. egz. Presspublica przed wprowadzeniem pisma na rynek zakładała, że będzie się ono sprzedawać w ilości 50 tys. egz. (więcej na ten temat)

Magazyn początkowo kosztował 1,90 zł i był wydawany w dużym formacie i na papierze gazetowym. Od szóstego wydania “Uważam Rze” ukazuje się na błyszczącym papierze w mniejszym formacie i kosztuje 2,90 zł (więcej na ten temat).


Monika Rychlica, head of press and new media Initaitive Media Warszawa

Moim zdaniem sprzedaż na poziomie 123 tys., a ostatni numer 147 tys., to niewątpliwie sukces. Jeszcze raz okazało się, pisma z wyraźną formułą znajdują grono odbiorców. Fakt, że tytuł wykorzystał swego rodzaju lukę, ponieważ po zmianie redaktora naczelnego we “Wprost” brakowało na rynku tytułu wyraźnie konserwatywno – prawicowego. Myślę jednak, że sprzedaż po zakończeniu kampanii reklamowej i otrzepaniu się z efektu nowości i świeżości lekko spadnie.

Czy będzie łatwo przełożyć ten wynik na sukces reklamowy?
Moim zdaniem nie. Jak pokazuje przykład “Angory” nie wystarczy tylko wysoka sprzedaż, oferta dla reklamodawców musi być atrakcyjna cenowo, wybiegać poza ramy FPC, dawać możliwość zaprezentowania się w sposób nowatorski, nie sztampowy i interesujący dla czytelników. Przestrzegam także przed wszelkiego rodzaju skrajnościami, reklama nie lubi skrajności (a skład redakcyjny pisma wskazuje na taką możliwość). W każdym bądź razie życzę tytułowi jak najlepiej, dawno nie było na rynku polskim tak dobrego debiutu.

Czy sprzedaż ustabilizuje się na poziomie ok. 147 tys egz., czy raczej spadnie?
Przypuszczam , że powinna się jednak utrzymać na poziomie 100 tys.+, co daje tytułowi przepustkę do pierwszej ligi tygodników opinii.

Lucyna Koba, strategic planning director PanMedia Western

Osiągnięty przez tygodnik "Uważam Rze" poziom sprzedaży można z powodzeniem nazwać sukcesem - gratuluję! Źródeł tego sukcesu upatruję przede wszystkim w bardzo dobrym posunięciu, jakim była zmiana papieru i formatu pisma. Niebagatelny wpływ na rosnącą sprzedaż miał również dynamicznie rosnący nakład, a więc zwiększająca się dostępność tytułu oraz kampania reklamowa. Zwykle w czasie wprowadzania nowego tytułu na rynek działa na konsumentów element świeżości, ciekawość czegoś nowego, co przy konkurencyjnej cenie również przekłada się na sprzedaż. Renomowane nazwiska minimalizują ryzyko konsumenta kupienia niechcianego produktu - nie ma rozczarowania. Teraz pozostaje "tylko" utrzymać sprzedaż na takim właśnie poziomie.

Czy będzie łatwo przełożyć ten wynik na sukces reklamowy?
Dobre wyniki sprzedaży oczywiście pomagają przekonać reklamodawców do zainwestowania w tytuł. Jednak w dzisiejszej sytuacji, w jakiej znajduje się prasa nie jest to z pewnością łatwe zadanie. Promocyjna cena reklamy nie zrekompensuje braku podstawowych informacji na temat profilu demograficzno - psychograficznego czytelników, co szczególnie w przypadku prasy jest dla większości reklamodawców bardzo ważne. Z drugiej strony zdefiniowany i przewidywalny profil pisma daje jednak pewne gwarancje na temat odbiorców. Przy przemyślanej polityce sprzedaży całego wydawnictwa i dalszej stabilnej sprzedaży "Uważam Rze" ma szansę osiągnąć w niedługim czasie również sukces reklamowy.

Czy sprzedaż ustabilizuje się na poziomie ok. 147 tys egz., czy raczej spadnie?
To oczywiście zależy od tego jak ocenią tytuł obecni czytelnicy, na ile będzie zaspokajał ich potrzeby - na ile lepiej niż dotychczasowe tytuły. Nie wiemy dziś niestety kto kupił 147 tys egzemplarzy "Uważam Rze". Czy byli to czytelnicy innych tytułów opinii czy też czytelnicy “Rzeczpospolitej”? Raczej nie były to osoby w ogóle nie czytające prasy. Stabilizacja sprzedaży zależy od tego, czy "Uważam Rze" stanie się pierwszym dla konsumenta tygodnikiem opinii, a nie tym kupowanym dodatkowo z powodu ciekawości czy też okładki. W tej chwili zajmuje on raczej właśnie to drugie miejsce. Wydaje mi się więc, że sprzedaż jednak spadnie i ustabilizuje się na nieco niższym poziomie.

Monika Nowak, media buying manager OmnicomMedia Group

Doniesienia na temat wyników sprzedaży egzemplarzowej "Uważam Rze" są naprawdę imponujące, Podawana przez wydawcę sprzedaż daje tygodnikowi pierwszą pozycję przed liderem segmentu “Polityką” ze sprzedażą około 140 tys. egzemplarzy.

Co ciekawe taką pozycję w sprzedaży tytuł uzyskuje już po 7 wydaniach, przy niewielkim wsparciu promocyjnym w radiu i na outdoorze oraz z niewielką intensywnością w telewizji. Wygląda więc na to, że mamy tu do czynienia z tytułem który trafił idealnie w zapotrzebowanie czytelników. Autorska zawartość pisma rzeczywiście nie ma na rynku innego odpowiednika. Osobiście uważam, ze cena egzemplarzowa nie ma w tym przypadku wielkiego znaczenia dopóki nie jest zbyt wysoka, mamy tu raczej do czynienia z wyjątkowo trafionym produktem który trafił na swoją grupę celową.

Czy będzie łatwo przełożyć ten wynik na sukces reklamowy?
Tytuł początkowo ukazywał się na słabszym papierze, dopiero po miesiącu został zmieniony na papier podobny do innych tygodników opinii. To będzie miało ogromne znaczenie dla rynku reklamowego, dla którego gorszy papier bywa barierą wejścia do tytułu. Dotychczasowa niewielka aktywność reklamowa w tytule nie jest miarodajna dla potencjału w pozyskiwaniu reklamodawców. Wydawca nie poszukiwał aktywnie reklamodawców do pierwszych numerów. Myślę, że słusznie w tak trudnym segmencie jakim są obecnie tygodniki opinii i prasa o krótszej periodyczności najpierw trzeba mieć mocny produkt o określonej sile, a dopiero potem szukać reklamowych klientów.

Czy sprzedaż ustabilizuje się na poziomie ok. 147 tys egz., czy raczej spadnie?
Premiera i dotychczasowe wyniki tytułu są tak zaskakujące, że trudno przewidzieć jak rozwinie się sprzedaż i na jakim poziomie ustabilizuje. Wydaje mi się jednak, ze tego rodzaju tytułu nie kupuje się eksperymentalnie, a więc prawdopodobnie kupili go czytelnicy którzy oczekiwali tego rodzaju publicystyki. A więc bardzo prawdopodobne że zostaną z tym unikalnym produktem.

Piotr Zmelonek, dyrektor wydawniczy “Polityki”

Zadziałał z pewnością efekt nowości w segmencie. I raczej nie chodzi o samą koncepcję pisma, ile raczej jego autorów i reprezentowaną przez redakcję linię światopoglądową. “Gazeta Polska”, która była do tej pory samotnym graczem zyskała poważną konkurencję. Nowe pismo Presspubliki wypełniło też lukę rynkową, która powstała po zmianach we “Wprost”. Część czytelników kupująca uprzednio “Wprost” mogła czuć się rozczarowana zmianami nowego wydawcy. Segment tak czy inaczej po raz kolejny uległ poszerzeniu i jak widać jest jednym z najbardziej dynamicznych obszarów rynku prasowego w Polsce.

Nie można jednak przy analizie pozycji “Uważam Rze” zapominać o biznesowych aspektach projektu Presspubliki. Na razie cena egzemplarzowa jest niska, nakład niewspółmiernie wysoki do sprzedaży, budżet projektu obciążają wydatki promocyjne. Wydawcę, o ile nie uda się pozyskać reklam, czekają trudne decyzje związane z ceną egzemplarzową i optymalizacją kosztową nakładu. Oczywiście w sukurs może przyjść pakietowa oferta sprzedaży reklam dziennika i tygodnika. Ale jak pokazał już wcześniej przykład innych tytułów tygodniowych nie jest to oczywiste. Na tym etapie trudno wyrokować jak sprzedaż “Uważam Rze” będzie wyglądała za kilka miesięcy. Doświadczenia “Wprost”, które w pierwszym etapie zmian notowało wzrosty sprzedaży wskazują, że po okresie efektu nowości przychodzi stabilizacja. A to na jakim poziomie się ona zatrzyma jest już trochę wróżeniem z fusów.
 

Dołącz do dyskusji: Eksperci: sprzedaż “Uważam Rze” to sukces

48 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Najbardziej mnie cieszy, że Lis dostał piany na pysku
To znaczy, że dostał po sierści... :D:D
odpowiedź
User
lolek
W końcu tygodnik obiektywny dopuszczający osoby z różnych stron. Dwa numery temu byl artykuł krytykujący Oleksego a jednocześnie był z nim długi artykuł z któęgo jego postać rysowała się bardzo pozytywnie. Pozyska częśc starych czytelników wprostu nie trawiących Lisa.
odpowiedź
User
nada
Lolek, ty się stuknij w ten pusty PIS-owski łeb - pisemko pt. Uwazam rze jest zalosne, Wildsteiny, Ziemkiewicze, Mazurki, Zaremby Karnowskie i wszystkie te PIS-owskie popłuczyny. Dali pisemko za pol darmo, to sie sprzedaje. Ale za chwile kasa na reklame sie skonczy, cena pojdzie w gore i zacznie sie piekny spadek, jak w przypadku Dziennika. Jedno wiem - czego sie PIS-dzielce tkna to idzie w piach. I tu bedzie tak samo, tylko troche cierpliwosci.
odpowiedź