SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Gitarzysta The Rolling Stones był bliski śmierci

Gitarzysta The Rolling Stones, Keith Richards, przeszedł operację usunięcia zakrzepu na mózgu, spowodowanego przez upadek podczas wakacji na wyspie Fidżi.

Lekarze obawiali się, że Richards mógł umrzeć.

W zeszłym tygodniu rzeczniczka prasowa zespołu powiedziała, że muzyk miał "lekki wstrząs mózgu", i że operacja nie jest konieczna.

Gazeta "The New Zealand Herald" podała dzisiaj, że Richards przeszedł operację, która polegała na zrobieniu dziury w czaszce celem usunięcia zakrzepu. "The New Zeland Herald" pisze, że stan 62-letniego gitarzysty jest znacznie poważniejszy, niż wcześniej podejrzewano. Według obecnych doniesień, Richards przechodzi obecnie rekonwalescencję w Nowej Zelandii. Z kolei szpital w Auckland ujawnił, że muzyk został dzisiaj wypisany, lecz rzecznik prasowy kliniki odmawia podania dalszych szczegółów.

Zespół wydał dziś oficjalne oświadczenie, w którym czytamy: "Keith Richards miał dzisiaj operację w szpitalu Ascot w Auckland, w Nowej Zelandii. Operacja zakończyła się sukcesem i Keith jest już przytomny i rozmawia z rodziną. Będzie jednak potrzebował kilkutygodniowej rekonwalescencji. W zeszłym tygodniu Keith przebywał na obserwacji w Auckland i czuł się dobrze. Jednak po jego wczorajszych narzekaniach, że boli go głowa, lekarze zdecydowali się przeprowadzić operację. Nasza europejska trasa koncertowa rozpocznie się w czerwcu".

18 czerwca The Rolling Stones zagrają koncert na warszawskim lotnisku Bemowo. Organizator zapewnia, że występ odbędzie się w ustalonym wcześniej terminie.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Gitarzysta The Rolling Stones był bliski śmierci

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl