SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Google: w dół kilkadziesiąt polskich serwisów. Co teraz?

Wyniki wyszukiwania związane z kilkudziesięcioma polskimi serwisami, m.in. Ceneo, Nokaut, Skąpiec i Fotka, zaczęły się wyświetlać w Google znacznie niżej niż ostatnio. Specjaliści spekulują, czy Google robi w ten sposób u siebie miejsce na swoją nową usługę.

Google: w dół kilkadziesiąt polskich serwisów. Co teraz?

Od poniedziałkowego wieczora znacznie niżej w Google wyświetlają się linki do stron takich jak porównywarki cenowe Ceneo.pl, Nokaut.pl i Skapiec.pl, serwis społecznościowy Fotka.pl, forum Precyl.pl oraz do kilkudziesięciu innych serwisów (m.in. Tesco.pl, Euro.com.pl, Swistak.pl, Moje-gry.info, Domweselny.net.pl, Hotels24.com.pl, Nocuje.net, Oribel.pl, Goldprojekt.pl, Spahotele.pl, Studente.pl, Chrusciany.pl, Maziarz.pl, ). Po wpisaniu nazwy każdej z tych witryn bez domeny „.pl”, próżno jej szukać na pierwszych kilku stronach z wynikami. Niżej niż wcześniej wyświetlane są też linki do tych serwisów w odpowiedzi na zapytania złożone z nazwy strony i dodatkowego słowa (np. nazwę marki czy konkretnego urządzenia w przypadku porównywarek cenowych). Odnośniki do Ceneo, Nokautu czy Skąpca nie pokazują się też na pierwszych stronach wyników wyszukiwania frazy „porównywarka cen”.

>>> Porównywarki cenowe: Nokaut i Ceneo najlepsze, Radar na dole


Tymczasem w innych wyszukiwarkach wszystko jest jak dawniej: po wpisaniu nazw tych serwisów na Ask.com, Bing.com czy WP.pl (korzystającej z technologii wyszukiwarkowej Netsprintu) linki do nich wyświetlają się na czołowych miejscach. Niektóre z przesuniętych w dół stron szybko zareagowały, wykupując w Google reklamę. Dzięki temu linki do nich wyświetlają się w boksach sponsorowanych na określone zapytania. Przykładowo po wpisaniu „porównywarka cen” pokazują się linki reklamowe prowadzące do Ceneo, Nokautu i Skąpca.

Dlaczego właśnie te serwisy zostały zepchnięte przez Google w dół? Kaspar Szymański, zajmujący w Google stanowisko search quality strategis, na swoim profilu w Google+ uzasadnił, że zespół odpowiadający w firmie za jakość wyszukiwania przeanalizował kupowanie linków przez popularne polskie strony i podjął działanie w przypadkach, w których było to potrzebne. „Mamy nadzieję, że z czasem więcej klientów SWL-i przemyśli swoją strategie zdobywania linków” - zaznaczył Szymański

Piotr Zalewski z biura prasowego Google Polska podkreśla, że kilka znanych polskich witryn z różnych kategorii tematycznych działało niezgodnie z wytycznymi serwisu dla webmasterów. „Nasz algorytm wyszukiwania bazuje na ponad 200 sygnałach, by pomóc internautom znaleźć odpowiednie wyniki. Jeśli niektóre witryny łamią nasze wytyczne dla webmasterów i próbują oszukać system, jest to złe doświadczenie dla użytkowników i zastrzegamy sobie prawo do podjęciu kroków, by temu zaradzić. Tego typu działania podejmujemy od pierwszych dni powstania firmy” - opisuje Zalewski.

Co na to największe z zablokowanych serwisów? - Jesteśmy w stałym kontakcie z przedstawicielami Google i wyjaśniamy zaistniałą sytuację. Pracujemy nad tym, aby wszystko wróciło do normy - mówi portalowi Wirtualnemedia.pl Anna Jasińska, manager ds. PR i komunikacji Ceneo.pl. Z kolei Grupa Nokaut.pl wydała komunikat, w którym… pochwaliła ruch Google. „Popieramy działania Google polegające na poprawianiu jakości wyników wyszukiwania - i to mimo tego, że chwilowo sami ponieśliśmy konsekwencje prowadzonej przez wyszukiwarkę akcji. Konkurowanie o pozycje w Google ma teraz szansę na to, by polegać na faktycznym konkurowaniu jakością serwisu, co sprawia, że w zmianie podejścia do problemu ze strony Google widzimy szansę również dla naszego serwisu” - napisała firma. Jednocześnie przyznała, że dostaje sporo sygnałów od użytkowników o utrudnieniu związanym z działaniem Google, zwłaszcza od tych, którzy wchodzili do serwisu przez tę wyszukiwarkę. Przedstawiciele Skąpiec.pl i Fotka.pl nie komentują sprawy.


O tym, co konkretnie zablokowało Google u kilkudziesięciu polskich stron, mówią nam specjaliści z agencji SEO/SEM. - Serwisy zostały ukarane za kupowanie linków do strony w tzw. systemach wymiany linków (SWL). Linki nabyte poprzez tego typu systemy sztucznie poprawiają pozycję serwisu w wynikach wyszukiwania. Oficjalne stanowisko Google zawsze mówiło, że jest to metoda nieetyczna, a za jej stosowanie strona może zostać wykluczona z wyników wyszukiwania - opisuje Filip Krasiński, specjalista SEO w agencji Semahead. Jego zdaniem ukarane serwisy muszą całkowicie zaprzestać takich działań wyrazić skruchę i przesłać do Google prośby o zdjęcie kar. Po ich pozytywnym rozpatrzeniu, strony pojawią się wyżej wynikach wyszukiwania.

Maciej Szczepanek, SEO specialist w agencji Traffic More, zwraca uwagę, że do tej pory w naturalnych wynikach wyszukiwań odnoszących się do produktów linki do porównywarek cenowych pojawiały się bardzo często. - Serwisy takie jak Ceneo, Skąpiec czy Nokaut bazują na odnośnikach reklamujących produkty czy usługi, więc mają do dyspozycji ogromne budżety na pozycjonowanie i inne reklamy banerowe - ocenia Szczepanek.

Specjaliści z agencji SEO/SEM zastanawiają się też, czy zaniżając u siebie widoczność wybranych stron, Google nie szykuje może przestrzeni dla swojej nowej usługi. - Według mnie porównywarki cen takie jak Nokaut czy Ceneo nie otrzymały kar tylko i wyłącznie za używanie systemów wymiany linków i łamanie zasad Google dla webmasterów. Niewykluczone, że Google w ten oto szybki i skuteczny sposób pozbył się konkurencji na polskim rynku dla swojego nadchodzącego produktu Google Product Search czyli mówiąc wprost Google’owskiej porównywarki cen - komentuje Tomasz Stopka, specjalista SEO z AdSeo należącego do Grupy Adweb. - Warto zaznaczyć, że poza Ceneo i Nokautem ucierpiały również strony niebędące porównywarkami cen. Możemy spekulować, czy pod osłoną wielkiej akcji oczyszczania wyników wyszukiwania ze spamu, Google nie planuje niebawem wdrożyć swojego nowego produktu - dodaje Karol Dziedzic, specjalista SEO/SEM z AdSeo. Czy zatem wszyscy wydawcy internetowi powinni już się bać o pozycjonowanie swoich stron w Google? - Jeżeli nie mamy nic na sumieniu i nie stosujemy technik pozycjonowania uznawanych obecnie za prymitywne (np. rotacyjne systemy SWL), możemy „póki co” spać spokojnie - ocenia Karol Dziedzic.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Google: w dół kilkadziesiąt polskich serwisów. Co teraz?

13 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
gh
Ask.com, Bing.com czy WP.pl HHAHA kto korzysta z takiego sy.u jak wyszukiwarka WP czy ASK?
odpowiedź
User
okopan
Prosze jeszcze napisać w jaki sposób te "przesladowane" strony osiągały te rewelacyjne wyniki!!!
DElikatnie mówiąc "nie do końca zgodny z zasadami obowiązującymi na Googlach!
odpowiedź
User
okopan
Ops... Przepraszam... Jest informacja o SWLach...
odpowiedź