SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Jak Krauze grał o życiowy kontrakt

Ryszard Krauze prowadził pokerową rozgrywkę, wchodząc na roponośne pola w Kazachstanie, pisze "Dziennik". W krytycznym momencie, gdy jego spółce groziła realna utrata koncesji na poszukiwanie ropy, dostał 300 mln zł kredytu z państwowych banków PKO BP i BGK na kontynuowanie inwestycji.

Jak Krauze grał o życiowy kontrakt

W tym czasie bankiem PKO BP kierował Marek Głuchowski, znajomy prezydenta Lecha Kaczyńskiego i współwłaściciel kancelarii prawnej, która obsługuje firmy Krauzego. Gdy szła pożyczka z BGK, prezesem banku był z kolei Ireneusz Fąfara, były wiceprezes ZUS. Fąfara był w ZUS odpowiedzialny za komputeryzację tej instytucji. Przeprowadzała ją należąca do Krauzego firma Prokom.

Z informacji "Dziennika" wynika, że nie dalej niż tydzień temu z Głuchowskim na temat kredytu w PKO BP rozmawiał prezydent Lech Kaczyński. Głuchowski zapewniał głowę państwa, że wyłączył się z decyzji o przyznawaniu pożyczki i że wszystko było zgodne z procedurami.

Dlaczego sprawą zainteresował się sam Lech Kaczyński? Czy prezydent uważa, że Krauze mógł, nadużywając zaufania, powoływać się na znajomość z nim podczas robienia interesów? Nie jest wykluczone, że szef Prokomu tak właśnie robił. Krauze grał człowieka, który pozostaje w zażyłych relacjach z prezydentem. Czy miał do tego podstawy? Otoczenie Lecha Kaczyńskiego stanowczo zaprzecza.

Kazachskie i rosyjskie inwestycje Krauzego już wiele miesięcy temu przyciągnęły uwagę służb specjalnych. ABW badała obecność w naftowym interesie Mansura Macieja Jachimczyka, którego w latach 90. podejrzewano o działanie na rzecz rosyjskiego wywiadu. ABW sprawdzała także w instytucjach związanych z giełdą, czy przez spółkę naftową Krauzego Petrolinvest nie były finansowane partie polityczne. W szczególności funkcjonariusze interesowali się związkami z Samoobroną.

Krauze wiedział o tym wszystkim. Wokół jego interesów zaczęło się robić gorąco. Zbliżał się debiut giełdowy Petrolinvestu, wyznaczony na 16 lipca. Biznesmen obawiał się wszystkiego, co mogło zaszkodzić oczekiwanemu sukcesowi na giełdzie.

ABW bada, czy z debiutem giełdowym wiąże się przeciek, dzięki któremu przed prowokacją CBA został ostrzeżony Andrzej Lepper. Wyprowadzenie Leppera w kajdankach z Ministerstwa Rolnictwa i rządowy kryzys, jaki wybuchłby w efekcie tej akcji, mógł zakłócić debiut na giełdzie Petrolinvestu. Śledczy podejrzewają, że to było prawdziwym motywem, dla którego Krauze mógł ostrzec Leppera przed działaniami służb, pisze "Dziennik".

W odrębnych artykułach sobotni "Dziennik" pisze dlaczego służby specjalne zajęły się Krauzem, co szef Prokomu mógł ugrać na ostrzeżeniu Leppera, a także o tym, że w negocjacjach naftowych, które stały się obsesją Krauzego, brał udział człowiek podejrzewany o związki z rosyjskim wywiadem.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Jak Krauze grał o życiowy kontrakt

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl