SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Jak uniknąć pułapek roamingu?

Kilkanaście lat temu przed upowszechnieniem się systemów cyfrowych, takich jak, GSM w każdym kraju używany był inny system telefonii komórkowej.

Systemy te określane mianem pierwszej generacji cechowała jedna wspólna cecha – rozmowy przekazywane w nich były w sposób analogowy.

Każdy taki system działał na innej częstotliwości. Co więcej zdarzała się sytuacja, że istniało wiele odmian tego samego systemu. Uniemożliwiało to prowadzenie rozmów w sieci innych operatorów. Kończyło się na tym, że klient musiał w skrajnym przypadku wypożyczać już na miejscu telefon działający na terenie danego kraju. Było to istotne utrudnienie, które stopniowo wyeliminowano poprzez powszechne wprowadzenie systemu GSM.

Ale i tutaj nie obyło się bez komplikacji. Pierwotna wersja systemu działała na częstotliwości 900 MHz. Niemniej jednak niewielka ilość dostępnych kanałów radiowych sprawiała, że system taki miał skończoną pojemność i mógł obsługiwać określoną liczbę użytkowników. W latach 90-tych opracowano dwie odmiany systemu GSM – DCS i PCS. Pierwsza działała w paśmie 1800 MHz i była skierowana na rynki głównie europejskie, a druga (PCS) na rynek amerykański, pracując na częstotliwości 1900 MHz.

Zaletą obu tych systemów była o wiele większa liczba kanałów radiowych – 375, co pozwalało obsłużyć znacznie większą liczbę użytkowników. Problem polegał na tym, że telefony wówczas produkowane nie obsługiwały różnych częstotliwości systemu GSM. I tu znowu chwilowo pojawił się problem roamingu międzynarodowego. Dopiero gdy opracowano telefony trójpasmowe (GSM 900/1800/1900 MHz) lub czteropasmowe (850/900/1800 i 1900 MHz) rozwój roamingu nabrał rumieńców.

Coraz większa liczba użytkowników zaczęła korzystać z tej pożytecznej usługi. Niemniej część z nich, zwłaszcza tych prywatnych, często korzystała i nadal korzysta nieświadomie, rozczarowując się po otrzymaniu rachunku zawierającego opłaty za korzystanie z sieci innego operatora.

Opracowany ostatnio przewodnik Urzędu Komunikacji Elektronicznej pozwala uniknąć pułapek związanych z roamingiem międzynarodowym, niemniej nie wyczerpuje wszystkich sposobów oszczędzania podczas pobytu za granicą.

Cykl poświęcony oszczędzaniu na rachunkach rozpoczniemy od telefonów komórkowych. Pierwszym i w zasadzie najważniejszym aspektem są pułapki związane z korzystaniem z usług w obcych sieciach. A jest ich całkiem sporo.

Każdy z telefonów komórkowych dostępnych na rynku ma możliwość ustawienia rodzaju wyboru sieci. Fabrycznie jest skonfigurowany tak, by wyszukiwał i automatycznie logował się do sieci, które znajdują się w zasięgu. Nie ma to znaczenia w przypadku korzystania z telefonu w macierzystej sieci (np. na terenie Polski). Ale problem zaczyna się zaraz po przekroczeniu granicy. Dlaczego?

Otóż w początkowych latach działalności polscy operatorzy podpisywali umowy roamingowe z wybranymi partnerami i praktycznie telefon nawet jeśli pracował w trybie automatycznym, wybierał jedną sieć. Teraz gdy umowy obejmują współpracę z praktycznie wszystkimi operatorami problem jest poważny.

Przeglądając cenniki roamingowe operatorów nie trudno nie zauważyć, że stawki w obrębie jednego kraju mogą się różnić. Czasami dochodzą dodatkowe opłaty za rozpoczęcie połączenia, no i oczywiście marża operatora macierzystego (15 proc.) wraz z podatkiem VAT (22 proc.). W zależności od kraju w którym użytkownik aktualnie przebywa, opłaty te mogą być bardzo wysokie lub wręcz odwrotnie – niskie. Dla przykładu, przebywający w USA klienci Orange płacą za roaming międzynarodowy 11 zł, zaś użytkownicy Ery i Plusa w granicach 5-8 zł.

Sposoby na wybieranie sieci której opłaty są najbardziej korzystne są dwa. Wyłączenie opcji automatycznego wyszukiwania i wybierania sieci. Każdy może to zmienić wchodząc w ustawienia telefonu i wybierając np. opcję sieć. Druga możliwość to stworzenie listy sieci preferowanych, z których telefon będzie priorytetowo korzystał podczas pobytu za granicą.

W ten sposób klient może dużo wcześniej posprawdzać w cennikach operatorów najbardziej korzystne dla siebie rozwiązania i zrobić taką listę. Podczas wpisywania danych o sieciach preferowanych może się zdarzyć, że poszukiwanej sieci nie będzie na liście. Pełną listę sieci z całego świata łącznie ze wszystkimi mapkami można znaleźć na stronie GSM World.

Ostatnia metoda jest bardzo bezpieczna dla osób, które muszą być cały czas pod telefonem. Ręczne wybranie sieci może się nie sprawdzić wtedy, gdy zasięg ustawionej sieci będzie zbyt słaby (lub w ogóle zniknie) co sprawi, że telefon wypadnie z zasięgu i będzie prosił o ponowne wyszukanie sieci. W drugim przypadku (zrobienie listy sieci preferowanych) telefon będzie automatycznie sprawdzał jakie sieci są dostępne i będzie starał się wybrać sieć znajdującą się na liście. Jeżeli nie będzie w jej zasięgu, wtedy wybierze inną sieć.

Kolejna pułapką okazuje się usługa poczty głosowej. W sieci macierzystej klienci nie płacą za korzystanie z niej (w określonych przypadkach) w ogóle. Gorzej jest, gdy przebywamy w obcej sieci. System w macierzystej sieci rejestruje kraj w którym użytkownik obecnie przebywa. W przypadku gdy rozmówca wybiera numer klienta znajdującego się w obcej sieci, system przekierowuje połączenie do obcej sieci.

Jeżeli nie znajdzie go lub ma on wyłączony telefon wtedy (w przypadku gdy poczta jest włączona) rozmowa zapisywana jest na skrzynce. Odbiorca wiadomości głosowej płaci za połączenie międzynarodowe z Polski do kraju w którym przebywa, a następnie za połączenie z obcej sieci do Polski (do systemu poczty głosowej). Operacja jest więc nieopłacalna. Pocztę głosową można wyłączyć z poziomu telefonu lub menu dostępnego na infolinii operatora i należy to zrobić przed opuszczeniem sieci macierzystej.

Zmorą dla użytkowników korzystających z transmisji danych (w tym również przesyłania wiadomości MMS) są bardzo wysokie opłaty w roamingu. Wysłanie zaledwie kilku, kilkunastu megabajtów danych oznacza podwyższenie wysokości rachunku o kilkaset złotych. Dane można przesyłać za pomocą telefonu komórkowego lub karty PCMCIA. Prostszym sposobem jest skorzystanie z dostępnych hot-spotów w wybranych miejscach. Pomijając sieci darmowe dostępne w niektórych restauracjach szybkiej obsługi, najprostszym sposobem jest opłacenie miejsca w kafejce lub w ostateczności w hotelu i wysłanie/odebranie w dość krótkim czasie potrzebnych dokumentów.

Ważną rzeczą jest to, że opłaty roamingowe są mocno zróżnicowane. Użytkownicy systemów abonamentowych płacą z reguły mniej, natomiast zdecydowana większość korzystających z telefonów na tzw. kartę nierzadko płaci kilkanaście złotych za minutę rozmowy.

Jeżeli pobyt się przedłuża prostym sposobem na ograniczenie kosztów (jeżeli nie posiadamy dostępu do Internetu oczywiście) jest zakup karty lokalnego operatora komórkowego w danym kraju lub skorzystanie z ofert rozmowy za pomocą technologii VoIP u lokalnych operatorów (o tym dokładnie w jednym z kolejnych odcinków cyklu). Szczegółowe cenniki opłat można znaleźć na stronach operatorów krajowych.

Inna możliwość to komunikacja za pomocą wiadomości tekstowych. Podobnie jak w przypadku rozmów należy wcześniej zapoznać się z cennikami dostępnymi na stronach operatorów i wybrać najkorzystniejszą dla siebie ofertę.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Jak uniknąć pułapek roamingu?

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl