SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Jan Dworak

Zmiany w TVP będą widoczne jesienią - mówi w wywiadzie prezes TVP, Jan Dworak

Przedstawiamy  rozmowę Doroty Gawryluk z Janem Dworakiem, prezesem TVP z wczorajszego (07.07.2004) "Poranka w radiu TOK FM".

Dorota Gawryluk: Panie prezesie znowu nie udało się wyłonić szefa Jedynki. Czy to jest pat czy to jest już kryzys?
Jan Dworak: Ani to nie jest kryzys ani to nie jest pat, to jest po prostu wypracowywanie trudnej i bardzo ważnej decyzji.
Dorota Gawryluk: Czy to prawda, piszą o tym dzisiejsze gazety, że ostro się pan kłóci się pan ze swoim zastępcom panem Pacławskim o to, kto ma być szefem Jedynki?
Jan Dworak: Absolutnie nie, na określenie sporu który ma doprowadzić do rozwiązania można użyć różnych określeń. Tak jak ja mówiłem, zresztą już parę miesięcy temu, że przed zarządem, w pierwszym okresie stoją trzy najpoważniejsze decyzje, to jest wybór człowieka, który będzie odpowiadał za tak zwane pasmo wspólne, czyli program trzeci i tę decyzję mamy za sobą. Drugą taką decyzją to jest obsada dyrektora pierwszego programu, a trzecia to jest ustalenie na zarządzie strategii działania na najbliższe dwa lata. I te dwie decyzje są przed nami, one są kluczowe i dlatego tak długo trwa ich wypracowywanie.
Dorota Gawryluk: To dlatego, że one są kluczowe czy dlatego że nie ma zgody pana zastępcy na tę decyzje?
Jan Dworak: To jest tak, że gdybyśmy znaleźli proste rozwiązanie to ono by już było wdrożone. Szukamy tego rozwiązania.
Dorota Gawryluk: A na czym polega złożoność tego rozwiązania? Chodzi o to, że pan Pacławski ma swojego kandydata, a pan ma swojego i nie możecie się dogadać?
Jan Dworak: Był przeprowadzony konkurs i w tym konkursie zostało wyłonionych trzech kandydatów, zastanawiamy się czy przyjąć to rozwiązanie czy też przyjąć jakieś inne. Sprawy personalne to są sprawy będące w domenie zarządu, bardzo wrażliwe. Chciałbym przypomnieć tylko jak ważna to jest sprawa, mówiąc że Telewizja Polska i Program 1. to jest, tak naprawdę, lider polskiego rynku telewizyjnego, program oglądany przez największą ilość widzów, to jest największe medium w Polsce.
Dorota Gawryluk: Ale ma pan swojego faworyta na to stanowisko?
Jan Dworak: Nie jest łatwo znaleźć ludzi, którzy mogą objąć takie stanowisko i kierować nim i być obdarzonym od początku zaufaniem zarządu, tu potrzeba fachowości najwyższej próby, ale jest parę takich osób i zastanawiamy się nad tym.
Dorota Gawryluk: I czy to są te osoby z trójki o której już słyszeliśmy, czy bierze pan kogoś innego pod uwagę?
Jan Dworak: To jest suwerenna decyzja zarządu, wypracowujemy, ją rzeczywiście dość długo...
Dorota Gawryluk: Wszyscy mówią, że za długo i SDP i inne związki, które są wewnątrz Telewizji, mówią że tak naprawdę w Telewizji rządzi pan Pacławski a nie pan.
Jan Dworak: Taka przyjąłem zasadę i mówiłem o niej od kilku miesięcy, że nie chcę się odnosić do spraw personalnych.
Dorota Gawryluk: Ale one są bardzo ważne panie prezesie, jak widać.
Jan Dworak: Nie, one są bardzo ekscytujące i tyle tylko. I są jakoś ważne, ale tak naprawdę to one stoją na końcu innych ważnych decyzji, takich jak na przykład jak ma wyglądać Jedynka, jak ma wyglądać Dwójka, jaka ma być rola Telewizji Publicznej.
Dorota Gawryluk: Trudno powiedzieć jak ma wyglądać skoro nie ma szefa tej Jedynki.
Jan Dworak: Nie, zarząd wie mniej więcej jak ma wyglądać Jedynka, nawet wie więcej niż mniej więcej, jak ma wyglądać Jedynka i szukamy odpowiedniego człowieka, który by ja poprowadził.
Dorota Gawryluk: Jak rozumiem, żadnego sporu z pana zastępcą nie ma.
Jan Dworak: Jest wypracowywanie wspólnego stanowiska w zarządzie, to nie jest tak, że nie ma dyskusji, są dyskusje nie kryjemy tego, że znajduje się to na porządku obrad posiedzeń zarządu, jest wypracowywanie decyzji. Można to właśnie tak jak powiedziałem, można to nazwać sporem, a niechętnie i uważam, że to jest niewłaściwe, nazywanie tego kłótnią czy czymś takim.
Dorota Gawryluk: Adam Pawłowicz, członek rady nadzorczej powiedział wczoraj w Gazecie Wyborczej, że to pan dostał mandat na rządzenie Telewizja Publiczną i trzeba panu o tym przypomnieć. Czy to jest tak, że mandat jest za słaby, czy pan ma za słabą osobowość jak twierdza komentatorzy?
Jan Dworak: Pyta mnie pani o osobistą samoocenę. Nie mam poczucia, że sprawy się posuwają w złą stronę w telewizji, może się poruszają zbyt wolno to prawda, ale musze pani też powiedzieć, że to jest bardzo duże medium - to po pierwsze, a po drugie te zmiany jednak zachodzą i one będą widoczne, tak jak mówiliśmy z całym zarządem, na początku września. To będą te zmiany, które będą obserwowane w telewizji, jeśli chodzi zwłaszcza o informację i publicystykę.
Dorota Gawryluk: Ale mandat do rządzenia ma pan mocny? Czy też ma pan problemy w zarządzie? Skoro tak się długo uciera stanowisko w zarządzie w sprawie szefa jedynki, to może ma pan za słaby mandat żeby postawić na swoim?
Jan Dworak: To jest koncepcja przyjęta przez radę nadzorczą, nie przez nas - w zarządzie. To ona postanowiła, że zarząd będzie nie jednoosobowy, na przykład a były takie koncepcje, tylko pięcioosobowy. Jeśli jest zarząd pięcioosobowy to znaczy, że władze nadrzędny, czyli rada nadzorcza zakładały, że ten zarząd będzie musiał podejmować decyzje wspólnie. To jest oczywiste, skoro się dyskutuje nad każdą ważną sprawą w pięć osób to, to trwa dłużej niż zastanawianie się pojedynczego menadżera.
Dorota Gawryluk: Oczekiwał pan od rady nadzorczej zmiany tego stanu rzeczy, czy nie oczekuje pan już niczego od rady nadzorczej? Żadnej pomocy.
Jan Dworak: Rada nadzorcza pełni swoje ważne zadania w spółce, one są określone przez kodeks spółek, one są określone przez inne akty prawne, jak ustawa o KRRiT. Oczekuję od rady nadzorczej współpracy, współdziałania, kontroli, tego wszystkiego, co rada nadzorcza powinna robić.
Dorota Gawryluk: Ale nie umocnienia pana? Były takie głosy z rady nadzorczej, że trzeba pana umocnić.
Jan Dworak: Nie wiem, ja sobie daję rade, mam wrażenie że sobie daję radę, wiem za jaką trudna pracę się wziąłem, wiem w jakiej sytuacji jest Telewizja Polska, wiem z jaką trudnością odrywa się od poprzedniego okresu, poprzedniego etapu, wiem że to wymaga trochę czasu i sprawy idą w dobrym kierunku. Choć oczywiście nie brak krytyków, ja też czytam prasę, czytam rozmaite oświadczenie związków twórczych, przyglądam się temu...
Dorota Gawryluk: SDP bardzo się niepokoi tym co się dzieje Telewizji Publicznej. Pan mówi, że zmiany idą w dobrym kierunku, a SDP zwraca uwagę na to, że na przykład Sławomir Zieliński dostał dobrze płatny etat w Telewizji, głównego specjalisty. Czy pan wie co będzie robił pan Zieliński w Telewizji, bo pan Zieliński mówi, że nie wie co będzie robił.
Jan Dworak: Tak jak mówię, postanowiłem, że nie będę mówił o sprawach personalnych publicznie, więc bardzo minie proszę pytać o wszystkie inne rzeczy, nie będę komentował tego, co robi który pracownik w mojej telewizji.
Dorota Gawryluk: Ale czy zmiany idą w dobrym kierunku, pan tak powiedział.
Jan Dworak: Jeśli popatrzymy na to co się dzieje z III Programem, to myślę, że to jest dobry wybór zarządu...
Dorota Gawryluk: A ja pytam o Sławomira Zielińskiego, czy to jest dobry wybór że dostaje etat?
Jan Dworak: Powiedziałem, że nie będę rozmawiał, to już są moje decyzje...
Dorota Gawryluk: A to jest pana decyzja żeby dać mu etat?
Jan Dworak: Nie, to są moje decyzje jako kierownika zakładu pracy i to są nasze wspólne decyzje jako zarządu, o tym co robimy z pracownikami. Jak pani wie, w Telewizji Publicznej pracuje kilka tysięcy osób i być może nie zawsze są to decyzje trafne, ale chciałem pani powiedzieć że najgorszą rzeczą jest rozwiązywanie trudnych spraw, które dzieją się w zakładzie pracy, przy udziale kilkumilionowej widowni. Naprawdę, nie takie są narzędzie prezesa zarządu i zarządu.
Dorota Gawryluk: Ale to pan zdecydował o tym etacie głównego specjalisty czy pana zastępca?Jan Dworak: Trudno mi na to pytanie odpowiedzieć, tak jak powiedziałem, nie dlatego żebym nie wiedział, ale uważam za niewłaściwe, żeby politykę personalna prowadzić przez mikrofon i wprost to mówię.
Dorota Gawryluk: Ale dziwi się pan stanowisku SDP, które jest zaniepokojone, dziwi się pan temu, że to jest przykład że ludzie Roberta Kwiatkowskiego są mocno usadowieni w TVP, tak się mówi.
Jan Dworak: Nie dziwię się stanowisku ani związków twórczych, ani związków zawodowych, przyjaźnie się z wieloma osobami z SDP, jestem członkiem SDP.
Dorota Gawryluk: Może pan napisał ten list i się pod nim podpisał, pod listem do siebie samego?
Jan Dworak: Nie, nie podpisałem się pod tym listem, ale wie pani kilkanaście lat temu, ja również walczyłem, o to żeby można było wyrażać opinie publicznie, na temat wszystkiego w tym kraju, również takiego medium jakim jest TVP. I nie mam za złe, że związki zawodowe zajmują swoje stanowisko, SDP zajmuje swoje stanowisko, przyjmuję to, dyskutuję z kolegami i staram się trzymać tego co uważam za słuszne.
Dorota Gawryluk: Jak rozumiem jest pan człowiekiem kompromisu a nie człowiekiem twardej ręki, dlatego te zmiany w telewizji idą tak wolno, a kiedy telewidzowie zobaczą te zmiany?
Jan Dworak: To już jest pani ocena czy jestem człowiekiem kompromisu czy jestem człowiekiem twardej ręki...
Dorota Gawryluk: Z tego co pan mówi jest pan człowiekiem kompromisu, bo nie chce pan powiedzieć jasno.
Jan Dworak: Przyjmuję taką ocenę. Nie, naprawdę nie chcę pani postawić w trudnej sytuacji ale ja również mógłbym zadać pani pytanie o jakieś wewnętrzne sprawy dotyczące którejś z firm, w której pani pracuje. Przecież o to nie pytam, bo pani by mi na to nie odpowiedziała.
Dorota Gawryluk: Akurat tutaj jesteśmy w innych rolach.
Jan Dworak: Ja wiem, że tak jest, ale gdyby pani sobie to wyobraziła łatwiej by pani zrozumiała to co tłumaczę, na pewno pani to rozumie. Nie odmawiam decyzji, nie odmawiam podejmowania decyzji, te decyzje będą tłumaczyły mnie, natomiast mówię nie będę rozmawiał publicznie o nazwiskach, nie taka jest rola prezesa zarządu.
Dorota Gawryluk: A kiedy telewidzowie zobaczą zmiany w TVP? Kiedy to będzie telewizja Jana Dworaka, bo pan tak mówił.
Jan Dworak: To ja od początku mówiłem, że te zmiany powinny przyjść, mówiłem że trzeba kilku miesięcy żeby te zmiany zobaczyć, i ze to będzie jesienią, jesień mamy już niedługo, za 2 miesiące, wtedy zaczyna się nowa ramówka, te zmiany będą widoczne. Mówiłem również, i to jest pewien mój zawód i do tego się przyznaję, mówiłem, że możliwe są wcześniejsze zmiany w programach informacyjnych, publicystycznych i oczywiście te zmiany rzeczywiście są za małe.
Dorota Gawryluk: Dzisiaj idzie pan na dywanik do KRRiT, boi się pan tego spotkania?
Jan Dworak: Nie, nie boje się tego spotkania, myślę, że mamy dobre stosunki z KRRiT, spotkanie jest zaplanowane od kilku tygodni, mamy rozmawiać o wielu różnych rzeczach, nie ma to charakteru dywanika, tylko myślę wymiany poglądów, my mamy swoją suwerenną decyzją i swoją suwerenną rolę na rynku mediów, sami kształtujemy ten program, a KRRiT pełni swoją rolę jako regulator tego rynku.
Dorota Gawryluk: Na razie jest tak, że dosyć kiepsko jest oceniany ten pierwszy okres, kilka decyzji, o których pan też mówił że są to decyzje nietrafne, że popełniliście błędy przy okazji wieczoru wyborczego, w związku z tym pewnie pan usłyszy także słowa krytyki ze strony KRRiT.
Jan Dworak: Tego nie wiem, zobaczymy czy usłyszymy taką krytykę, na krytykę będziemy odpowiadali w partnerskim dialogu. Ja bym chciał powiedzieć że ciągle wracają te same tematy, jak czytam gazety, ciągle piszą o dwóch sprawach, piszą o sprawach personalnych i nie widać zmian w Wiadomościach. Jest wiele rzeczy, które się zmieniły i się zmieniają. Myślę, że gdyby pani spytała o oglądalność i ocenę przez widzów Mistrzostw Europy w piłce nożnej, to akurat było widowisko które widzowie lubię. Chętnie pani opowiem o innych planach...
Dorota Gawryluk: A ja myślę, że gdziekolwiek zostały pokazane mistrzostwa Europy ta oglądalność byłaby duża.
Jan Dworak: Ale zostały pokazane przez TVP i to TVP dała znaczną część swojego budżetu aby zaspokoić oczekiwania widzów.

2004-07-08
Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji:

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl