SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Jarosław Sellin: chcemy przeciwdziałać dominacji kapitału zagranicznego w polskich mediach

Polska potrzebuje mechanizmów, które będą przeciwdziałać dominacji kapitału zagranicznego w mediach; w styczniu zacznie nad tym prace specjalny zespół - mówi wiceminister kultury Jarosław Sellin. Kapitał polski powinien też czekać na okazje i przejmować udziały w mediach od zagranicznych firm - uważa.

Jarosław Sellin, fot. Ministerstwo Kultury Article

W grudniu na komisji sejmowej zapowiedział pan prace nad zwiększeniem pluralizmu własnościowego w mediach w Polsce. Skąd ten pomysł?

Jarosław Sellin: Kapitał ma narodowość, co niedawno odkryli już wszyscy, również polscy liberałowie, którzy przez lata wmawiali nam, że tej narodowości nie ma. Żadne poważne państwo w Europie nie pozwoliło na to, żeby w takiej delikatnej przestrzeni - nie tylko dla biznesu, ale dla wolności debaty, wolności wymiany idei - jak media gdzieś dominował kapitał obcy. Niestety, przez te ostatnie dwadzieścia kilka lat dopuściliśmy do tego, żeby tak się stało, zwłaszcza w prasie - regionalnej czy lokalnej. Dobrze byłoby to zmienić na rzecz kapitału polskiego. To jest oczywiście sfera gry wolnorynkowej i trzeba czekać na okazje, gdy przedsiębiorcy zagraniczni dominujący w prasie regionalnej czy lokalnej zechcą sprzedawać swoje udziały. Trzeba być na to przygotowanym, trzeba mieć też jakieś zachęty dla polskich firm, żeby zechciały w takie inwestycje wchodzić.

Myślę, że można pomyśleć też o uszczelnieniu czy też twardszym zapisie w ustawie o dekoncentracji kapitałów, na przykład poprzez wzmocnienie pozycji Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, żeby nie dopuszczać do takiej sytuacji - pewnego quasi-monopolu czy dominacji kapitału zagranicznego w mediach. Nad tym będzie ten zespół pracował - umówiliśmy się, że to będzie zespół złożony z przedstawicieli ministra kultury, KRRiT oraz UOKiK, żeby takie propozycje, może nawet legislacyjne, wypracować. Ten zespół fachowców zacznie prace jeszcze w styczniu, a rezultatów pracy oczekujemy na wiosnę.

Mówi pan, że takie zmiany własnościowe w polskich mediach powinny mieć charakter wolnorynkowy. Kto mógłby przejmować udziały w mediach lokalnych i regionalnych? Na przykład Polski Fundusz Rozwoju czy specjalnie powołane do tego spółki?

Jarosław Sellin: Podobny problem mieliśmy w sektorze bankowym - dominację kapitału obcego. Gdy tylko pojawiła się okazja, zagraniczny koncern postanowił sprzedać istotne udziały w jednym z ważnych banków, znalazł się podmiot polski, który postanowił je wykupić. Trzeba myśleć o takich scenariuszach w przyszłości, ale za wcześnie, żeby mówić o tym, jakie to mogłyby być konkretne podmioty.

Czy media lokalne i regionalne będą jednak atrakcyjnym aktywem dla potencjalnych inwestorów? Wiemy przecież, że w Polsce spada czytelnictwo prasy.

Jarosław Sellin: Udział prasy drukowanej w konglomeracie mediów zmniejsza się, jeśli chodzi o siłę wpływu i siłę biznesu. Fundusze reklamowe w coraz mniejszym stopniu trafiają do prasy - trafiłem ostatnio na statystyki, zgodnie z którymi w skali roku nakłady na reklamę w prasie zmniejszają się o 16 proc. w skali roku. W górę idzie bardzo mocno reklama internetowa, mimo wszystko także reklama telewizyjna i reklama kinowa. Niemniej, nie wierzę w te prognozy, które mówią o tym, że prasa drukowana zniknie. Tak nie będzie. Prasę drukowaną poza tym można łączyć z aktywnościami elektronicznymi - portalami internetowymi, filmami, czy materiałami audiowizualnymi produkowanymi przez konkretne tytuły prasowe i publikowanymi na portalach.

Pojawił się pomysł nowelizacji ustawy dotyczącej abonamentu radiowo-telewizyjnego, tak żeby poprawić jego ściągalność. Na jakim etapie są te prace i czy resort wyjdzie w tej sprawie z jakąś inicjatywą?

Jarosław Sellin: Nie będziemy wychodzić z inicjatywą, czekamy na inicjatywę KRRiT i Rady Mediów Narodowych. To są dwa organy państwa, które powinny się troszczyć o to. Jeśli te dwie instytucje wypracują dobry pomysł, to możemy przejąć na siebie inicjatywę legislacyjną. Jednak pomysł musi zrodzić się w KRRiT i w Radzie Mediów Narodowych.

W Polsce media publiczne spośród wszystkich dużych państw UE są najsłabiej zasilane środkami publicznymi i tak nie powinno być. One są skazane tym samym na rywalizację komercyjną z mediami prywatnymi, a powinny mieć możliwość spokojniejszego planowania swoich programów. One powinny być bardziej ambitne, bardziej misyjne, a nie mogą takie być dopóki nie ma solidnych pieniędzy publicznych na realizację takich programów. To jest absolutnie konieczne, ale inicjatywa jest po stronie wyspecjalizowanych organów administracji państwa.

Czy abonament radiowo-telewizyjny powinno płacić każde polskie gospodarstwo domowe?

Jarosław Sellin: Gdy słyszę, że ktoś mówi, że nie będzie płacił, bo nie ogląda czy nie słucha, to po pierwsze, nie wierzę, że jest jakikolwiek Polak, który nigdy nie zetknął się z ofertą programową telewizji albo radia publicznego, czy wielu radiowych rozgłośni publicznych, bo mamy ich w Polsce 18. Nie wierzę w to.

Po drugie, nawet gdyby tak było, to zawsze odpowiadam - może trochę przewrotnie, ale zasadnie - tak samo jak nie każdy Polak poszedł do Opery Narodowej w swoim życiu, nie każdy Polak odwiedził Muzeum Narodowe w swoim życiu, to jednak każdy Polak utrzymuje Operę Narodową i Muzeum Narodowe. Jeżeli będą solidne pieniądze na media publiczne, a więc będą tam ambitniejsze, bardziej misyjne programy, to będzie to z pożytkiem dla wszystkich, niezależnie od tego, czy korzysta, czy też nie korzysta.

Kiedy oczekuje pan pomysłu na rozwiązanie tej kwestii ze strony KRRiT i Rady Mediów Narodowych?

Jarosław Sellin: Im szybciej, tym lepiej, dlatego że kryzys poboru abonamentu jest zjawiskiem trwałym, tak jest od kilkunastu lat. Telewizja Publiczna jest zasilana ze środków publicznych tylko w kilku procentach, wszystkie inne środki musi wypracować komercyjnie. Radio jest w trochę lepszej sytuacji, ale też powinno mieć to silniejsze zasilenie. To jest jedna z bardziej palących kwestii do rozwiązania.

Na ostatnim posiedzeniu sejmowej komisji podano, że udział kapitału zagranicznego w rynku prasy wynosi 76 proc. Jaki procentowy udział kapitału zagranicznego byłby do zaakceptowania?

Jarosław Sellin: Nie będziemy tego szacować w ten sposób. Będziemy chcieli pokazywać przykłady poważnych krajów europejskich, w których udział kapitału zagranicznego w sektorze medialnym często nie przekracza nawet 10 proc. To nie musi być aż tak, natomiast znacząca większość jest ewidentną patologią.

Jaki wpływ taka przewaga kapitału zagranicznego ma na przekaz tych mediów?

Jarosław Sellin: Nie chciałbym stawiać twardych tez, bo tu od razu trzeba dowody na stół kłaść, powtórzę tylko, że kapitał ma narodowość. Za kapitałem stoi narodowość, czasami również narodowe interesy.

PAP, Łukasz Osiński, Magdalena Cedro

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Jarosław Sellin: chcemy przeciwdziałać dominacji kapitału zagranicznego w polskich mediach

29 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
!!!!!
Jak zwykle po "dobrej zmianie" można się spodziewać wszystkiego najgorszego! PSUJE.
35 23
odpowiedź
User
obserwator
Przede wszystkim należy coś zrobić z TVNem. To jest ewenement na skalę światową.

W żadnym innym kraju nie istnieje telewizja, której głównym zajęciem jest opluwanie narodu zamieszkującego ten kraj (np. materiał w Faktach, że orzeł bielik to ptak tchórzliwy, żywiący się padliną i sugestia redaktora "widocznie taki ptak w godle, jaki naród") i atakowanie rządu tego kraju (tutaj przykładów nie trzeba wymieniać).

A w Polsce istnieje, ma koncesję i nawet miejsce na multipleksie!
28 53
odpowiedź
User
www
każda dyktatura dąży do zamknięcia niezależnych mediów, każdy pretekst jest dobry. trzeba będzie znowu słuchać Wolnej Europy.
39 21
odpowiedź
User
obserwator

każda dyktatura dąży do zamknięcia niezależnych mediów, każdy pretekst jest dobry. trzeba będzie znowu słuchać Wolnej Europy.


Zachodnie media są bardzo wolne. Szczególnie w okresie sylwestrowo-noworocznym.

Na zachodzie (podobno wolne i niezależne) media posłusznie trzymają się wytycznych rządowych. Zabroniła Merkel informować o Kolonii -- to nie informowali. Wydał rząd notatkę sugerującą, jak mają przedstawiać sytuację w Polsce po ostatnich wyborach -- to dokładnie tak przedstawiają. A w Polsce jakich wytycznych media się trzymają?

Nie wspominam już o prawnym ograniczeniu udziału kapitału zagranicznego, który jest normą na zachodzie, a w Polsce najmniejsza sugestia wprowadzenia podobnych przepisów wywołuje wielki krzyk mediów. Głównie tych zachodnich...


Co ty za brednie człowieku opowiadasz/


Brednie? Jeszcze lepszym przykładem jest wkładanie polskiej flagi w psie kupy. Za to chyba nawet karę o KRRiT dostali.
18 32
odpowiedź
User
don
A w Polsce jakich wytycznych media się trzymają?


Dokładnie tych samych - przynajmniej te z kapitałem zagranicznym.
11 13
odpowiedź
User
rozbawiony socjalistami z piSSu
Kolejne brednie socjalistów. :( Zwłaszcza w ustach kolesia, który zasiadał w Krajowej Radzie Kakofonii i Patafonii :D Co KONKRETNIE p. Sellin pan zrobił by temu przeciwdziałać temu zjawisku ? N I C !!! Nic pan nie zrobił więc nie ma pan moralnego prawa wypowiadać się na ten temat !!!! Bełkotu endeckiego ciąg dalszy. Kapitał ma narodowość :D Zapomniał pan dodać, że katolicką :D :D :D Zapewne z Luksemburga ze SKOKów :D :D :D I zapomniał pan dodać, że monetyzuje się w krzyżach :D Brednie, brednie i jeszcze raz brednie oparte na logicznym błędzie materialnym: fałszywym założeniu. Wzorzec rosyjski przysłonił oczka ? Przykre, że pan za chwilę zniknie ze sceny politycznej a my będziemy musieli ponosić konsekwencje pańskiego bełkotu i naprawiać błędy. Ten bełkot zamarłby panu w ustach jakby pan ponosił np. materialną odpowiedzialność za te brednie. No ale to pisie głupstwa są. :(
32 15
odpowiedź
User
ani grosza
Partyjny bełkot, pluralizm zapewniają wyłącznie różnorodne media komercyjne i paradoksalnie właśnie z kapitałem obcym i w demokratycznym kraju to one są bardziej odporne na jedynie słuszne narracje. Socjaliści zawsze pragną mieć milion spółek skarbu państwa aby tam żreć na koszt społeczeństwa, a tak naprawdę ta nerwowość ma podłoże ekonomiczne i obawę, że zaczynają się już takie problemy których nawet media narodowe nie zakrzyczą . Przypomnę, że na procesie to one dały d...y ujawniając wrażliwe informacje i nawet centralne sterowanie nie pomogło.
28 12
odpowiedź
User
gość
Przede wszystkim należy coś zrobić z TVNem. To jest ewenement na skalę światową.

W żadnym innym kraju nie istnieje telewizja, której głównym zajęciem jest opluwanie narodu zamieszkującego ten kraj (np. materiał w Faktach, że orzeł bielik to ptak tchórzliwy, żywiący się padliną i sugestia redaktora "widocznie taki ptak w godle, jaki naród") i atakowanie rządu tego kraju (tutaj przykładów nie trzeba wymieniać).

A w Polsce istnieje, ma koncesję i nawet miejsce na multipleksie!

To jest już jednostka chorobowa aby wszystko uznawać za atak na rząd podobno całego suwerena , ptak jest jaki jest, zresztą o czym my tu mówimy, ktoś kto był nieudacznikiem i sprzedał kiedyś gazety i pozbył się problemu teraz biadoli, że piszą one co uważają za temat. Rozumiem frustracje to co jest tematem , rozkazem w mediach podobno narodowych dla komercji jest zwykłym g...wnem i jak się komuś z tym ciężko pogodzić to powinien być to jego problem.
25 10
odpowiedź
User
Ała
Kapitał zagraniczny dla polityków ma podstawową wadę. Nie jest kolegą Staszka, Zenka. Nie pijał z Mietkiem i Zbyszkiem. Nie da się mu wyciągnąć dziadka w UB. Jest bogaty i na byle łapówkę nie poleci. Jest zarządzany wieloosobowe, więc nie wystarczy przekupić jednostki. Ma siedzibę za granicą, gdzie CBA nie sięga. Mało dba o polskich polityków, czasem wręcz ich nie zna.
23 10
odpowiedź
User
@obserwator

każda dyktatura dąży do zamknięcia niezależnych mediów, każdy pretekst jest dobry. trzeba będzie znowu słuchać Wolnej Europy.


Zachodnie media są bardzo wolne. Szczególnie w okresie sylwestrowo-noworocznym.

Na zachodzie (podobno wolne i niezależne) media posłusznie trzymają się wytycznych rządowych. Zabroniła Merkel informować o Kolonii -- to nie informowali. Wydał rząd notatkę sugerującą, jak mają przedstawiać sytuację w Polsce po ostatnich wyborach -- to dokładnie tak przedstawiają. A w Polsce jakich wytycznych media się trzymają?

Nie wspominam już o prawnym ograniczeniu udziału kapitału zagranicznego, który jest normą na zachodzie, a w Polsce najmniejsza sugestia wprowadzenia podobnych przepisów wywołuje wielki krzyk mediów. Głównie tych zachodnich...


Co ty za brednie człowieku opowiadasz/


Brednie? Jeszcze lepszym przykładem jest wkładanie polskiej flagi w psie kupy. Za to chyba nawet karę o KRRiT dostali.


A może zamiast się nadymać patriotycznie, czego jesteś najlepszym przykładem, warto byłoby te kupy patriotycznie posprzątać. Mnie te kupy obrażają, podobnie jak bazgroły suwerena na świeżo wyremontowanych zabytkach czy zwyczajnych domach. A już najbardziej obraża mnie tzw. patriotyczna odzież na grubych karkach - na rękawie powstańcza kotwica a w ustach bluzg. Podoba się?!
17 7
odpowiedź
Zobacz więcej w kategorii: Reklamy / Marketing