SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Kablówki łódzkie pod ścianą

Niewesoła atmosfera

Niewesoła atmosfera panuje u operatorów telewizji kablowych, których w Łodzi jest około dwudziestu. Do tej pory mogli bez podpisywania umów i ponoszenia opłat włączać do swojej oferty większość programów telewizyjnych

Pesymiści przewidują, że spowoduje to wzrost ceny abonamentu nawet o 100 procent albo też zubożenie oferty o co najmniej połowę programów. Wielu małym operatorom grozi wręcz likwidacja.

Sprawdziliśmy, jak decyzję Sejmu przyjęto w niektórych łódzkich "kablówkach".

W Stowarzyszeniu Osiedlowej Telewizji Satelitarnej "Dąbrowa- -Jeziorany" atmosfera była niewesoła. - Postawili nas pod ścianą - powiedział Dariusz Dobrowolski, prezes stowarzyszenia. - Czeka nas teraz ciężka praca. Podpisywanie mnóstwa umów, a przecież nie wszyscy nadawcy są tym zainteresowani. Przypuszczam, że z oferty znikną nam programy niemieckojęzyczne. Jeszcze nie myślimy o podwyżkach abonamentu.

W firmie Ret-Sat na Retkini konsternacja była jeszcze większa. - Mam nadzieję, że ktoś się jeszcze nad tymi decyzjami zastanowi - denerwuje się Paweł Mozga, prezes spółki. - Jeśli nic się nie zmieni, abonenci będą masowo zmieniać pakiety na podstawowe lub w ogóle rezygnować z kablówek. Dzwonią już do nas zaniepokojeni klienci z pytaniami, co będzie dalej. Jedyne, co mogę im powiedzieć, to by cierpliwie czekali na rozwój wypadków.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Kablówki łódzkie pod ścianą

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl