SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Kasia Cerekwicka rzuciła na kolana Karlshamn

Wokalistka utworem "Na kolana" wygrała w sobotę wieczorem konkurs na Festiwalu Piosenki Krajów Bałtyckim w Karlshamn w Szwecji.

W imprezie wystąpili przedstawiciele ośmiu krajów. Festiwal w Karlshamn odbył się już po raz 40-ty. Polski artysta już po raz kolejny triumfuje na tym festiwalu. Poprzednio byli to: Majka Jeżowska w 1979 roku, Małgorzata Ostrowska (1987), Justyna Steczkowska (1995), Ich Troje (2001), a w 2002 roku - Varius Manx.
 
Wysokie miejsca zdobywali też Edyta Górniak, Kayah, Robert Gawliński, Natalia Kukulska, Piasek, Brathanki.
 
Jak z klasy szkolnej o profilu „mechanik samochodowy” trafić na wielką scenę? Wydaje się to nieprawdopodobne. Kariera Kasi Cerekwickiej pokazuje jednak, że głęboka wiara we własny talent, konsekwencja w realizowaniu swych marzeń, umiejętność wyciągania wniosków z porażek i ciężka praca czynią cuda.
 
W szkole muzycznej uczyła się w klasie fletu i fortepianu, lecz już wówczas bardziej fascynowały ją czarne wokalistki: Whitney Houston, Anita Baker, Toni Braxton, Mary J Blige. Już wówczas wiedziała, że chce śpiewać, choć równocześnie zdecydowała się kształcić na mechanika samochodowego w koszalińskim technikum. Pasji do męskiej profesji nie starczyło na długo – zwyciężyła miłość do muzyki. By sprawdzić się wokalnie w wieku szesnastu lat Cerekwicka wystartowała w programie „Szansa na sukces”. Wykonała piosenkę „Wyszłam za mąż, zaraz wracam” z repertuaru Ewy Bem i zdobyła główną nagrodę. Wówczas porzuciła marzenia o karierze mechanika i przeniosła się do stolicy.
 
Pierwsze miesiące w Warszawie to nowy „ogólniak”, praca nad demo i dorywcze zajęcia w reklamach. Kasia wystąpiła w konkursie Debiutów Opole’97 i zaczęła śpiewać chórki w zespole Edyty Górniak. W 1998 roku Cerekwicka podpisała kontrakt z Sony Music i wydała album „Mozaika”, który mimo przychylnych recenzji krytyków, nie stał się sukcesem komercyjnym.
 
W 2001 roku poznała Piotra Siejkę, kompozytora i producenta, który współpracował m.in. z Edytą Górniak i Natalią Kukulską. Kasia przyznaje, że dla niej było to ważne spotkanie: „Nagraliśmy kilka utworów, które specjalnie dla mnie napisał. Cieszyłam się, że wreszcie trafiłam na kogoś, kto kocha taką muzykę jak ja! Nasze wspólne demo bardzo spodobało się wytwórni”. Niestety, kiedy już mieli wspólnie wchodzić do studia, zmieniła się struktura i dyrekcja firmy, do realizacji nagrań nie doszło. Kasia postanowiła rozwiązać kontrakt i spróbować szczęścia gdzie indziej. Minęły kolejne trzy lata pracy nad materiałem i cierpliwego dobijania się do drzwi płytowych wytwórni. Cerekwicka wspomina dziś, że wówczas nikt nie wierzył, że w Polsce mogą przyjąć się brzmienia soul i r’n’b.
 
Gdy w Polsce klimat dla „czarnej” muzyki stał się bardziej przyjazny, materiałem ponownie zainteresowała się firma Sony BMG. „Pomyślałam – do trzech razy sztuka” - mówi Cerekwicka. „Poszłam na rozmowy, a entuzjazm z jakim zareagowali na nasze piosenki, natychmiast dodał mi skrzydeł. Szybko zaczęliśmy tworzyć nowe utwory i tak po dziewięciu latach starań, nagrałam płytę o jakiej zawsze marzyłam. Bez nacisku, bez kompromisów”. Śladem dawnych perypetii jest znaczący tytuł nowego krążka - „Feniks”. Płyta ukazała się 20 lutego 2006.
 
Album udowadnia, że Cerekwicka to odrodzona, pełna życia artystka, która po długim czasie mogła w pełni zrealizować swe ambicje. To wreszcie repertuar - jego autorem jest Piotr Siejka - na miarę świetnego głosu piosenkarki, która studiuje na wydziale Jazzu i Muzyki Rozrywkowej w Akademii Muzycznej w Katowicach. Kasia uwierzyła w siebie i nie boi się porównań z innymi wokalistkami.
 
Trudno dziś spotkać artystę, który do swej pracy podchodziłby z takim entuzjazmem jak Cerekwicka. Sama napisała wszystkie teksty, choć wcześniej nigdy tego nie próbowała. „Wreszcie się przełamałam. Wcześniej nigdy nie miałam natchnienia, a w czasie współpracy z Piotrkiem było tak, że on mi dawał numer, a ja już wiedziałam o czym on będzie". Jeśli chodzi o muzykę i aranże to płytę można określić jako melodyczne r’n’ b, czyli nowocześnie zaaranżowane numery z nutką starego dobrego soulu, nie opierające się wyłącznie na beatach, lecz przede wszystkim na harmonii. Na płycie gra czołówka krajowych muzyków m.in.: Marek Napiórkowski, Michał Dąbrówka, Piotr Żaczek.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Kasia Cerekwicka rzuciła na kolana Karlshamn

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl