SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Katarzyna Figura: "Mam w d... swój wizerunek"

Aktorka, która ostatnio postanowiła pozbyć się włosów, mówi w wywiadzie dla 'Wysokich Obcasów', że wizerunek jej nie odchodzi. Interesuje ją wyłącznie to, co jest w środku.

- Media zaczynają mnie wsadzać w kolejną szufladę – w estetykę brzydoty. Że to mój celowy zabieg, że teraz będę brzydka. Uwłacza mi to, co napisali w „Polityce": „Figura nie chce być piękna, chce być wielka". Do tej pory byłam blondynką z dużym biustem, a teraz co? Jestem łysa, stara i brzydka? Zawsze irytowało mnie przyczepianie etykietek. Czy ja jestem jakimś słoikiem z dżemem, czy raczej musztardą? – pyta retorycznie Figura. Mówi, że teraz jest taka, w jaką ją przekształciło życie, dzieci i role.

Pomysł na ogolenie się na łyso był wypadkową propozycji artystycznych i wydarzeń w życiu osobistym aktorki. Piotr Uklański zaproponował jej występ w „Summer Love", westernie z Bogusławem Lindą i Valem Kilmerem, w którym mężczyzna obcina jej bohaterce burzę włosów, chcąc ją upokorzyć. W tym samym czasie Paweł Miśkiewicz zaoferował jej rolę w spektaklu „Alina na zachód", gdzie kobieta budzi się rano, a jej włosy zostają na poduszce – wypady po tym, jak porzucił ją mężczyzna. – Był styczeń 2004 roku, kilka dni przed śmiercią mojego ojca, który chorował na raka. To trudny materiał, postać kobiety przegranej, ale próbującej pozbierać się jak feniks z popiołów. Na miarę czasu, bo byłam w potwornej depresji, poczuciu rozpaczy i nieszczęścia, ojciec bardzo cierpiał – wyznała aktorka.

Figura przyznała, że denerwuje ją ciągłe dbanie o wizerunek: wygładzanie zmarszczek, robienie słodkich min i stwarzanie lepszego obrazu siebie. – Nie zgadzam się z tym i to nawet mnie prowokuje do coraz gorszych i brzydszych zachowań. Może dlatego chcę być w pewnym sensie odrażająca, brudna, zła. Po to, żeby zburzyć ten kiczowaty cukierek, który się wszędzie panoszy – stwierdziła. Figura twierdzi, że zawsze tak uważała, ale kiedyś nie mogła zagrać brzydkiej kobiety, bo aktorzy są wpychani i sami siebie wpychają do szuflady. – Oczywiście nie chcę być „stara, brzydka i gruba". Chcę prawdziwie mówić o emocjach i prawdach ludzkich. A żeby być prawdziwa jako aktorka, nie mogę wymyślać wizerunku, zrobić operację plastyczną i udawać, że mam 30 lat – uważa.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Katarzyna Figura: "Mam w d... swój wizerunek"

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl