SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Kłopoty finansowe tygodnika 'Przegląd'

W Polskiej Agencji Prasowej kolejna odsłona konfliktu pomiędzy starymi i nowymi władzami spółki.

Piotr Skwieciński, prezes zarządu agencji, zarzuca Jerzemu Domańskiemu, byłemu przewodniczącemu rady nadzor­czej, działanie na szkodę firmy. W tym czasie, gdy Domański był w radzie, kierowany przez niego ty­godnik „Przegląd" nie płacił za usługi PAP, podał "Dziennik".

- „Przegląd", którego redaktorem naczelnym jest Jerzy Domański, jest jednym z naszych najstarszych dłużników - mówi "Dziennikowi" Piotr Skwieciński. W poniedziałek minął termin spłaty zadłużenia, jakie Wydawnic­two Literackie, wydawca lewicowego tygodnika, ma wobec agencji.

„Przegląd" nie płacił m.in. za zdjęcia z serwi­su fotograficznego.

- Za­dłużenie rośnie od jakiegoś półtora roku, od dłuższego czasu wysyłamy monity - mówi "Dziennikowi" Piotr Ambroziak, dyrektor handlowy PAP. 0 jaką sumę chodzi? Ambroziak nie chce zdradzić.

-Nasze zadłużenie do poniedziałku wynosiło 30 tys. zł. Są to faktury za ostatnie miesiące. To śmieszna suma, biorąc pod uwagę, ile pieniędzy zostawiliśmy w agencji - mówi Domań­ski. Dodaje, że długi spłacane są na bieżąco.

Wg "Dziennika" ostatnia wpłata z „Przeglądu" jest z dnia przed Bożym Ciałem.

Na razie agencja odcięła redakcję od wszystkich swoich serwisów i zapowiada, że jeżeli pieniądze nie wpłyną, podjęte zostaną następne kroki windykacyjne.

Skwiecinski uważa, że Domański nie ma prawa zarzucać obecnym wła­dzom agencji nie dbania o dobro spółki, skoro jego fir­ma nie płaciła za usługi agencji. - Co więcej. Gdy dział handlowy chciał wystąpić z wnioskiem o upadłość wydawcy „Przeglą­du", poprzedni prezes PAP Waldemar Siwiński nakazał zablokowanie tych działań. Wniosek o upadłość nie wypłynął z agencji -mówi Skwieciński.

- To kłamstwo. Nie po­zwolę na takie pomówie­nia. Skwieciński może się spodziewać procesu sądo­wego. Złożę też doniesie­nie do prokuratury - Do­mański nie kryje zdener­wowania.

Z kolei były pre­zes PAP zasiania się brakiem pamięci. - Nie pa­miętam takiego wniosku. Na pewno byli więksi dłużnicy niż „Przegląd" - mó­wi Siwiński.

Zarzuty kierownictwa PAP stawiane Domańskiemu stają się poważniejsze w świetle ostatnich wyda­rzeń wokół agencji. Do­mański, który swoje odwo­łanie z funkcji przewodni­czącego rady nadzorczej agencji uznaje za bezpraw­ne, na środę zwołał posie­dzenie rady nadzorczej przez siebie kierowanej. W porządku obrad jest po­wołanie nowego zarządu PAP. - Można wysnuć hi­potezę, że Jerzym Domańskim kieruje motywacja polityczna, ale też osobi­sta, biorąc pod uwagę dłu­gi „Przeglądu" - twierdzi Piotr Skwieciński. - Skwie­ciński szuka na mnie haka. Jeżeli myśli, że ugnę się pod tymi śmiesznymi za­rzutami i nie zwołam na środę posiedzenia rady, to się myli. Mam już nawet kandydata na następcę Skwiecińskiego - odgraża się Domański. I zapowia­da, że posiedzenie rady od­będzie się nawet na rogu ulicy, jeśli jej członkowie nie zostaną wpuszczeni do siedziby agencji.     

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Kłopoty finansowe tygodnika 'Przegląd'

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl