SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Kodeks etyki urzędnika KRRiT

Projekt przygotował departament, którym kieruje J.Sokołowska, czyli słynne "lub czasopism"

6 stycznia na posiedzeniu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji szefowa departamentu prawnego KRRiT Janina Sokołowska zaprezentuje projekt kodeksu etyki urzędnika Rady. Projekt przygotował departament, którym kieruje Sokołowska - czytamy w "Gazecie Wyborczej".

- To ta sama Sokołowska, którą rozsławiło bezprawne wykreślenie słów "lub czasopisma" z projektu ustawy medialnej. Sprawę tę bada prokuratura - donosi "Gazeta".

Na pomysł utworzenia kodeksu wpadła szefowa KRRiT Danuta Waniek. - Mam wątpliwości, czy taki kodeks jest w ogóle potrzebny - uważa b. szef KRRiT Juliusz Braun - A już surrealistyczna jest sytuacja, by to właśnie pani Sokołowska pouczała innych, jak się zachowywać, by "działania były wzorem praworządności i pogłębiały zaufanie obywateli do państwa i jego organów".

Jak podaje "Gazeta" kodeks to zbiór zasad, którymi muszą się kierować pracownicy biura Krajowej Rady. Wśród wymienia m.in. takie: pracownik biura traktuje swoją pracę jako służbę publiczną; ma zawsze na względzie dobro Rzeczypospolitej; działa tak, aby jego działania były wzorem praworządności i prowadziły do pogłębienia zaufania obywateli do państwa i jego organów; przedkłada dobro publiczne nad interesy własne oraz swojego środowiska; jest bezstronny w wykonywaniu zadań i obowiązków, nie dopuszcza do podejrzeń o związek między interesem publicznym i prywatnym; nie ulega żadnym naciskom i nie przyjmuje żadnych zobowiązań wynikających z pokrewieństwa, znajomości, pracy lub przynależności.

Projekt kodeksu ma datę 22 sierpnia, powstał cztery tygodnie po słynnej konfrontacji z prawniczką Rządowego Centrum Legislacji Bożeną Szumielewicz - informuje "GW". Przypomina, że Szumielewicz zeznała, że Sokołowska zapewniała ją, iż brak w projekcie słów "lub czasopisma" to decyzja rządu. Sokołowska twierdziła, że o "czasopismach" nigdy z Szumielewicz nie rozmawiała. Podczas wcześniejszego przesłuchania zmieniła po przerwie "po rozmowie z koleżanką" swoje zeznania na temat zaangażowania sekretarza KRRiT Włodzimierza Czarzastego w prace nad zapisami antykoncentracyjnymi w projekcie rządowym. Koleżanka jej przypomniała, że Czarzasty w nich nie uczestniczył.

- Broniąc Sokołowskiej, Danuta Waniek mówiła wcześniej "Gazecie", że jeśli Sokołowska bezprawnie wykreśliła "lub czasopisma", to zrobiła to na czyjeś polecenie. Czy wyobraża sobie pani, że urzędnik (czyli Sokołowska), taki mały żuczek, mógł sam podejmować decyzje merytoryczne? - tłumaczyła Waniek. Wczoraj, gdy chcieliśmy ją zapytać, dlaczego to Sokołowska pisze kodeks etyki, odmówiła odpowiedzi - czytamy w "Gazecie Wyborczej".

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Kodeks etyki urzędnika KRRiT

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl