SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Konflikt w Erze trwa

Sąd może przywrócić ET jako właściciela udziałów w PTC, ale koniec sporu daleki.

Warszawski Sąd Okręgowy ma zadecydować w piątek o przywróceniu w Krajowym Rejestrze Sądowym wpisu, zgodnie z którym właścicielem 48% udziałów w Polskiej Telefonii Cyfrowej jest Elektrim Telekomunikacja Sp. z o.o., a wykreśleniu ma ulec spółka Elektrim SA. Wszystko wskazuje, że tak właśnie się stanie, choć pozostaje cień wątpliwości.

Kontrolowany przez francuski koncern Vivendi Universal Elektrim Telekomunikacja jest przekonany, że w wyniku apelacji, którą sąd rozpatrzy w piątek, zostanie przywrócony wpis w KRS, zgodnie z którym ET posiadał 48% udziałów PTC. Przedstawiciele Elektrimu uważają zaś, że nadal pozostaną wraz z grupą Deutsche Telekom głównymi udziałowcami operatora.

ŻYCIE A PRAWO

Obecnie przed polskimi sądami toczy się m.in. postępowanie o uznanie zagranicznego wyroku sądu polubownego Austriackiej Izby Gospodarczej (przed Sądem Okręgowym w Warszawie). Obie strony sporu, czyli Elektrim SA i Vivendi (główny udziałowiec ET) inaczej interpretują wynik arbitrażu.

Wiedeński sąd stwierdził m.in., że – jak podał Elektrim SA – „zbycie 48% udziałów w Polskiej Telefoniii Cyfrowej Sp. z o.o. na rzecz Elektrimu Telekomunikacja, jest bezskuteczne i udziały w PTC, które były jego przedmiotem, pozostawały własnością Elektrimu w każdym właściwym czasie”.

Z kolei Vivendi zwraca uwagę, że przeniesienie udziałów w PTC w 1999 roku było nieskuteczne w relacjach pomiędzy T-Mobile a Elektrimem SA – było ono natomiast skuteczne wobec stron trzecich, w tym wobec ET i PTC.

Ponadto toczy się w polskim sądzie postępowanie dotyczące wpisu spółki Elektrim SA do Krajowego Rejestru Sądowego jako właściciela udziałów PTC.

Wydane na początku br. orzeczenie stołecznego Sądu Okręgowego o uznaniu wyroku austriackiego sądu polubownego zostało zaskarżone do Sądu Apelacyjnego przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie z powodu rażących nieprawidłowości w trakcie postępowania. Chodziło zaś o sprawę bardzo istotną – decyzję, kto jest właścicielem 48% udziałów spółki PTC.

Niekorzystny dla Elektrimu Telekomunikacji wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie stał się jednak podstawą do wydania postanowienia o wpisie do Krajowego Rejestru Sądowego Elektrimu SA jako właściciela 48% udziałów PTC w miejsce Elektrimu Telekomunikacja oraz o zmianie w składzie zarządu i rady nadzorczej PTC.

Stało się tak, choć wyrok, o którym mowa, jest cały czas nieprawomocny. Nastąpiło to 24 lutego 2005 roku, dokładnie w pierwszym dniu po upływie terminu do wniesienia apelacji od wyżej opisanego postanowienia o uznaniu wyroku sądu polubownego.

Zdziwienie prawników, z którymi rozmawiała agencja ISB, budziło błyskawiczne tempo dokonania zmian w KRS: postanowienie Sądu Rejonowego wydane zostało po myśli Elektrimu SA w ciągu pięciu godzin od wydania wniosku i zostało ono ujawnione w Krajowym Rejestrze Sądowym nocą 24/25 lutego br.

Według prawników taka procedury trwa z reguły co najmniej kilka dni. Polskie prawo nie przewiduje żadnych szczególnych trybów, które mogłyby mieć zastosowanie w tym przypadku dla przyspieszenia postępowania.

W publikacjach prasowych ujawniono także, że sędzia, który dokonywał zmian w KRS nie posiadał pełnej dokumentacji, a tym samym nie mógł podjąć prawidłowej, zgodnie z prawem takiej decyzji.

BĘDZIE ET CZY ELEKTRIM

Zgodnie z logiką prawa, sąd powinien nakazać przywrócenie stanu pierwotnego, który znajdował się w KRS. Jeżeli to się stanie, ET będzie mógł przystąpić do zmian personalnych w zarządzie i radzie nadzorczej spółki.

Prawnicy zwracają także uwagę, że wszelkie decyzje podejmowane przez obecny zarząd będą zweryfikowane. W tym wypadku trudno ocenić konsekwencje prawne dla decydentów, jeśli działania te uznane zostaną jako działania na niekorzyść spółki. PTC czeka więc kolejna roszada stanowisk i zamieszanie w podejmowaniu bieżących decyzji.

Nie jest wykluczone, że sąd jednak nie uzna apelacji i w KRS nadal będzie wpisany Elektrim SA. Jeżeli tak się stanie, to – zdaniem prawników – może nastąpić powielenie scenariusza sporu pomiędzy Eureko a Skarbem Państwa dotyczącego prywatyzacji PZU SA. W takim wypadku zagraniczne sądy polubowne mogą zasądzić bardzo dotkliwe kary dla Polski, jeżeli uznają, że błąd popełnił polski sąd rejestrowy.

INWESTYCJE W PRÓŻNIĘ

Vivendi zainwestowała w Polsce 1,8 mld euro w 1999 roku sądząc, że nabywa od Elektrimu kontrolę nad PTC poprzez wniesienie do Elektrimu Telekomunikacja 48% udziałów operatora sieci Era i Heyah.

Perspektywa arbitrażu – poprzez który Vivendi chciałoby dochodzić swoich praw w inwestycji, w której poniósł duże nakłady – jest tym bardziej niepokojąca, ponieważ konflikt ten może poważnie zachwiać zaufaniem potencjalnych zagranicznych przedsiębiorców inwestujących w Polsce, którzy wierzą, że mogą liczyć na ochronę prawa.

Piątkowy wyrok z pewnością nie zakończy sporu, który zdaniem wielu obserwatorów będzie trwał jeszcze przez wiele miesięcy, a może i lat.

Struktura udziałowców PTC przed zmianami wprowadzonymi przez sąd rejestrowy wyglądała następująco: Elektrim Telekomunikacja – 47,9998% udziałów, T-Mobile Deutschland GmbH – 22,5% udziałów, MediaOne International BV – 22,5% udziałów, Polpager Sp. z o.o. – 4,0% udziałów, CARCOM Warszawa Sp. z o.o. – 1,9% udziałów, Elektrim Autoinwest SA – 1,1% udziałów, Elektrim SA – 0,0002% udziałów. (

Marek Knitter - ISB

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Konflikt w Erze trwa

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl