SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Krzysztof Czabański: najbardziej niszczącym procesem, jaki dotknął media to komercjalizacja

Najbardziej niszczącym procesem, jaki dotknął w ostatnim ćwierćwieczu media, była komercjalizacja - powiedział w czwartek szef Rady Mediów Narodowych Krzysztof Czabański. Misja zaczęła być pojęciem zupełnie abstrakcyjnym, czymś, o czym się mówi, jak o yeti, ale nikt tego nie widział - dodał.

Krzysztof Czabański, fot. Polskie Radio Article

Czabański, który wziął w czwartek udział w konferencji pt. "25 lat ustawy o radiofonii i telewizji - podsumowanie i perspektywy", był pytany podczas debaty, czy przyświecające ustawie medialnej założenia dotyczące pluralizmu rynku medialnego się spełniły.

Szef RMN powiedział, że jego zdanie na temat ustawy o radiofonii i telewizji było od początku bardzo krytyczne. "Uważałem, że to, co zostało wtedy zrealizowane, to jest bardzo zły pomysł ze względu na wprowadzenie mechanizmu stałej zależności od świata polityki - takie było moje ówczesne przekonanie i te 25 lat w pełni to potwierdziło" - mówił.

Czabański zastrzegł jednocześnie, że z perspektywy 25 lat "nie wymyślono innego sposobu" powoływania kierownictw mediów publicznych niż powoływanie ich przez świat polityki. "Jaki by nie był zgłaszany pomysł, de facto na końcu ma to, że i tak decydują politycy" - dodał.

Przewodniczący RMN krytycznie ocenił decyzję o przekształceniu mediów publicznych w spółki prawa handlowego. Jej skutkiem - jak mówił - był najbardziej niszczący proces, jaki zaszedł w mediach, a zwłaszcza w telewizji publicznej, jakim była komercjalizacja.

Jak dodał, polityka w mediach publicznych jest tylko "naskórkiem mediów publicznych, jest zmienna, raz jest taki przekaz, raz inny". "A najgorsze jest to, że się program skomercjalizował całkowicie i misja zaczęła być pojęciem zupełnie abstrakcyjnym, czymś, o czym się mówi, jak o yeti, ale nikt tego nie widział" - powiedział Czabański.

Szef RMN przekonywał jednocześnie, że przełamanie komercjalizacji mediów jest możliwe w sektorze mediów publicznych. "Jednym z pomysłów, który wysuwałem i który był w tym dużym, zamrożonym projekcie ustawy o Radzie Mediów Narodowych - zamrożonym, ale to nie znaczy, że się do tego pomysłu nie wróci - było przekształcenie spółek prawa handlowego w państwowe osoby prawne, po to, żeby m.in. zapewnić przejrzystość gospodarki finansowej, odejście od reklam" - powiedział Czabański.

Przyznał, że odejścia od reklam w mediach publicznych nie można przeprowadzić z dnia na dzień. "Ale taki proces, jeżeli byłoby solidne finansowanie czy z budżetu, czy bezpośrednio od obywateli, należałoby zainicjować" - mówił przewodniczący Rady Mediów.

Jego zdaniem, ład medialny utworzony w ostatnim ćwierćwieczu był niedoskonały także pod względem pluralizmu i konkurencji, zwłaszcza na rynku telewizyjnym. "De facto wtedy, na początku działania tej ustawy, wprowadzono koncesje państwowe na monopole prywatne" - stwierdził szef RMN. Jak dodał, obecnie, po 25 latach "trudno jest cokolwiek z tym zrobić, jeżeli chodzi o rynek komercyjny". Trudne do zrealizowania są - według niego - zarówno przepisy dekoncentracyjne, jak i, ze względu na przepisy unijne, repolonizacja mediów. "Choć należy próbować, zwłaszcza jeżeli chodzi o dekoncentrację" - zastrzegł Czabański.

Czabański: założenia ustawy o Radzie Mediów Narodowych są słuszne
 
Bronił jednocześnie założeń uchwalonej w czerwcu ub.r. ustawy o RMN, która przekazała nowo powołanej Radzie kompetencje m.in. odwoływania i powoływania zarządów i rad nadzorczych mediów publicznych.
 
"Rozdzielenie tych funkcji, zabranie jakby władztwa personalnego nad mediami publicznymi z Krajowej Rady, czyli od regulatora, jest moim zdaniem pomysłem trafnym niezależnie od tego, jakie będą tam dalsze pomysły ustawodawcze" - podkreślił. Istotnym walorem obowiązującego systemu jest - jego zdaniem - m.in. ustawowe zagwarantowanie dwóch miejsc w pięcioosobowej RMN dla opozycji.

"Ja wiem, że opozycja chciałaby wszystko, mimo że nie wygrywała wyborów, przegłosowywać w Sejmie, ale tak się nie da; trzeba wygrać wybory i wtedy będziecie przegłosowywać, tak jak wcześniej żeście to robili" - mówił Czabański. Dodał, że regulacje te oznaczają przełamanie "zasady, że zwycięzca bierze wszystko", co - według niego - "też jest istotne w życiu publicznym".

Z opinią Czabańskiego nie zgodził się m.in. b. sekretarz Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, wcześniej rzecznik rządu Jana Krzysztofa Bieleckiego Andrzej Zarębski.

"Polska jest najbardziej konkurencyjnym rynkiem (medialnym) w Europie, biorąc pod uwagę ilość zaangażowanego tu kapitału, biorąc pod uwagę ilość grających stacji radiowych i telewizyjnych, dostęp do nich, zarówno w obszarze płatnym, jak i bezpłatnym; działa w tej chwili ponad 230 stacji radiowych spolszczonych w rozmaity sposób. Trudno ten rynek nazwać w jakikolwiek sposób upośledzonym, czy to pod względem konkurencji, czy pod względem pluralizmu" - mówił.

Zarębski opowiedział się jednocześnie za ścisłym wpisaniem polskiego rynku medialnego w regulacje europejskie. "Wszelkie próby w tej chwili tworzenia własnych mechanizmów, w sytuacji, w której mamy wspólny rynek europejski, będą skazane na niepowodzenie, śmieszność, będą powodem kolejnych awantur politycznych i moim zdaniem (...) +nie idźcie tą drogą+" - przekonywał.

Ze stanowiskiem przewodniczącego RMN polemizował także medioznawca, prof. UW, a także b. członek rady nadzorczej TVP i b. szef zespołu ds. przygotowania projektu - zawetowanej w 2009 r. przez prezydenta Bronisława Komorowskiego - nowej ustawy medialnej, Tadeusz Kowalski.

 "Uważam, że gospodarka finansowa spółek akcyjnych jest przejrzysta. Jest to kwestia umiejętności czytania dokumentów, które spółki przedstawiają. Natomiast mówienie o nieprzejrzystości finansowej spółek akcyjnych jest dla mnie co najmniej niezrozumiałe" - stwierdził.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Krzysztof Czabański: najbardziej niszczącym procesem, jaki dotknął media to komercjalizacja

19 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
jd
Czabański, po co się produkujesz ze swoimi "koncepcjami", skoro i tak nikt ich nie zrealizuje, bo twoje słowo jest warte tyle co nic.
38 4
odpowiedź
User
Piotr Ambroziak
Najbardziej niszczącym procesem, jaki dotknął media to p. Czabański i jego koledzy.
40 3
odpowiedź
User
rozbawiony socjalistami z piSSu
Jakże głęboka, przemyślana, wnikliwa i pełna troski myśl tow. Czabańskiego... Prawdziwy intelektualista naszej partii. Co za finezyjny język. Widać głęboką troskę o postrzeczywistość i próbę wyjaśnienia nam, maluczkim złożoności epistemologicznego postrzegania wizji świata naszej partii. Każdy widzi propagowanie wartości konserwatywnych. Prosimy o więcej tow. Czabański! Mamy szczęśliwe lata, by móc rozważać wasze głębokie przemyślenia.
46 3
odpowiedź
User
katon
Gorsze skutki daje porażająca pisizacja mediów.
24 4
odpowiedź
User
Endy
Kiedy rekonstrukcja RMN..? Premierze! Do dzieła! Przyda się też przeglad regionalnych rozgłośni. Przed wyborami samorządowymi czas na zmiany w regionach. Niektórzy się zbratali z marszalkami i robią im kampanię.
11 5
odpowiedź
User
mon
Ale co złego jest w komercji?? Gorsza i szkodliwa jest propaganda nienawiści oraz agresji, którą PiS i kk uprawiają w TVP. Najlepiej byście chcieli żeby całe media były partyjne. Pytanie: kto was będzie słuchał i oglądał? Słuchalność Polskiego radia spada, a przeciętny słuchacz ma 60+. Telewizje też robicie dla emerytów i rencistów. Horrory nie są tak straszne jak obecnie programy w TVP.
18 3
odpowiedź
User
west
"Czabański zastrzegł jednocześnie, że z perspektywy 25 lat "nie wymyślono innego sposobu" powoływania kierownictw mediów publicznych niż powoływanie ich przez świat polityki. "Jaki by nie był zgłaszany pomysł, de facto na końcu ma to, że i tak decydują politycy" - i powinni z własnej kieszeni te media utrzymywać takie to proste, pan i pańscy koledzy rżniecie po prostu głupa . W mediach publicznych politycy powinni mieć NIC do powiedzenia .
11 1
odpowiedź
User
Herman
Najbardziej niszczącym procesem, jaki dotknął media to p. Czabański i jego koledzy.
--

Pomijając komunę to od 27 lat politycy niszczą media publiczne i nie ma znaczenia z jakiej partii pochodzą wszyscy jednacy.
6 6
odpowiedź
User
animowany
Czabanski, lichocka, sobala, kurski. Poziom podlogi zostal juz osiagniety. Sposrod ogromnej rzeszy ludzi wywodzacych sie z pisowskiego srodowiska wybiera sie po raz kolejny idiotow na kierownicze stanowiska w mediach. W 2007 roku bylo podobnie. Dlaczego?
18 1
odpowiedź
User
Marcin
Jaka misja? Jakie zniszczenie? Popatrzcie Co wy zrobiliście z mediami publicznymi. Je powinno się nazywać mediami rządowymi. A odnośnie misji, sory pomyliłem się... Mają misję Misję robienia z ludzi bałwanów, jeszcze większych niż są...
14 2
odpowiedź
Zobacz więcej w kategorii: Reklamy / Marketing
przesuń do góry