SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Kurski przeprosił Tuska w sądzie

Poseł PiS Jacek Kurski przeprosił przewodniczącego Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska za "aferę billboardową".

Przeprosiny nie są jednak wynikiem wyroku w procesie, który wytoczył Kurskiemu Tusk, a swego rodzaju przyznaniem się do błędu posła PiS.

Przed warszawskim sądem trwa kolejna rozprawa w procesie cywilnym przeciwko Jackowi Kurskiemu w sprawie "afery billboardowej". Sąd przesłuchiwał obu polityków. Wyrok zostanie wydany 3 kwietnia.

Poseł Jacek Kurski przeprosił przed sądem Donalda Tuska. Jednocześnie przedstawił powody swojego zachowania z czerwca ubiegłego roku, kiedy to oskarżył PO o finansowanie kampanii prezydenckiej Donalda Tuska z pieniędzy PZU. W rozmowie z dziennikarzami, jeszcze przed rozprawą, poseł Kurski także tłumaczył, że działał wtedy w interesie społecznym, a wysuwając swe oskarżenia powoływał się na informacje 3 ważnych i wiarygodnych pracowników PZU. Poseł PiS Jacek Kurski powiedział przed sądem, że nie zawiadomił prokuratury o podejrzeniu nielegalnego finansowania kampanii prezydenckiej Donalda Tuska, ponieważ nie miał dowodów. Kurski mówił, że zamierzał je zdobyć od nowego prezesa PZU, ale wobec zarzutów mediów i opozycji o zawłaszczaniu spółek Skarbu Państwa przez PiS zdecydował, że ujawni publicznie swoje podejrzenia.

Kurski powtórzył, że "liczne okoliczności" utwierdzały go w przekonaniu, że kampania Tuska była finansowana przez PZU. Dodał, że wbrew powodowi nie zaszkodził PO, bo partia ta kilka miesięcy później wygrała wybory samorządowe.

Zdaniem adwokata Kurskiego, jego klient postąpił właściwie informując opinię publiczną, a nie prokuraturę, a umorzenie przez nią sprawy tylko umocniło Platformę.

Sąd zapytał więc Donalda Tuska, czy w tej sytuacji zgadza się na zawarcie ugody z Jackiem Kurskim. Przewodniczący Platformy nie chce jednak o tym słyszeć, i jak mówi, oczekuje sprawiedliwego wyroku w tej sprawie. Tusk przypomniał, że w grudniu ubiegłego roku prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie "afery billboardowej", uznając, że do przestępstwa nielegalnego finansowania kampanii Tuska nie doszło. Polityk PO nie wierzy też w intencje posła Kurskiego.

Platforma Obywatelska i Donald Tusk żądają od posła PiS za jego wypowiedzi publicznych przeprosin oraz wpłaty 100 tysięcy złotych na konto Caritas Polska. Jacek Kurski podczas całego procesu przekonywał, że o swoich podejrzeniach informował publicznie w dobrej wierze i "w interesie społecznym". Tłumaczył, że o rzekomym nielegalnym finansowaniu kampanii Tuska mówiły mu "ważne, wiarygodne i wysoko postawione osoby pracujące w PZU", i dlatego - jak twierdzi - miał on prawo poinformować o całej sprawie.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Kurski przeprosił Tuska w sądzie

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl