SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Lewy kadrowy Czarzasty

Sekretarz KRRiT ustawia swoich ludzi w radach

Włodzimierz Czarzasty czuje, że zbliża się koniec jego urzędowania. Dlatego planuje przedterminowe wybory rad nadzorczych w mediach publicznych - czytamy w "Zyciu Warszawy"

Stosowną opinię prawną, która potwierdza, że taki krok jest możliwy, przygotowała Czarzastemu dyrektor biura prawnego KRRiT Nina Sokołowska. Wcześniejsze wybory rad nadzorczych będą możliwe wtedy, gdy minister skarbu zwoła w trybie przyspieszonym walne zgromadzenia akcjonariuszy TVP i PR. Biorąc pod uwagę, że zarówno publiczne radio jak i telewizja są jednoosobowymi spółkami skarbu państwa, minister musi "zwołać" samego siebie. Wystarczy, że Czarzasty porozumie się w tej sprawie z ministrem skarbu Sławomirem Cytryckim.

- Kadencja rad nadzorczych trwa trzy lata i kończy się na przełomie maja i czerwca 2003 roku - informuje Joanna Stempień, rzecznik przewodniczącego KRRiT. - Pan Czarzasty w ostatniej chwili przed spodziewaną utratą wpływów w KRRiT chce zmusić Krajową Radę do dokonania wyboru nowych rad nadzorczych mediów publicznych. Robi to już teraz. Pan Włodzimierz upartyjnia media publiczne na najbliższe lata - dodaje Stempień. - Na początku marca panowie Adam Halber i Włodzimierz Czarzasty poprosili, by wprowadzić do porządku obrad KRRiT sprawę ustalenia terminu wyborów rad nadzorczych w mediach publicznych - mówi Juliusz Braun, szef Krajowej Rady.

- Argumentowali, że zarządy spółek (regionalnych oddziałów radia i telewizji) są gotowe i minister Sławomir Cytrycki będzie walne zgromadzenia zwoływał już w kwietniu. Powstał między nami spór, kiedy kończy się kadencja rady nadzorczej: w wyniku walnego zgromadzenia zwołanego przed czasem, jak chciał Czarzasty, czy po upływie pełnych trzech lat. Na kogo może liczyć Czarzasty podczas głosowań w KRRiT? Zwykle jego stanowisko lub zgłaszane wnioski popierali: Danuta Waniek, Adam Halber, Jan Sęk i Aleksander Łuczak. - Pięć głosów w dziewięcioosobowej Radzie przesądza sprawę. Często to jest pięć tych samych głosów - przyznaje Juliusz Braun, szef Krajowej Rady.

- Włodzimierz Czarzasty musi udowodnić KRRiT, że ma ona prawo do takiego przyspieszenia - tłumaczy Joanna Stempień. - Ustaliliśmy, że stosowną opinią prawną wspomogła go szefowa departamentu prawnego KRRiT pani Nina Sokołowska, jego zaufany pracownik. Wynika z niej, że nie ma przeszkód prawnych, by dokonać wcześniejszego wyboru rad nadzorczych. Jednak szef Krajowej Rady Juliusz Braun uznał, że byłoby to działaniem bezprawnym. Na jego zamówienie kancelaria prawnicza, Sołtysiński, Kawecki i Szlęzak, opracowała opinię, z której wynika, że KRRiT nie ma prawa do dokonywania wcześniejszych wyborów rad nadzorczych.

Wiele wskazuje na to, że rady nadzorcze będą wybrane wcześniej, a więc jeszcze pod dyktando Włodzimierza Czarzastego.

- Nie ma żadnego powodu, by w marcu czy kwietniu wybierać ludzi, którzy mieliby podjąć swe obowiązki w czerwcu - uważa Juliusz Braun. - Nie powinniśmy tych wyborów dokonywać teraz. Panu Czarzastemu zależy być może na tym, by mieć poważny udział w wyborze nowych rad nadzorczych w mediach publicznych. Bo w nowym składzie Rady on sam się chyba nie znajdzie - uważa Jarosław Sellin, członek KRRiT.

- Kluczowa jest oczywiście rada nadzorcza TVP. Będę zabiegać o to, by wybory dokonywały się w połowie roku, zgodnie z prawem - dodaje Sellin. - Nowe rady nadzorcze powinny się ukonstytuować zgodnie z prawem i terminem - na przełomie maja i czerwca - uważa Waldemar Dubaniowski, członek KRRiT powołany przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. - W obecnej atmosferze wokół Rady, w obecnym politycznym klimacie najmniej potrzebne jest to, byśmy teraz inicjowali przyspieszone decyzje personalne dotyczące rad nadzorczych mediów publicznych.

Do KRRiT wpłynęły już dwa pisma. 24 lutego ośrodek w Opolu poinformował Krajową Radę, że kończy się właśnie kontrola sprawozdania finansowego i spółka gotowa jest do odbycia walnego zgromadzenia już w kwietniu. Dzień później wpłynęło identyczne pismo z Radia Katowice, w którym znajduje się informacja o wystąpieniu do ministra skarbu o zwołanie wcześniejszego walnego zgromadzenia. - Nikt w Krajowej Radzie takich deklaracji nie oczekiwał, nikt nie wymagał takiej gotowości - przyznaje zdumiona Joanna Stempień.

Włodzimierz Czarzasty od trzech tygodni jeździ po kraju, odwiedzając lokalne ośrodki radiowe i telewizyjne. W wyprawach towarzyszy mu często Adam Halber.

- Włodek zapewnia swoich ludzi, żeby się nie bali, bo załatwi im kolejną kadencję albo wybrani będą ich polityczni sojusznicy i koledzy, którzy np. pomogą im wejść do zarządów - relacjonuje jeden z członków rady nadzorczej opolskiego oddziału Polskiego Radia. - Włodzimierz Czarzasty odwiedza ośrodki regionalne, ale kontaktuje się tylko z wybranymi osobami. Można powiedzieć, że są to wizyty nieoficjalne, czasem w ogóle zarząd radia nie wie, że miały miejsce - mówi Henryk Woźniakowski z rady nadzorczej Polskiego Radia Kraków.


Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Lewy kadrowy Czarzasty

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl