SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Marketing internetowy według agencji: podsumowanie 2017 roku, prognozy na 2018

Rozpoczynamy cykl podsumowań kończącego się roku w mediach i marketingu. Na początek pierwsza część wypowiedzi menedżerów z czołowych agencji marketingu internetowego. Komentują przedstawiciele firm Kamikaze, Eura7, Digital Hill, Ideo Force, K2 Digital Transformation, GoldenSubmarine, The Digitals, Novem i They.pl.

Article

Daniel Kazanecki, marketing strategist w Ideo Force

Sukces roku
Sądzę, że nie pomylę się dużo, jeśli powiem, że największym sukcesem 2017 roku, dla branży interaktywnej na całym świecie jest jej ciągły, dynamiczny rozwój. Transformacja cyfrowa społeczeństwa trwa w najlepsze, zmieniają się zachowania i potrzeby konsumenckie. Na rozwój tego rynku wpływają „zwykli użytkownicy”, firmy i marki oraz agencje marketingowe. Klienci stają się silną, aktywną grupą, która zna swoje możliwości i potrafi „wymusić” na firmach przestrzeganie swoich praw czy respektowanie potrzeb. Sprzedawcy uczą się, że aby dotrzeć do odbiorców nie wystarczy już tylko komunikować i sprzedawać - konieczne są przemyślane i dedykowane działania. Z kolei agencje stają się specjalistami nie tyle od reklamy w klasycznym tego słowa ujęciu, ale moderatorami komunikacji, wykorzystującymi kreatywnie nowoczesne narzędzia.

Sektor internetowy konsekwentnie zaczyna dominować - z raportów PwC wynika, że wydatki na reklamę sieciową już na przełomie roku przegonią te ponoszone na reklamę telewizyjną.

Porażka roku
Już kolejny rok mamy do czynienia z potężnymi wpadkami reklamowymi. Pamiętamy jeszcze kampanię reklamową Żytniej i niekoniecznie sprawiedliwy finał całego zamieszania, a niedawno pojawił się pretendent do tytułu „Porażka roku”. Oczywiście, mowa tutaj o marce Tiger i jej specyficznym obchodzeniu „Dnia Pamięci”. I ponownie nikt nie wie, jak mogło dojść do tak niefortunnej sytuacji.

Jestem jednak daleki od twierdzenia, że tego rodzaju wpadki są wyłącznie polską domeną. Aby nie szukać daleko, weźmy kampanię Pepsi „Life for now” oraz spot „Jump in”. W kilka godzin po opublikowaniu spotu w internecie zawrzało. Coś, co miało być radosną i lekką opowieścią o młodym pokoleniu (i ważnej roli jaką odgrywa w nim marka), zostało oskarżone o bagatelizowanie ważnych tematów społecznych i próbę wykorzystania nastrojów do własnej promocji.

Wszyscy jesteśmy omylni. Jednak w pogoni za oryginalnymi, zabawnymi, kreatywnymi pomysłami i próbą wyprzedzenia konkurencji, czasem stajemy się niebezpiecznie nieuważni. To także należy traktować jako porażkę.

Kampania roku
Allegro to marka od lat obecna w Polsce, śmiem twierdzić, że jedna z najbardziej rozpoznawalnych. Nie będę ukrywał, że jestem wielki fanem komunikacji jaką w ostatnim czasie realizuje.  Oczywiście zeszłoroczne „Legendy Polskie” odbiły się głośnym echem również w zagranicznych mediach. Jednak tym, co zachwyciło nie tylko mnie jest reklama świąteczna - „Czego szukasz w Święta?”. Świetnie zrealizowana i opowiedziana historia. Niby nic odkrywczego, a jednak zaprezentowana ze smakiem i pomysłem. Dlatego tak bardzo czekałem na tegoroczną odsłonę kampanii. I nie zawiodłem się – Allegro znów dało radę!

Jeśli chodzi o akcję promocyjną na świecie, warto zwrócić uwagę na kampanię zrealizowaną dla popularnego serialu „House of Cards”. Netflix lubi zacierać granicę pomiędzy serialem a światem rzeczywistym. W zeszłym roku mieliśmy do czynienia z kampanią „FU2016”. W tym roku zaangażowano fotografa prezydenta Obamy do wykonania „migawek” z życia Franka Underwooda - zupełnie tak, jakby to on w rzeczywistości sprawował rządy z Białego Domu.

Trend roku
Wydaje mi się, że ciężko mówić o trendzie, który pojawił się „nagle” i zawojował świat. Ostatnie lata to stały rozwój tych samych nurtów. Szczególnie wyróżniłbym coraz skuteczniejsze próby łączenia dwóch „światów” - cyfrowego i realnego. Ma to szczególny wydźwięk w influence marketingu. Zarówno w Polsce, jak i na świecie sieciowi „celebryci” (youtuberzy, blogerzy, streamerzy) stają się ważną częścią działań marketingowych - nie tylko poprzez product placement, ale jako realni uczestnicy komunikacji. Pojawiają się w reklamach, programach i akcjach promocyjnych. Są wyciągani ze swojego cyfrowego środowiska i „umieszczani” w tradycyjnych mediach, w świecie offline. W ten sposób, firmy chcą dotrzeć do młodszego konsumenta, dla którego internet jest dominującym kanałem komunikacji.

Ponadto możemy obserwować ciągły rozwój tego, co w uproszeniu można nazwać „internetową tv”. Z jednej strony serwisy streamujące filmy i seriale (np. Netflix) oraz te oddające użytkownikom tworzenie contentu (YouTube, Twitch). Niezaprzeczalnie płaszczyzny te staną się kierunkiem działań także w przyszłym roku.

Prognoza na 2018 rok
Stawiałbym na dalsze przenikanie się światów: internet i media tradycyjne, fikcja i rzeczywistość. I oczywiście wszystko okraszone mocną dawką influence marketingu. Reklamodawcy skierują także swoje kroki w stronę serwisów streamujących wideo, starając się jednak przygotować wyjątkowe, unikatowe formy reklamy, aby nie zniechęcać użytkowników. W końcu spora część ludzi płaci za serwisy takie jak np. Netflix, ciesząc się z tego, że nie musi oglądać reklam. Warto także przyjrzeć się planowanej przez polski rząd akcji z międzynarodowymi blogerami. Ministerstwo Sportu i Turystyki chce zaprosić autorów z Chin, Japonii, USA i Europy Zachodniej do Polski, aby pomogli promować nasz kraj za granicą. Zapewne nie tylko ja jestem ciekaw efektu tej kampanii.

Z drugiej strony coraz większą rolę będzie odgrywać personalizacja i dedykowanie konkretnemu odbiorcy reklamy, oferty produktowej i komunikacji. Tego zresztą oczekuje współczesny użytkownik. Aby realizować takie założenia konieczne są dane o konsumencie oraz sprawne planowanie komunikacji. W tym celu z kolei potrzeba rozwiązań z zakresu automated marketing.

Człowiek roku
W Polsce wyróżniłbym człowieka lub zespół odpowiedzialny za podjęcie decyzji o rozpoczęciu przez Play sponsoringu Polskiej Ligi Esportowej. Na świecie ten segment rozrywki jest olbrzymi. Stoją za nim liczni sponsorzy, zawodowi gracze i reklamodawcy. W naszym kraju profesjonalny e-sport dopiero się rozwija. Dlatego potrzeba dużych marek, które pozwolą mu w przyszłości osiągnąć międzynarodowy poziom i przy okazji stworzą efektywną płaszczyznę promocji. Nie zapominajmy, że e-sport to rzesza fanów – konsumentów z pokoleń „under 30”.

 


Maciej Maliszewski, strateg technologiczny w K2 Digital Transformation

Trend roku
Trendem najmocniej widocznym w branży interaktywnej w mijającym roku był lawinowy wzrost popularności chatbotów, przede wszystkim w obrębie platformy Facebook Messenger. Komunikator z przeszło miliardem użytkowników przyciągnął zainteresowanie zarówno dużych marketingowych budżetów, jak i branżowych innowatorów, którzy szukali w tym nowym obszarze spełnienia obietnic o „sztucznej inteligencji”, mającej lada moment zrewolucjonizować świat cyfrowych mediów.

Wydarzenie roku
Jak ogłosił Facebook w czasie konferencji “F8” w kwietniu 2017 roku, liczba chatbotów funkcjonujących na Messengerze przekroczyła 100 tys. wdrożeń. Stało się jasne, że powiedzenie “Bots are the new Apps” materializuje się na naszych oczach.

Sukces roku
Po trwającej w ubiegłym roku „epoce teoretyzowania” o możliwości wykorzystania chatbotów w działaniach digitalowych - nastała :epoka praktyki”. Możemy wskazać już szereg chatbotów, które odniosły rynkowy sukces i dowiodły swojej biznesowej przydatności, realizując konkretne cele - marketingowe (np. „Milionerzy TVN”, „Desperados”, „Suchar Codzienny”), sprzedażowe (np. „Multikino”, „PizzaHut”), obsługowe („Orange Polska”, „Warta Ubezpieczenia”) i inne.

Porażka / rozczarowanie roku
Choć chatboty zarówno w Polsce, jak i na świecie zaczęły pojawiać się jak grzyby po deszczu, zdecydowana większość z nich to bardzo proste wdrożenia, pozbawione rozwiązań z zakresu technologii sztucznej inteligencji i niepozwalające na swobodną konwersację. Nie zawiedli tu dostawcy technologii, ponieważ na rynku (również nad Wisłą) dostępnych jest kilkanaście dojrzałych platform, oferujących silniki przetwarzania języka naturalnego. Na pełne wykorzystanie ich możliwości musimy jednak jeszcze zaczekać. Miejmy nadzieję, że dominujące obecnie “prymitywne” wdrożenia nie osłabią wiary w możliwość praktycznego wykorzystania prawdziwie konwersacyjnych chatbotów.

Człowiek roku
Hubert Urbański - Pan Hubert, prowadzący popularny show telewizyjny „Milionerzy”, prawdopodobnie dość nieświadomie stał się twarzą rewolucji chatbotowej w Polsce. Biorąc pod uwagę, że chatbot „Milionerzy TVN” odbył w tym roku ponad 0,5 mln konwersacji z internautami, możemy ostrożnie przyjąć, że twarz dziennikarza pojawiła się w rozmowach na Messengerze przynajmniej kilka milionów razy.

Serwis / kampania / projekt roku
Choć wiele zastosowań chatbotów dowiodło swojej biznesowej użyteczności, jedno wydaje się szczególnie obiecujące. Możliwość zamówienia pizzy przez chatbota (którą w niewielkim odstępie czasu zaproponowały zarówno Pizza Hut jak i Domino’s Pizza) pokazała, że jest to proces wprost stworzony do realizacji poprzez interfejs konwersacyjny. W mojej ocenie, doświadczenie użytkownika jest w tym wypadku lepsze niż w jakimkolwiek innym kanale kontaktu.

Prognoza na 2018 rok
Wierzę, że w nadchodzącym roku wzrośnie popularność prawdziwie „gadatliwych” chatbotów, wyposażonych w rozwiązania NLP (przetwarzania języka naturalnego). Dopiero dojrzałe wdrożenia tego typu pokażą pełny potencjał interfejsów konwersacyjnych i chatbotów funkcjonujących w popularnych komunikatorach internetowych.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Marketing internetowy według agencji: podsumowanie 2017 roku, prognozy na 2018

1 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
pavv
Bełkot, że, aż łeb napierdziela!
11 8
odpowiedź