SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Michnik: Jacek pewno by wybaczył także tym draniom

Burza wokół publikacji "Życia Warszawy" o Jacku Kuroniu - ostre słowa Adama Michnika, naczelnego "GW".

Lech Wałęsa, komentując informację o znalezieniu w IPN dokumentów dowodzących, że Jacek Kuroń w połowie lat 80. prowadził ze SB rozmowy o charakterze negocjacji politycznych, powiedział, iż miał on do tych kontaktów jego upoważnienie i zgodę.

Były funkcjonariusz SB pułkownik Jan Lesiak nie zgadza się z tezą niektórych historyków IPN, że SB była używana przez część opozycji do negocjacji z peerelowska władzą. Według Lesiaka, w imieniu opozycji z władzą negocjował Episkopat Polski.

Komentując artykuł w dzisiejszym "Życiu Warszawy" Lesiak powiedział IAR, że legenda opozycji Jacek Kuroń nigdy nie negocjował ze Służbą Bezpieczeństwa. Założyciel KOR - u był wielokrotnie zatrzymywany na rozmowy ostrzegawcze i przesłuchania, które prowadził między innymi właśnie Jan Lesiak. Były funkcjonariusz SB powiedział, że Jacek Kuroń był rozmowny, ale powtarzał jedynie to, co mówił oficjalnie, na przykład w wywiadach, udzielanych zachodnim dziennikarzom. Pułkownik Lesiak powiedział IAR, że ten pogląd opozycjonisty również był znany z jego publicznych wypowiedzi. Według byłego funkcjonariusza SB, działalność Kuronia w dużej mierze polegała właśnie na gaszeniu radykalnych nastrojów, gdyż dawały władzy argument do represjonowania opozycjonistów. Lesiak zaznaczył, że w tym sensie wezwania do ograniczenia radykalnych postaw, na niektórych etapach mogły być dla władzy niewygodne.

Według pułkownika Lesiaka, Jacek Kuroń nie był postrzegany jako ktoś ugodowy, o czym świadczy fakt, że początkowo chciano go wykluczyć z rozmów Okrągłego Stołu w 1989 roku.

Pułkownik Jan Lesiak powiedział IAR, że inwigilował Jacka Kuronia od 1978 lub 1979 roku. Dodał, że w jego odczuciu Kuroń nigdy nie traktował funkcjonariuszy SB jako wrogów, lecz jako przeciwników politycznych. Lesiak przyznał, że fakt iż on sam został pozytywne zwryfikowany do pracy w UOP zawdzięcza ustnej opinii Jacka Kuronia. Według Lesiaka notatka na ten temat jest w dokumentach weryfikacyjnych.

W rozmowie z TVN24 Jan Lesiak powiedział, że rozmowy Kuronia z SB były formą represjonowania opozycjonisty. "Przywoziło się go na rozmowę, żeby przeszkodzić mu w działaniach i pracy. Albo siedział kilka godzin, albo się rozmawiało. Kuroń zwykle wolał rozmawiać. Próbował nas indoktrynować" - powiedział Lesiak w TVN24.

Według dawnych opozycjonistów: Władysława Frasyniuka, Jana Lityńskiego, Henryka Wujca i Zbigniewa Romaszewskiego twierdzenie, że Kuroń prowadził z SB takie rozmowy jest nieuprawnione.

Wtorkowe "Życie Warszawy" napisało, że w esbeckich materiałach sprawy "Watra" - rozpracowania Jacka Kuronia od lat 60. do 90. - historycy znaleźli materiały dowodzące, że w latach 1985-89 Kuroń prowadził z bezpieką, podczas tzw. rozmów ostrzegawczych i przesłuchań, rozmowy mające charakter negocjacji politycznych. Kuroń miał m.in. w 1988 r. rozmawiać z bezpieką o przygotowaniach do Okrągłego Stołu.

Wałęsa powiedział, że Kuroń miał do tych kontaktów z SB jego upoważnienie i zgodę, podobnie jak jeszcze 20 osób, na wszelkie możliwe rozmowy, "nawet z samym szatanem, a co dopiero bezpieką, w celu odblokowania marszu do wolnej Polski". Według niego, Kuroń i inni zrobili "dużo rzeczy, bo jednak odbył się Okrągły Stół, bo jednak wygraliśmy".

Opozycjoniści zwracają uwagę, że Kuroń miał być niedopuszczony do rozmów przy Okrągłym Stole.

Według Frasyniuka, tekst w "ŻW" dowodzi niekompetencji historyka, który badał dokumenty w IPN. Przypomniał, że konstruktorem rozmów przy Okrągłym Stole był Kościół i część środowisk inteligenckich, a na pewno nie Jacek Kuroń, który wtedy był wrogiem publicznym numer jeden. Kuroń "znany był powszechnie z tego, że w trakcie przesłuchań mówił o potrzebie kompromisu" - przypomniał Frasyniuk. W jego opinii obecnie lustracja "służy temu, aby zabić resztki przyzwoitej historii współczesnej Polski i obalić autorytety".

Według Lityńskiego, kontakty Kuronia ze SB, to "nie były żadne rozmowy, tylko normalne przesłuchania, połączone z ostrzeżeniami". Kuroń uważał, że trzeba doprowadzić jak najszybciej do ugody, przynajmniej w sprawach gospodarczych.

Wujec przypomina, że Kuroń mówił wyraźnie, iż jeżeli SB wezwie go na rozmowy, to pójdzie, ale nie z własnej inicjatywy.

Zdaniem Romaszewskiego, Kuroń nie odgrywał "czołowej roli" przy organizowaniu rozmów Okrągłego Stołu, do którego "ledwie jakoś w końcu go doproszono". Główne rozmowy były prowadzone przez Episkopat i otoczenie Wałęsy: Bronisława Geremka, Tadeusza Mazowieckiego i Andrzeja Wielowieyskiego - przypomina Romaszewski.

Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz powiedział, że Kuroń miał zwyczaj rozmawiania z przesłuchującymi go oficerami Służby Bezpieczeństwa i przekonywania ich do własnych racji. "To absolutnie nie dowodzi o jakiejkolwiek nielojalności Kuronia w sytuacji, kiedy o jego rozmowach wiedział Wałęsa" - powiedział.

Historyk IPN dr Antoni Dudek ocenia, że dokumenty ws. Kuronia nie są żadnym przełomem i nie stawiają spraw w innym świetle, choć poszerzają wiedzę o genezie Okrągłego Stołu i łamią stereotyp opozycji wyłącznie walczącej. "Opozycja nie tylko walczyła, ale też negocjowała" - powiedział Dudek. "Zapominamy, że w 1989 roku to przede wszystkim decyzją władz komunistycznych doszło do uruchomienia procesu demontażu systemu. I władze doprosiły do tego pokojowego demontażu umiarkowaną część opozycji" - przypomina Dudek.

Kuroń był jednym z liderów opozycji demokratycznej w PRL. Internowany po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku, zwolniony na mocy amnestii w 1984 roku. Brał udział w rozmowach Okrągłego Stołu. Zmarł w czerwcu 2004 r. Miał 70 lat.

Dokumenty z IPN na temat Kuronia zostaną w tym tygodniu opublikowane w dwumiesięczniku "Arcana".

Oświadczenie z dzisiejszej "Gazety Wyborczej" Adama Michnika

Jacek pewno by wybaczył także tym draniom

Coraz ciekawiej się robi w naszej ojczyźnie pełnej patriotyzmu, wartości katolickich. Rewolucja moralna rozwija się w najlepsze. Trwa oczyszczający proces demaskowania układu. Lech Wałęsa i Zbigniew Herbert zostali oskarżeni o współpracę z UB; ministrom spraw zagranicznych członek rządu zarzucił agenturalną współpracę z sowieckim wywiadem; opozycja demokratyczna i podziemie "solidarnościowe" - wedle najlepszych wzorów Springerowskiego brukowca "Bild" - zostało w "Dzienniku" opisane manierą znaną z "Żołnierza Wolności" w najgorszych latach PRL. Teraz "Życie Warszawy" informuje na pierwszej stronie: "Jacek Kuroń negocjował z bezpieką".

Nie potrafię w żaden sposób skomentować publikacji "Życia Warszawy". Nie sądziłem, że dożyję dnia, gdy o świadectwo przyzwoitości Jacka będzie proszony wysoki oficer Służby Bezpieczeństwa.

Nie potrafię już się oburzać na to wszystko - jestem bezradny.

Nie umiałem polemizować z publikacjami prasowymi z marca 1968 r., które czyniły Jacka i nas wszystkich agentami Stanów Zjednoczonych, Niemiec Zachodnich i Izraela.

Dziś także nie potrafię polemizować z opiniami grona nieświętych młodzianków z telewizji, gazet i IPN na temat wartości szpiclowskich donosów i ubeckich raportów. Podobnie jak aparatczycy partyjni z epoki PRL także i ci nieświęci młodziankowie więcej zaufania mają do słów oficerów SB i szpicli niż do słów ludzi, którzy byli przeciwnikami dyktatury.

Z tym nie da się polemizować. Schodzenie do poziomu tych publikacji to jak podejmowanie walki bokserskiej w szambie - wszyscy muszą cuchnąć.

Redakcja "Życia Warszawy", tytułując tekst raportów oficerów UB o Jacku - człowieku, który jest polskim bohaterem narodowym - postąpiła podle. Tym ludziom nie powinno się podawać ręki.

Chociaż Jacek, który wszystkim podawał rękę i wszystkim wybaczył, pewno by wybaczył także tym draniom.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Michnik: Jacek pewno by wybaczył także tym draniom

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl