SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Nowości filmowe: Monachium, Jack i Rose, Siostry…

Skala ocen jak w szkole - od jednej do sześciu gwiazdek. Ocenia Robert Patoleta.

MONACHIUM ****

Steven Spielberg w swoim nowym filmie pokazał zemstę na prowodyrach zamachu terrorystycznego podczas olimpiady w Monachium. Podejmując tak karkołomny temat, pragnął nadać wymiar uniwersalny bezsensowi konfliktu izraelsko-palestyński. Prawie mu się udało.

W 1972 r. poczas igrzysk olimpijskich w Monachium doszło do zamachu terrorystycznego. Członkowie ekstremistycznej palestyńskiej organizacji Czarny Wrzesień wzięli 11 sportowców izraelskich jako zakładników. Podczas policyjnej akcji odbicia zginęło ośmiu z grupy sportowców. Tragedię transmitowaną przez telewizję zobaczył cały świat.

Rząd izraelski na czele z premier Goldą Meir (Lynn Cohen) postanowił wziąć odwet na sprawcach pokazując Palestynie, że nie zamierza darować tak wielkiego aktu przemocy wobec swoich obywateli. Poprzez oficera Mossadu Ephraima (Geoffrey Rush) wynajął młodego członka Mossadu Avnera (Eric Bana), aby ten zamordował Palestyńczyków odpowiedzialnych za zamach. Avner stanął na czele grupy do której należało czterech „przypadkowych” mężczyzn: Steve, kierowca z RPA (Craig David), niemiecki Żyd Hans (Hanns Zischler), Robert, specjalista od materiałów wybuchowych z Belgii (Matthieu Kassovitz) oraz Carl, którego zadaniem było usuwanie niewygodnych śladów (Ciaran Hinds). W takim międzynarodowym towarzystwie Avner zostawił ciężarną żonę i wraz ze swoją grupą wykonywał wyroki poszukując Palestyńczykach w całej zachodniej Europie.

Po usunięciu sześciu osób z przezkazanej mu listy, zaczął wątpić czy aby naprawdę jest to czyn patriotyczny, czy raczej ponure szaleństwo. Tęsknota za spokojnym rodzinnym życiem zmieniła się w obawę o życie żony i małej córeczki.

Film nastręcza sporo problemów. Jest świetnie zagrany i perfekcyjnie wyreżyserowany. Sam temat wzbudzający liczne kontrowersje okazał się ciężki w podejściu. Myśl przewodnia filmu brzmi - zemsta jest bezsensowna i na dłuższą metę nic nie daje. Takie motto można podłożyć do wielu innych sytuacji nie mających bezpośredniego związku z obecnymi wydarzeniami (tak jak w niedawno wprowadzonym filmie „Witaj, nocy”).

Trudno się oprzeć myśli, że Spielberg wybierając kontrowersyjny i palący temat – terroryzm i aktualny polityczny konflikt, chciał dodatkowo zwrócić uwagę na swój film. Od razu został oskarżony o to, że sam będąc Żydem, stawia Izraelczyków w gorszym świetle niż Palestyńczyków. Reżyser doskonale wie, że całe zamieszanie przełoży się na większą popularność filmu. Ale czy naprawdę o to powinno chodzić w dobrym kinie z ambitnym przesłaniem?

 

BALLADA O JACKU I ROSE ****

Subtelna opowieść o ojcu i córce izolujących się od cywilizacji, o dojrzewaniu i związanych z tym dramatycznych zmianach w ich życiu.

Jack Slavin (jak zwykle świetny Daniel Day-Lewis) i jego nastoletnia córka Rose (Camilla Belle) mieszkają z dala od ludzi na dziewiczej wyspie wśród lasów, łąk i mokradeł. Jack, chociaż odziedziczył po ojcu majątek, był kiedyś skromnym hippisem i nadal wyznaje dawne romantyczne zasady. Buntuje się przeciw budowaniu osiedli na wyspie pragnąc jak najdłużej zachować jej nienaruszony stan. Rose, odkąd odeszła jej matka, wychowywana jest jedynie przez ojca. Oboje zdają sobie sprawę, że ich sielankowe życie dobiega końca. Jack jest ciężko chory. Postanawia sprowadzić swoją kobietę (Catherine Keener) wraz z jej dwoma synami Tahddiusem (Paul Dano) i Rodney’em (Ryan McDonald) do domu. Chce, aby Rose miała kogoś, kiedy jego zabraknie. Nie ma jednak pojęcia w którą stronę zajdzie ten ryzykowny eksperyment.

Niedawno na ekrany kin wszedł „Ojciec i syn”, film poruszający temat miłości pomiędzy rodzicem i dorastającym dzieckiem. W podobnym, choć bardziej realistycznym i dramatycznym tonie ujęta jest „Ballada o Jacku i Rose”. Pomimo tego, to swoista bajka w której mała dziewczynka staje się kobietą, wybiera własną drogę i mimo przeszkód postanawia iść własnym życiem bez pomocy ojca.

Jack świadomie odcina siebie i córkę od „zgubnego” i pełnego niebezpieczeństw świata. Zdaje sobie jednak sprawę, że Rose dorasta, a świat się zmienia. Dziewczyna początkowo jest nieufna i „dzika” w stosunku do ludzi, z czasem dorasta i zaczyna podejmować nie zawsze przemyślane, ale zawsze własne decyzje.

Film ma specyficzny klimat, w którym swojska idylla miesza się z emocjami nasiąkniętymi dramatycznymi wydarzeniami. Aż trudno nie zaprosić do kina na tę piękną nostalgiczną balladę.

 

SIOSTRY ****

Większość ostatnio wprowadzanych komedii zniechęca do oglądania po pięciu minutach. Ta jest wyjątkiem.

Maggie (Cameron Diaz) jest atrakcyjną, ale głupią i lekkomyślną blondynką. Nie ukończyła szkoły, w żadnej pracy nie zagrzała długo miejsca. Nie pozbawiona jest swoistego sprytu – potrafi wykorzystywać mężczyzn, a żyje z pieniędzy, które podbiera członkom rodziny. Jej siostra Rose (fantastyczna Toni Collette) jest zupełnie inna. Pracuje jako prawniczka w dużej kancelarii adwokackiej. Prowadzi ustabilizowane, lecz samotne życie. Czuje się nieatrakcyjna. Na dodatek spada jej na głowę niesforna Maggie, robiąc w jej życiu dosłownie i w przenośni niezły bałagan.

Maggie podrywa szefa swojej siostry. Rose wcześniej miała na niego chrapkę, więc w tym momencie cierpliwość prawniczki kończy się. Wyrzuca Maggie ze swojego mieszkania. Dziewczyna wyjeżdża na Florydę do babci (Shirley MacLaine – klasa sama w sobie) opiekującej się staruszką w pensjonacie pogodnej starości. Od babci, której wcześniej nie znała, dowiaduje się o szczegółach rodzinnej tragedii. Tymczasem Rose porzuca pracę w kancelarii i postanawia odmienić swoje życie.

Trzeba pochwalić twórców filmu za dojrzałe podejście do tematu oraz zmysł trafnej obserwacji. W przypadku tej produkcji wyświechtany slogan „to takie życiowe” nie razi sztucznością. Co prawda, film kończy się typowym happy endem, ale dzięki odtwórczyniom głównych ról, ogląda się go znakomicie.

 

ZEJŚCIE ****

Udany horror – straszy i zastanawia.

Sarah (Shauna MacDonald) wraz z koleżankami lubi uprawiać sporty w ekstremalnych warunkach dzikiej przyrody. Podczas powrotu z jednej z takich wypraw, w wypadku samochodowym ginie jej mąż i ukochana córeczka. Od tej pory kobieta próbuje wrócić do równowagi. Aby zapomniała o nieszczęściu, jej pięć przyjaciółek pod dowództwem rezolutnej Juno (Natalie Mendoza), organizuje eskapadę do mało znanych jaskiń Borneham. Podczas wyprawy zostaje zasypane jedyne znane wyjście z grot. W trakcie, kiedy szukają ratunku, Sarah z przerażeniem zauważa, że nie są same…

Do końca nie wiadomo, czy szaleństwo, które się później wydarza jest rzeczywiste, czy podyktowane zbiorową halucynacją zrozpaczonych kobiet.

 

DOWÓD

Historia tajemniczej młodej kobiety udręczonej przeszłością swego ojca, a także cieniem własnej przyszłości.

W przeddzień swoich dwudziestych siódmych urodzin spokojne życie Catherine (Gwyneth Paltrow) diametralnie się zmienia. Przez długie lata zajmowała się swym wspaniałym lecz niezrównoważonym ojcem Robertem (Anthony Hopkins), geniuszem matematycznym. W związku z jego śmiercią nagle pojawia się raczej mocno pragmatyczna siostra Claire (Hope Davis) oraz Hal (Jake Gyllenhaal), były student jej ojca, który w 103 notesach Roberta ma nadzieję na odnalezienie cennych materiałów.

Stawiając czoła uczuciom Hala oraz stanowczym planom Claire dotyczącym jej własnego życia, dąży do rozwikłania tego najbardziej nurtującego ze wszystkich problemu: ile geniuszu, a ile szaleństwa odziedziczyła po ojcu?

(spinka)

 

DZIELNICA!

Utrzymana w stylistyce „South Park” opowieść o dwóch rywalizujących gangach z budapesztańskiego getta. Podstawą fabuły jest zdeformowana historia o nieszczęśliwej miłości Romea i Julii. Cała akcja toczy się w ponurych dzielnicach Budapesztu.

„Dzielnica!” opowiada o dzieciakach pochodzącyh z dwóch rywalizujących gangów w dotkniętej biedą, multietnicznej dzielnicy w Budapeszcie. Ricsi Lakatos, nastoletni syn miejscowego cygańskiego bossa zakochuje się w Julice Csorbie, córce węgierskiego bossa dzielnicy. Po otrzymaniu rady od swego zrzędliwego dziadka ("Najpierw musisz zdobyć pieniądze. Kiedy zdobędziesz pieniądze, zdobędziesz władzę. Kiedy zdobędziesz władzę, zdobędziesz kobietę"), Ricsi decyduje, że jest to metoda na zdobycie ukochanej. Gromadzi więc wszystkie dzieciaki z obu gangów i przedstawia im genialny pomysł szybkiego wzbogacenia się…

(vivarto)

 

SOPHIE SCHOLL – OSTATNIE DNI ****

Nie wszyscy Niemcy podczas wojny byli źli. Zdarzali się bohaterzy.

W 1943 r. hitlerowcy zlikwidowali monachijski ruch oporu zwany „Białą Różą”. Film oparty jest na zeznaniach jednej z członkiń ruchu, studentki Sophii (obiecująca na przyszłość Julia Jentsch). Została aresztowana wraz z bratem (Fabian Hinrichs) podczas rozkładania antyhitlerowskich ulotek na uniwersytecie. Dziewczynę przesłuchiwał zagorzały oficer Gestapo Robert Mohr (Alexander Held).

Wkrótce przesłuchania przerodziły się w pojedynek ideałów dobra i człowieczeństwa religijnej Sophii z zakłamaniem i frustracją nieprzejednanego faszysty. I choć dziewczyna wraz z bratem i przyjacielem została stracona, do dziś pozostała symbolem walki z nazizmem.

Film jest tegorocznym niemieckim kandydatem do Oscara. Nic dziwnego, bo to przede wszystkim wspaniały popis gry aktorskiej. W budowaniu scenariusza oparto się przede wszystkim na niedawno ujawnionych aktach sprawy. Powstał surowy obraz o cywilnej odwadze w głoszeniu sprawiedliwych poglądów. Swoją drogą ciekawe, ilu dzisiaj młodych ludzi byłoby w stanie stać przy swoim wiedząc, że ryzykują śmiercią.

 

PANI ZEMSTA ****

„Old Boy”, poprzedni film Park Chan-Wooka był błyskotliwy. „Pani Zemsta”, momentami nieznośnie manieryczna, jako całość jest udana.

Geum-ja (Lee Young-ae) zostaje oskarżona o porwanie i zamordowanie sześcioletniego chłopca. Ku zdziwieniu wszystkich, od razu przyznaje się do winy. W więzieniu przechodzi duchową przemianę. Dostaje przydomek „Dobrotliwa”. Po 13 latach odsiadki wychodzi na wolność. Z dobrotliwej staje się mściwa. Rozpoczyna poszukiwania swojego byłego nauczyciela, pana Baek (Choi Min-sik). Za wszelką cenę pragnie zemsty. Czy rzeczywiście jest morderczynią? Prawda okazuje się o wiele bardziej szokująca.

Nie jest to kino sensacyjne. Widzowie nie powinni oczekiwać krwawych jatek znanych z wielu dalekowschodnich produkcji. Za to wiele tu poezji, skupienia nad przewrotnościa losu i zadumy nad istotą miłości w duchu dzieł Won Kar-Waia.

„Pani Zemsta” i „Old Boy” to dwie pierwsze części mściwej trylogii Chan-Wooka. Trzeci z filmów - „Pan Zemsta” ma pojawic się na ekranach kin wiosną.

 

WYKOLEJONY **1/2

Całkowicie wykolejona przypowieść o tym, jak to niedobrze zdradzać żonę.

Hollywood szukając pomysłów często sięga do bestsellerowych powieści. I coraz częsciej srogo się na nich przejeżdża.

Zniechęcony rodzinnym życiem Charles Schine (Clive Owen) spotyka w pociągu tajemniczą kobietę przedstawiająca się jako Lucinda Harris (Jennifer Anniston). Nawiązują znajomość, a następnie romans. Kiedy zamierzają spędzić noc we dwoje w obskurnym hotelu, zostają napadnięci przez włamywacza (Vincent Cassel).

W tym momencie kłopoty Charlesa dopiero się zaczynają. Włamywacz zaczyna osaczać naszego bohatera żądając coraz większych sum pieniędzy. Charles do biednych nie należy, pracuje bowiem w agencji reklamowej. Jednak razem z żoną (Melissa George) wychowują chorą na cukrzycę córkę. Na jej leczenie odłożyli wszystkie oszczędności. Co zrobi w tej zdawałoby się beznadziejnej sytuacji?

Aby powstał emocjonujący thriller, trzeba mieć dobrze skonstruowany zaskakujący scenariusz. Tymczasem „Wykolejony” jest natrętnie schematyczny, nielogiczny i  przewidywalny. Im bliżej finału, tym gorzej.

Nie poradzili sobie odtwórcy głównych ról. Jeśli ktoś chce zobaczyć, jak doskonałym aktorem bywa Clive Owen, niech lepiej obejrzy „Bliżej”. Jeśli ktoś lubi Jennifer Anniston, niech ogląda ją do woli, ale w serialu „Przyjaciele”. Jeśli lubicie filmy sensacyjne, wybierzcie się na inny, bo „Wykolejony” jest tak kiepski i sztuczny jak keczup udający krew.


Robert Patoleta
http://www.patoleta.pl/

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Nowości filmowe: Monachium, Jack i Rose, Siostry…

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl