SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Nowy naczelny w Trybunie - L. Miller szefem rady programowej

Marek Barański po raz kolejny został redaktorem naczelnym dziennika "Trybuna". Wcześniej na tym stanowisku był od sierpnia 2004 do 28 lutego 2005 roku.

Marek Barański zastąpił na stanowisku redaktora naczelnego dziennika "Trybuna" Wiesława Dębskiego. Szefem rady programowej "Trybuny" ma natomiast zostać były premier Leszek Miller.

„Tą decyzją staramy się zakopać rów, jaki powstał między „Trybuną”, a Sojuszem Lewicy Demokratycznej” – powiedział wortalowi Wirtualnemedia.pl Arkadiusz Ostrowski, prezes Ad Novum, wydawca „Trybuny”.

„Pod kierownictwem Dębskiego niektórzy dziennikarze polecieli nieco za daleko w swojej interpretacji” – dodaje Ostrowski.  

Chodzi o Krzysztofa Pilawskiego, komentatora dziennika. Jego publikacje za bardzo uderzały w Sojusz, przez co SLD przestało identyfikować się z gazetą. Dlatego decyzją Ostrowskiego zwolniono także Pilawskiego.
 
Jak mówi Ostrowski PAP wojna na lewicy nie jest potrzebna, a osłabionemu Sojuszowi potrzebne jest wsparcie. Zaznacza, że polityka redakcyjna Dębskiego miała też przełożenie na finanse „Trybuny”, ponieważ wiele firm powiązanych z partią nie chciało się w niej reklamować.

Zmianę tej sytuacji ma zapewnić nie tylko Barański, ale też rada programowa, którą pokierować ma były premier Leszek Miller. "Złożyłem mu taką propozycję, prawdopodobnie jutro zapadnie decyzja" - powiedział Ostrowski. Podkreślił, że rada programowa ma z jednej strony sprawić by "Trybuna" nie stała się partyjną tubą, z drugiej zaś, by kształt gazety nie zależał jedynie "od widzimisię redaktora naczelnego".

Miller powiedział PAP, że przyjmuje propozycję "Trybuny". Zapowiedział, że w piątek spotka się w tej sprawie i dopiero wtedy będzie mógł powiedzieć coś więcej. "Rada programowa to ciało społeczne o charakterze doradczym. +Trybuna+ ma w tej chwili trudny czas. Moim zadaniem jest pomoc w poprawieniu sytuacji, to jest wszystko" - zaznaczył były premier.

Sam Barański uważa, że "Trybuna nie jest bez szans". "Może to być jedyne pismo dla którego lewica nie jest słowem obrzydliwym, po drugie w tej jednorodności polskiej prasy może to być jedyna gazeta wyróżniająca się własnym spojrzeniem na świat" - powiedział PAP Barański.

Podkreślił, że "Trybuna" jako gazeta lewicowa nie może sobie pozwolić na jakieś kłótnie czy ideowe rozbraty z SLD, bo to nie leży w jej interesie, nie oznacza to jednak, że nie jest samoistnym bytem.

Z powodów finansowych w połowie miesiąca „Trybuna” wyraźnie zmniejszyła swoją objętość. Dodatek telewizyjny zmniejszył ilość stron o połowę, z ośmiu do czterech, a grzbiet główny gazety o jedną czwartą (z 16 do 12).
 
Marek Barański (ur. 6 sierpnia 1947 w Łodzi). Ukończył Wydział Filologii Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego. Był  m.in. redaktorem Dziennika Telewizyjnego w okresie
stanu wojennego, w latach 1972-1982 był związany z Polskim Radiem.

Po roku 1989 pracował w Trybunie, a w 1990 r. był współzałożycielem i dziennikarzem tygodnika "Nie", w którym został też zastępcą redaktora naczelnego. Od sierpnia 2004 do 28 lutego 2005 r. pełnił funkcję redaktora naczelnego "Trybuny", jego następcą został wówczas Dębski. Po odejściu z "Trybuny" Barański  współpracował z pismem "Fakty i mity".

Średnia sprzedaż ”Trybuny” w kwietniu br., według ZKDP, wyniosła 20 222 egz. (rok wcześniej 23 512 egz.).

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Nowy naczelny w Trybunie - L. Miller szefem rady programowej

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl