SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Nowy prezes - stare zwyczaje w TVP

Członek KRRiT zdziwiony ostatnimi wydarzeniami w TVP

Jarosław Sellin wystosował wczoraj list do prezesa TVP Jana Dworaka w którym wyraża zdziwienia ostatnimi wydarzeniami w TVP.

- Z prasy dowiedziałem się, że nowym dyrektorem Biura Programowego TVP został pan Maciej Kosiński, poprzednio dyrektor generalny TVP ds. programowych. W związku z tym chciałem zapytać Pana i członków kierowanego przez Pana Zarządu, czy znane są Panom zeznania udzielone przez p. Macieja Kosińskiego przed Sejmową Komisją Śledczą w dniu 3 czerwca 2003 r.? Z zeznań tych wynika, że p. M.Kosiński do 1996 r. posiadał udziały w spółce Euromedia TV, że aktualnym Prezesem Zarządu tej spółki jest żona P. Kosińskiego (co zostało przez niego skonstatowane po pewnym wysiłku intelektualnym dokonanym we własnej pamięci), a 48% udziałów w tej spółce posiada jego córka. Jednocześnie p. M.Kosiński zeznał, że obroty tej spółki w kontaktach z TVP wyniosły np. w 2000 r. 10 mln zł, a w 2001 r. 8 mln zł. I to wszystko w czasie, gdy p. M.Kosiński był jednym z głównych decydentów programowych w TVP, również w kontekście zamówień na produkcję od firm zewnętrznych (!). P. M.Kosiński sam w czasie przesłuchań uznał, że "jest to moment, który czasami rozważa w sowim sumieniu, czy w ogóle powinien wracać do telewizji publicznej" Do pisma dołączam fragment zeznań p. M.Kosińskiego (strony 12, 75-79).
Wydaje mi się ze wszech miar niewłaściwe, by kierownicze stanowiska w TVP z nominacji nowego Zarządu, z którym związane są tak duże nadzieje na pozytywne zmiany w tej instytucji, obejmowały osoby, które przez wiele lat nie rozumiały pojęcia "konflikt interesów". Zwłaszcza w czasie, gdy cała Polska dyskutuje nad patologią zżerającą polskie życie publiczne, jaką jest korupcja i wykorzystywanie stanowisk publicznych dla osiągania korzyści majątkowych dla siebie lub swoich najbliższych. Proszę o informację, jakie nowy Zarząd TVP chce przyjąć procedury działań, by wyeliminować tego typu zjawiska zastane z przeszłości i zabezpieczyć się przed nimi na przyszłość - czytamy w liście Sellina do prezesa TVP.

Jaroslaw Sellin zdumiony jest również poziomem materiałów w "Wiadomościach".

- Ze zdumieniem obejrzałem główne wydanie "Wiadomości" o 19.30 w dniu 25 marca b.r. (czwartek). W sposób wyjątkowo nierzetelny przedstawiono w nich 2 tematy: - rysujący się kompromis wokół konstytucji UE; - lewicową inicjatywę liberalizacji prawa aborcyjnego w Polsce.

a/ Poetyka korespondencji z Brukseli autorstwa red. Marka Orzechowskiego całkowicie odbiegała od standardów dziennikarstwa informacyjnego. Nieprawdziwą była teza, że "Polska zgadza się na zasadę podwójnej większości", gdyż z wypowiedzi min. W.Cimoszewicza nie można było wysnuć tak kategorycznego sądu. Dalsze wywody - w kontekście dominującej w Polsce opinii w tej sprawie - były czystym skandalem: "Polska nie umrze za Niceę i to jest bardzo dobra wiadomość"; "Zima minęła, a wraz z nią sztywne, nierealne polskie stanowisko"; "Wiosenny owoc polskiej dyplomacji musi jeszcze tylko dojrzeć"; "Chłód, który żegnał premiera Leszka Millera w grudniu ustąpi teraz miejsca ciepłemu powiewowi wiosny"; "Politycy zgasili światło czerwone, mogą teraz zapalić zielone" itd.

Nie dowiedzieliśmy się z tej korespondecnji, że do obrony zasad głosowania w UE ustalonych w Nicei zobowiązywała polski rząd uchwalona wyjątkowo ponad podziałami uchwała Sejmu RP. Nie dowiedzieliśmy się, że za tym systemem głosowania opowiadają się wszystkie odpowiedzialne siły polityczne w Polsce. Nie dowiedzieliśmy się, że wszystkie badania wskazują, iż gdyby przyjęto system głosowania oparty na podwójnej większości, to Polacy odrzucą taką konstytucję w referendum. Dowiedzieliśmy się za to, że wszyscy poważni politycy polscy z rządem RP na czele obronę "Nicei" potraktowali tylko taktycznie, pomachali szabelką przez zimę, by na wiosnę słusznie skapitulować, bo taki jest interes Europy z punktu widzenia reprezentanta nielicznej w Polsce "partii białej flagi", czyli zasiadającego w Brukseli korespondenta TVP pana redaktora M.Orzechowskiego. Dlaczego telewizja, utrzymywana przez społeczeństwo w celu rzetelnego informowania, oddała kilka minut anteny w najlepszym czasie oglądalności pewnej osobie do wygłoszenia prywatnych, politycznych "chciejstw", w dodatku marginalnie występujących w polskim społeczeństwie?

b/ W tym samym wydaniu "Wiadomości" redaktorki Nowicka i Kozińska zaprezentowały lewicową inicjatywę liberalizacji prawa aborcyjnego. Wystąpiło w tym materiale 6 osób, z których wszystkie bądź były zwolennikami szerszego otwarcia furtki umożliwiającej zabijanie nienarodzonych, bądź ich stanowisko było niejasne, nie wystąpiła zaś żadna osoba jednoznacznie polemizująca z tym projektem. W dodatku podano w nim nie udowodnioną informację, iż w Polsce dokonuje się 100-200 tys. aborcji rocznie (ostatni oficjalny raport rządowy - lewicowego zresztą rządu - wspomina o 159 tego typu "zabiegach"). Warto porównać rzetelność tego materiału z informacją sporządzoną na ten sam temat przez red. Katarzynę Kolendę-Zaleską w głównym wydaniu "Faktów" TVN-u, by przekonać się, gdzie występuje wysiłek rzetelności i obiektywizmu w dziennikarstwie informacyjnym, a gdzie go wciąż nie ma, mimo ustawowych zobowiązań, zwłaszcza w odniesieniu do telewizji publicznej. Proszę o wyjaśnienia w powyższych sprawach programowych. Dodam, że wydawcą tych "Wiadomości" byli: Lena Bretes i Sławomir Jeneralski - czytamy w liście Sellina do prezesa TVP.
Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Nowy prezes - stare zwyczaje w TVP

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl