SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Operator P4 opóźnia start do 2007r

P4 - czwarty operator telefonii komórkowej - przekłada uruchomienie usług na I kw. 2007 r. Zapowiada się agresywna walka o abonentów.

Spółka P4, która ma licencję na świadczenie usług telefonii komórkowej w technologii UMTS, rozpocznie świadczenie usług w pierwszym kwartale przyszłego roku, a nie jak wcześniej planowała w IV kwartale tego roku.

 Spółce przeszkodziły opóźnienia w pozyskiwaniu pozwoleń na budowę potrzebnych do obsługi sieci stacji bazowych, poinformował prezes P4 Chris Bannister.

„Nie będziemy w stanie wystartować w czwartym kwartale tego roku i musimy przesunąć start na pierwszy kwartał 2007 roku. Dobrą wiadomością jest, że widzimy wzrost liczby pozwoleń, które pozyskujemy. W ciągu ostatnich trzech tygodni pozyskaliśmy 36 pozwoleń [na budowę masztów obsługujących sieć – przyp. ISB], ale nie jest to wystarczająca liczba. Nie możemy uzyskać przewagi cenowej na rynku, nie posiadając wystarczająco rozbudowanej sieci” – powiedział Bannister.

Bannister wyjaśnił, że przyczyną zmiany są nieprzewidziane i niezależne od operatora opóźnienia procesu inwestycyjnego, który na skutek zmian legislacyjnych wprowadzonych w 2005 roku okazał się długotrwały i trudny do przewidzenia.

Wejście P4 na rynek będzie możliwe, gdy spółka ta będzie posiadała przynajmniej 500 zezwoleń na budowę masztów.

„Chciałbym rozpocząć usługi, gdy będę wiedział, że mogę wybudować 500 stacji i że co miesiąc będę dostawał kolejne 100 pozwoleń. Na początek wystarczy 200 wybudowanych stacji” – powiedział Bannister.

Wcześniej Bannister zapowiadał, że w początkowej fazie działalności spółki, kiedy w zasięgu P4 znajdą się największe polskie miasta, spółka będzie potrzebowała około 2.000 stacji bazowych.

P4 w związku z przesunięciem terminu uruchomienia własnej sieci złożyło w poniedziałek do Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) wniosek o przedłużenie terminu wypełnienia zobowiązań koncesyjnych o 12 miesięcy.

Podczas przetargu na licencję UMTS spółka P4, wówczas jeszcze działająca jako Netia Mobile, zobowiązała się, że do końca 2006 roku w zasięgu własnej sieci firmy znajdzie się 16,6% ludności Polski i 0,85% powierzchni kraju, do końca 2007 roku – 30,7% ludności i 1,93% powierzchni kraju, a do końca 2008 roku już 50,1% mieszkańców i 4,2% terytorium Polski.

„Spółka sama na siebie narzuciła te zobowiązania, ale musi je wypełnić. Celem Urzędu jest dbanie o konkurencję na rynku, a opóźnienia nie wynikają z opieszałości spółki, więc na pewno weźmiemy to pod uwagę rozpatrując wniosek spółki” – powiedział agencji ISB rzecznik UKE Jacek Strzałkowski.

Pomimo przesunięcia terminu uruchomienia usług, P4 podtrzymuje swoje prognozy udziału w rynku.

„Nigdy nie mówiliśmy, że w 2006 zaistniejemy wyraźnie na rynku. Oceniamy, że w 2007 roku przybędzie między 8 a 10 mln klientów, którzy kupią swój pierwszy telefon komórkowy lub którzy będą zmieniali sieć (ang. gross adds). Podtrzymujemy nasz plan, że będziemy chcieli, aby na koniec 2007 roku przynajmniej 5 % z nich zostało naszymi klientami” – powiedział Bannister.

Dodał, że średnie przychody na użytkownika telefonu komórkowego w technologii 3G są wyższe o około 15-20 % niż średnie przychody na rynku, stąd P4 będzie miało 7-8% udziału w przyroście przychodów z usług telefonii komórkowej na koniec przyszłego roku.

Zdaniem prezesa P4, opóźnienie w wejściu firmy na rynek przesunie też część wydatków spółki i spowoduje, że straty P4 w tym roku będą niższe niż zakładane.

„Nasze największe wydatki nieco się opóźnią, a już teraz jesteśmy poniżej zaplanowanego budżetu. Nie ujawniamy, jak przedstawia się harmonogram naszych wydatków, mówimy tylko, że w sumie wydamy 700 mln euro” – powiedział Bannister.

Kwotę 700 mln euro spółka zamierza przeznaczyć na rozbudowę sieci, systemy informatyczne i kapitał ludzki w ciągu najbliższych 3-4 lat.

Analitycy oceniają nowy termin startu operatora - pierwszy kwartał 2007 r. - sceptycznie. - 500 zezwoleń w ciągu 20 tygodni to ambitny plan. Grudzień i styczeń to praktycznie martwy okres, jeśli chodzi o decyzje urzędnicze - podkreśla dla "Gazety Wyborczej" Krzysztof Kaczmarczyk, analityk Deutsche Banku.

Kaczmarczyk uważa, że operatorzy działający na rynku wykorzystają opóźnienia P4 i przyspieszą pozyskiwanie klientów. - Prawdopodobnie teraz co kwartał trzy sieci będą zdobywać łącznie ok. 1,5 mln abonentów, a pod koniec roku telefon komórkowy będzie miało 93 proc. Polaków - szacuje analityk Deutsche Banku. I dodaje: - Na razie nie spodziewałbym się drastycznych obniżek, ale sądzę, że bardzo ciekawe oferty czekają na nas już w pierwszej połowie 2007 r.

Dla P4 pracuje agencja reklamowa Brain oraz dom mediowy MediaCom. Operator korzysta też z usług dwóch agencji marketingowych, w tym krakowskiej Eskadry. Internetowy budżet powierzono agencji K2 Internet, a badania dla operatora robi TNS OBOP.

P4 jest tymczasową nazwą operatora. Prawdziwa na razie nie jest znana. - Testujemy kilka. Start się opóźnił i wykorzystujemy ten czas na dokładne badania rynku i konsumentów - mówi Bannister. Już wiadomo, że jeden z firmowych salonów będzie działać w centrum handlowym Złote Tarasy w Warszawie.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Operator P4 opóźnia start do 2007r

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl