SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Papież apeluje do mediów o odpowiedzialność i demaskowanie fake newsów

Papież Franciszek zaapelował w sobotę do pracowników mediów o odpowiedzialność za przekaz i demaskowanie fałszywych informacji. "Wszyscy jesteśmy wezwani, by być świadkami prawdy"- powiedział w orędziu na 55. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu, który w Polsce będzie 19 września.

papież Franciszek, fot. Shutterstock.comArticle

Mottem są słowa "Chodź i zobacz" z Ewangelii według świętego Jana. Papież wyjaśnił, że słowa te są także metodą każdego autentycznego przekazu międzyludzkiego i "wskazówką dla każdej formy komunikacji, która chce być przejrzysta i uczciwa; w redagowaniu gazety, jak i w świecie internetu, w zwyczajnym głoszeniu Kościoła, a także w przekazie politycznym i społecznym".

Przywołał też wypowiedź błogosławionego hiszpańskiego dziennikarza Emanuela Lozano Garrido: "Otwórz ze zdumieniem oczy na to, co zobaczysz, i pozwól, aby twoje ręce napełniły się świeżością limfy życia, tak aby inni, gdy będą cię czytać, dotykali żywego cudu życia".

Ryzyko "spłaszczenia" informacji w mediach

Franciszek zwrócił uwagę na opinie o ryzyku "spłaszczenia" informacji w mediach, gdzie gatunek wywiadu i reportażu "traci miejsce i jakość" na rzecz wiadomości, która się "sprzeda", a w coraz mniejszym stopniu ukazuje prawdziwy stan rzeczy i konkretne życie ludzi.

"Kryzys w przemyśle wydawniczym niesie niebezpieczeństwo informacji tworzonych w redakcjach, przed komputerem, w agencjach, w sieciach społecznościowych, bez wychodzenia na ulice, bez zdzierania butów, bez spotykania osób w celu poszukiwania historii czy weryfikacji"- dodał.

Przestrzegł, że jeśli pracownicy mediów nie będą otwierać się na spotkanie, pozostaną "widzami z zewnątrz pomimo technologicznych innowacji". "Chodź i zobacz" - powtórzył - jest najprostszym sposobem, aby poznać rzeczywistość.

Franciszek napisał także o odwadze tych dziennikarzy, którzy wyruszają tam, gdzie nikt nie idzie.

"Musimy dziękować za odwagę i zaangażowanie wielu profesjonalistów – dziennikarzy, operatorów filmowych, montażystów, reżyserów, którzy często pracują z wielkim narażeniem – za to, że dziś znamy, na przykład, trudną sytuację mniejszości prześladowanych w różnych częściach świata; że zostały ujawnione wielkie nadużycia władzy i niesprawiedliwość wobec ubogich i wobec stworzenia; że wiele zapomnianych wojen zostało opowiedzianych" - podkreślił.

Jak zaznaczył, byłoby wielką stratą i to nie tylko dla informacji, ale dla całego społeczeństwa i demokracji, gdyby zabrakło tych głosów. Byłoby to "zubożenie dla naszego człowieczeństwa" - ocenił.

"Liczne sytuacje na kuli ziemskiej, tym bardziej w obecnym czasie pandemii, kierują do świata komunikacji zaproszenie: +chodź i zobacz+. Istnieje niebezpieczeństwo opowiadania o pandemii, jak i o każdym kryzysie, tylko z punktu widzenia świata najbogatszego, prowadzenia podwójnej rachunkowości" - wskazał Franciszek. Zachęcił: "Pomyślmy o kwestii szczepionek, a także ogólnie o opiece medycznej, o niebezpieczeństwie wykluczenia najuboższej ludności".

Zapytał: "Kto opowie nam o oczekiwaniu na wyleczenie w najuboższych wioskach Azji, Ameryki Łacińskiej i Afryki?".

Papież zaznaczył, że "różnice społeczne i gospodarcze w skali globalnej mogą wpłynąć na kolejność dystrybucji szczepionek przeciwko COVID". Biedni, zauważył, są zawsze ostatni, a ich prawo do zdrowia "zasadniczo potwierdzone, jest pozbawione swojego rzeczywistego znaczenia".

Wskazał także na dramat społeczny rodzin, które popadły w ubóstwo. Także on, dodał, "pozostaje w znacznej mierze ukryty". "Nie budzą zbytniego zainteresowania mediów osoby, które, pokonując wstyd, stają w kolejce przed ośrodkami Caritasu, aby otrzymać paczkę żywnościową" - napisał.

Szanse i pułapki sieci i mediów społecznościowych

Dalsza część papieskiego orędzia poświęcona jest szansom i pułapkom sieci i mediów społecznościowych.

"Sieć ze swoimi niezliczonymi formami mediów społecznościowych może zwiększać możliwości opowiadania i dzielenia się – wiele więcej oczu otwartych na świat, ciągły przepływ obrazów i świadectw. Technologia cyfrowa daje nam możliwość informacji z pierwszej ręki, szybkiej, czasami bardzo przydatnej" – podkreślił Franciszek.

Narzędzie to, dodał, "czyni nas wszystkich odpowiedzialnymi, jako użytkowników i jako odbiorców". Z jednej strony, stwierdził papież, media społecznościowe mogą opowiadać o tym, co może zostać pominięte przez media tradycyjne. Ale zdaniem Franciszka oczywiste dla wszystkich stały się też zagrożenia związane z komunikacją poprzez media społecznościowe, pozbawioną weryfikacji.

"Już od dawna wiemy o tym, że wiadomości, a nawet obrazy są łatwe do zmanipulowania, z wielu powodów, czasem jedynie przez banalny narcyzm. Ta krytyczna świadomość skłania nie do tego, by demonizować to narzędzie, ale do bardziej umiejętnego rozeznawania i do bardziej dojrzałego poczucia odpowiedzialności" - ocenił papież.

"Wszyscy - oświadczył - jesteśmy odpowiedzialni za nasz przekaz, za informacje, które podajemy, za kontrolę, której razem możemy dokonywać odnośnie do fałszywych wiadomości, demaskując je", "wszyscy jesteśmy wezwani, by być świadkami prawdy – aby pójść, zobaczyć i podzielić się".

"W przekazie nic nigdy nie może w pełni zastąpić zobaczenia na własne oczy. Niektórych rzeczy można się nauczyć jedynie z własnego doświadczenia" - dodał.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Papież apeluje do mediów o odpowiedzialność i demaskowanie fake newsów

3 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Gosc
Tak, tak wszysch jesteśmy zobowiązani być świadkami prawdy, problem polega na tym , że niektórym brakuje odwagi aby w niej stanąć.
odpowiedź
User
Agnostyk
Nie przesądzam sprawy, ale wiele wskazuje na to, że informacje o istnieniu Boga mogą być fake-newsem
odpowiedź
User
Marusia
W polskich prorządowych mediach ten papież i jego nauczanie jakoś się nie przyjęły :)
odpowiedź