SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Piotr Kubiszewski: Przyczyną upadku „Chipa” był brak koncepcji co zrobić z pismem po jego przeprowadzce do Warszawy

Na rynku pojawił się ostatni numer magazynu komputerowego „Chip” wydawanego na polskim rynku od 1993 roku. Piotr Kubiszewski, były redaktor naczelny „Chipa” widzi przyczyny jego zamknięcia w mylnej strategii wydawcy. - Podnoszenie ceny i cięcie kosztów doprowadziło tytuł donikąd. Reklamodawcy przenieśli się do innego segmentu, a wydawcy zabrakło spójnej wizji rozwoju magazynu - ocenia dla Wirtualnemedia.pl.

Piotr Kubiszewski Article

Zgodnie z planami wydawcy - firmy Burda Media Polska w kwietniu br. ukazał się ostatni drukowany numer polskiej edycji „Chipa”. Przyczyny tej decyzji wydają się jasne - spadająca sprzedaż tytułu. W ciągu dekady „Chip” z pułapu ponad 61 tys. egzemplarzy poszybował w dół do poziomu niecałych 9 tys. czytelników miesięcznie.

Dane sprzedaży "Chip" rok po roku - WIRTUALNEMEDIA.PL

Rok

Średni nakład jednorazowy

Rozpow. płatne razem

Sprzedaż ogółem

2005

90 000

61 097

61 097

2006

76 080

54 077

54 052

2007

90 298

61 145

61 145

2008

85 575

53 186

53 186

2009

70 080

41 421

41 421

2010

60 686

34 776

34 735

2011

47 167

28 463

28 421

2012

36 500

21 789

21 782

2013

25 583

17 474

17 474

2014

19 208

14 194

14 194

2015

16 317

10 617

10 617

2016

13 047

8 999

8 999

Na razie nie jest do końca jasne jakie będą losy redakcji tworzącej „Chipa”. Według nieoficjalnych informacji do których dotarł serwis Wirtualnemedia.pl ekipa skupiona wokół Konstantego Młynarczyka, ostatniego redaktora naczelnego miesięcznika zamierza uruchomić własny serwis internetowy, jednak szczegóły na ten temat nie są na razie znane.

Tymczasem zapytaliśmy Piotra Kubiszewskiego związanego z „Chipem” od 1993 r., a w latach 2000-2005 naczelnego tego miesięcznika o to jak to się stało, że kultowy dla fanów nowych technologii tytuł w ciągu 10 lat odbył podróż od szczytu popularności na dno zakończone wycofaniem magazynu z rynku. Piotr Kubiszewski jest zdecydowany w swojej diagnozie.

- Najważniejszą przyczyną upadku „Chipa” był brak koncepcji co zrobić z pismem po jego „przeprowadzce” do Warszawy - moim zdaniem zabrakło wizji, która byłaby w stanie sprostać postępującemu spadkowi sprzedaży - ocenia Kubiszewski. - Co więcej, po wywindowaniu ceny egzemplarza pisma jeszcze za „wrocławskich” czasów na niebotyczny poziom prawie 20 zł jedyną istotną zmianą, którą dokonał wydawca w Warszawie, była… jeszcze jedna podwyżka. Taki ruch, zapewne uzasadniony z finansowego punktu widzenia, w dobie postępującej digitalizacji i rosnącej konkurencji ze strony „darmowych” treści z internetu był przysłowiowym strzałem w kolano. Bez dwóch zdań dwa dołączane do pisma krążki DVD z oprogramowaniem nie stanowiły w oczach czytelników już takiej wartości, by uzasadnić wydawanie ponad 20 zł miesięcznie.

Zdaniem Kubiszewskiego z samą transformacją cyfrową „Chip” również sobie nie radził.

- Powie ktoś że to chybiony zarzut, bo wydawcy generalnie nie radzą sobie z transformacją cyfrową i będzie miał wiele racji. Tym bardziej, że segment prasy komputerowej został dotknięty tym problemem chyba jako pierwszy - ocenia były szef „Chipa”. - Nie można jednak zaprzeczyć, że po przeniesieniu tytułu do Warszawy nowi wydawcy nie byli w stanie sprostać konkurencji także i na tym polu, w efekcie czego i tutaj ponieśli sromotną klęskę, o czym świadczą wyniki oglądalności serwisów o tematyce komputerowej w Polsce.

Zdaniem Kubiszewskiego jeśli dodać do tego wszystkiego przeniesienia budżetów reklamowych firm będących tradycyjnymi klientami „Chipa” do innych, mniej specjalistycznych mediów to łatwo zrozumieć, że co roku wydawca planując budżet stawał ciągle przed tą samą koniecznością jeszcze dalej idącego cięcia kosztów.

- Niestety, cięcia nie pozostały bez wpływu na jakość tworzonych materiałów (zwłaszcza do serwisu internetowego). Rezultaty znamy - podsumowuje krótko Kubiszewski.

W styczniu br. Wydawnictwo Burda Media Polska zdecydował o zamknięciu miesięcznika. W 2016 roku średnia sprzedaż „Chipa” wynosiła 8 999 egz., plasując miesięcznik na ostatnim miejscu wśród miesięczników komputerowych.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Piotr Kubiszewski: Przyczyną upadku „Chipa” był brak koncepcji co zrobić z pismem po jego przeprowadzce do Warszawy

20 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
taka_prawda
Chipa kupowałem do momentu, aż przestał być tworzony przez Wrocław. Na początku to był "lokalny patriotyzm", ale szybko się okazało jak warszawski Chip zaczął w przypadku zawartości lecieć na łeb, na szyję.

Moim zdaniem wciąż jest miejsce na rynku na tego typu prasę. Ale to musi być jakość! Mam nadzieję, że kiedyś Chip odrodzi się z popiołów, tak jak niedawno Przekrój.
28 10
odpowiedź
User
Tomek
Znak czasow. Pamietam lata 90. kiedy kupowalem Chipa, Enter, PCWorld i czasami CDAction. To byly czasy. Czlowiek cieszyl sie z wszystkiego co znalazl na plycie CD.
42 8
odpowiedź
User
Sammy
Wszystko co nalezy do Burdy upadnie, wczesniej czy pozniej.
20 10
odpowiedź
User
Tymcz
"- Niestety, cięcia nie pozostały bez wpływu na jakość tworzonych materiałów (zwłaszcza do serwisu internetowego). Rezultaty znamy - podsumowuje krótko Kubiszewski."

Prawda, serwis Chip.pl to najgorszy, najmniej profesjonalny serwis IT w polskiej sieci, zero własnych treści, tłumaczenia newsów z zachodnich serwisów tak nieudolne, że często zmieniały w ogóle meritum tłumaczonego tekstu, brak prostowania głupstw które pojawiały się w newsach etc. Ogólnie wyglądało na to, że redakcja serwisu to kilku stażystów-amatorów którzy fajnie się bawią mianując siebie "dziennikarzami" ale swoją pracę ograniczali do wyplucia kilku tłumaczeń z innych serwisów albo żywcem przeklejonych z nadesłanych prasówek.
Jeśli Konstanty Młynarczyk naprawdę zamierza tworzyć nowy serwis z tymi samymi ludźmi, lepiej niech odpuści, uniknie wydatków i wielkich rozczarowań.
25 8
odpowiedź
User
Alekko
Nie ma czegoś takiego jak darmowe treści w internecie.

Upadek Chipa to wynik ignorancji zespołu redakcyjnego.
20 11
odpowiedź