SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Politycy SLD atakują szefów TVP

Politycy SLD "zaniepokojeni" ostatnimi zmianami w TVP

Pytania dotyczące sposobu powołania Macieja Grzywaczewskiego na stanowisko szefa Programu I TVP oraz dyskusja o treści wygłaszanych przez niego w mediach sądów zdominowały wczorajsze spotkanie sejmowej komisji z członkami zarządu telewizji.

Grzywaczewski został szefem "Jedynki", po tym, gdy zarządowi TVP nie udało się wyłonić w konkursie zwycięzcy na to stanowisko.

"Ta nominacja dopiero spowodowała całą lawinę rozmaitych spekulacji" - powiedział przewodniczący komisji Jerzy Wenderlich (SLD). Uznał wypowiedzi Grzywaczewskiego ("media lepiej robią ludzie o nastawieniu liberalno- prawicowym, bo mają zakodowany pluralizm. Ludzie o rodowodzie totalitarno-lewicowym czynią z mediów tubę propagandową" - "Gazeta Wyborcza") za buńczuczne i nonszalanckie, sprzyjające poniewieraniu osób, które są autorytetami dla wielu telewidzów. "To metody kowboja, który wchodzi do saloonu i od razu, za pomocą colta, chce zrobić porządek" - ocenił.

"W Polsce ciągle, 15 lat po okrągłym stole, i lewica, i prawica śni o swojej telewizji, swoim koncernie medialnym; śni, że mając duży udział w rynku medialnym, uda jej się go zamienić na rząd sumień, a rząd sumień na zwycięskie wybory parlamentarne, a te z kolei - bardzo często - na podbój własnego kraju, na szmal" - powiedział Andrzej Celiński (SdPl). Jego zdaniem, warto jest wrócić to testamentu-marzenia Andrzeja Drawicza (szef Radiokomitetu) o telewizji publicznej, nie telewizji prawicy czy lewicy.

Nowego szefa Programu I ani zmian, które będą widoczne jesienią na antenie TVP (według różnych informacji, zniknąć mają m.in. "Tygodnik Polityczny Jedynki", "Gość Jedynki") nie chciała oceniać opozycja.

"Każdy punkt widzenia jest dziś na tej sali umotywowany interesami partyjnymi. Jeżeli nie będziemy umieli wznieść się ponad interesy partyjne, nigdy w Polsce nie będzie telewizji publicznej" - powiedziała szefowa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Danuta Waniek.

Odnosząc się do pytań zadanych podczas ponad pięciogodzinnej dyskusji Dworak podkreślił, że trudno mu wyjaśniać czy komentować te plotki, które pojawiają się na temat telewizji w mediach. "Tak samo trudno bronić pracowników, jeśli zarzuty wobec nich pojawiają się w tabloidach" - powiedział.

Prezes nie chciał także wypowiadać się na temat wywiadu dyrektora Grzywaczewskiego. "Nie będę się do tego ustosunkowywał, to nie jest moja rola" - zastrzegł. Zapewnił, że nie było cienia skandalu przy powoływaniu Grzywaczewskiego. Wyjaśniał, że cały proces konkursowy przebiegał zgodnie z procedurami; tylko na końcu doszło do patu między członkami zarządu i trzeba go było rozwiązać.

Dworak przyznał, że boli go insynuacja, iż do TVP przybyła kolejna ekipa, która chce ją zawłaszczyć. "Nie ma na to dowodów. (...) Znów usłyszałem tylko o tym konkursie i o wywiadzie, i nic więcej" - powiedział. Zaznaczył, że nie zamierza także omawiać swoich decyzji personalnych. Dodał jednak, że nowy zarząd zastał "galimatias jeśli chodzi o wartości dziennikarskie".
 
Tymczasem podczas wtorkowego spotkania również senatorowie skrytykowali Telewizję Polską.

 Telewizja Polska jest upolityczniona, uległa wobec rządzących; prezentuje zawsze tych samych ekspertów i komentatorów, a jej dziennikarze nie mają wystarczająco dobrego warsztatu - takie zarzuty usłyszeli od senatorów członkowie zarządu TVP.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Politycy SLD atakują szefów TVP

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl